Tak to jest jak się słucha "recenzentów". Każdy debil może powiedzieć, że mu coś nie pasuje, skoro ma zamiar coś zrobić, niech zrobi. Każdy fan wie, że to będzie na podstawie gry, a film nie koniecznie będzie się zgadzał kropka w kropkę z fabułą. Jebać tych "znawców", rób swoje kasę masz to se poradzisz.