Średnio uzależniony, za to nieuleczalnie :-)) Praktyka nocek przy kompie ok. 30 lat, specjalizacja strategia i symulatory, tak dla jasności. Służę :-)
Oj, młody człowieku - GATO to było dziesiątki godzin, całe weekendy, na firmowych, przyznaję ,pierwszych pecetach. Do dzisiaj wspominam to z łezką w oku. I nie wydawali wtedy patcha 1.1 w tydzień po premierze gry, jak to miało ostatnio z "superprodukcją" SH 4. Co by oni (tj.producenci ) zrobili gdyby nie fanatyzm takich jak np. ja fanów sub sim-ów. Ale GATO- to była klasa sama dla siebie. I pierwszy raz w życiu wykonałem na nim strzał "prosto w gardło" - subsimmerzy wiedzą o co chodzi. Dało się.Michał