Serial moim zdaniem jest smutnym upadkiem Star Wars. Czy twórcy, scenarzyści, showrunerzy naprawdę robią to specjalnie? Jak można tak obrzydzić fanom całą serię. Wplatanie na siłę ideologicznie poprawnych treści kosztem lore, klimatu, zdrowej logice jest straszne i smutne zarazem. Jak daleko to pójdzie w nowych produkcjach filmowych i niestety też już często grach?
Na szczęście wyniki finansowe prędzej czy później naprawią każde korpo...
Czy recenzent jest z nowego postępowego kolorowego pokolenia? Czy to była recenzja czy płacz o sfeminizowanego najnowszego Thora?
Filmy o bohaterach mają ociekać testosteronem, brutalnością i furią. Bohaterowie to nie zwykli ludzie z paletą dekadenckich uczuć. To istoty o mrocznym pochodzeniu które mają poczucie swojej mocy i z niej egoistycznie korzystają. Jeżeli przy okazji uratują ludzkość to super. Dzisiaj natomiast to co się dzieje z universami w porównaniu do oldschoolowych komiksów o bohaterach to profanacja. Jednak filmik dobry i wraca trochę w stronę starszych fanów.