Jestem rocznik 85, grałem na PS od kąd pamiętam. Wiadomo, że zmieniły się standardy, technologia itd. Nigdy nie byłem za Xboxem (jak już był) bo to Amerykanie. Dla mnie najgłupszy naród. Ale to co odwalają teraz japończycy jest tak głupie, że szczerzę liczę, że dostaną kopa w jaja. Kasują KUPIONE filmy z biblioteki użytkowników, gry itd. Ostatnio wzięło mnie na C&C. Kiedyś kupowałem kilka części, minęły lata i była fajna kolekcja na steamie. Stwierdziłem, że jednak zapłacę. Kolega mówił, że podobno można to wszystko mieć za darmo, ale chcę jednak wesprzeć. Obecnie jestem na etapie, "fck sony". Kupują studia żeby je zamykać, nie rozumiem późniejszego ich ruchu. Niech jest więcej studiów jak kojima - nie chcecie nas? Ok, mamy fajny pomysł idziemy do konkurencji. I powstaje np days gone 2
Rockstar tworzy świetne światy i lubię serię od początku, ale martwi mnie model tylko cyfrowy. Wiem, że kupuję licencję, nie grę. Nie wiem, czy za pięć lat uruchomię ją na starej konsoli. Obawiam się też, że po premierze PS6 pojawi się jedyne płatne ulepszenie (np. ~100 zł) dla "lepszego doświadczenia". A ja lubię ten moment wsadzania płyty i chowania do pudełka z myślą "jeszcze do ciebie wrócę"
Chciałem kupić ją na premierę i to w wersji kolekcjonerskiej, ale czym było bliżej premiery, tym bardziej wątpiłem i ostatecznie nie kupiłem, licząc na ewentualną zniżkę za jakiś rok, czy coś. Dodali do plusa i myślę sobie, że musi być jeszcze gorzej niż przypuszczałem. No ale obecnie mam nie co ponad 20 godzin i uważam, że ta cała nagonka jest przesadzone. Nie oczekiwałem przy odpalaniu niczego fajnego. Wręcz przeciwnie. Chciałem się upewnić, że dobrze kibicuje życząc im upadłości, a LGBTQWERTY niech zdycha. No i okazało się, że w sumie jest to całkiem przyjemna gra. Są pojedyncze rzeczy które są dziwne, jak np sprzedawca na targu z podpisem "sprzedawcu żywności" ale fabuła, system walki, misje poboczne, są na prawdę bardzo dobre! Jest dużo fajnych rozwiązań które sprawiają, że gra się przyjemnie. Zagadki środowiskowe są ciekawe i nie irytują. Ogólnie na razie oceniam na jakieś 7,5. Jak skończę, to odniosę się jeszcze raz, ale żaden woke nie wylewa się z ekranu i nie jest się przytłoczonym czymkolwiek. Ludzie są zmęczeni wmawianiem ideologii i DA:V dostało rykoszetem. Co do samego DA, to mam podobne odczucia co do Mass Effect: Andromeda. Fajna gra, ale nie fajny Mass Effect. Tak samo tu. Fajna gra, ale średni Dragon Age. Nie nastawiajcie się na fajerwerki, ale też nie na to, że będziecie musieli założyć sobie konto na gejo_wskich portalach. Ja ogólnie polecam.