Kiedyś zamówiłem płytę główną w Polski sklepie internetowym (coś kolo 1000zł). Płytę dostałem a po tygodniu przysłali kolejną. Myślę sobie nie będę dupkiem i zadzwonię. W papierach im pewnie w końcu wyjdzie i oskarżą mnie o przywłaszczenie. No i dzwonię, opisuję sytuację a babka do mnie "nasza firma nie popełnia takich błędów"... aha to dziękuję za rozmowę.
Odradzam steelseries. Wszystko pieknie do czasu styczności z serwisem. Od 20 dni weryfikują czy mój zwrot wpłyną do magazynu (sprawdzając numer listu przewozowego widać że tak). Na zapytanie wysłane w poniedziałek o 22 bot odpisuje że w weekendy nie pracują (nawet biorąc pod uwagę różnicę czasu to w ameryce też już weekendu nie było).
Także obsługa klienta to tragedia i żenada. Oby Wam się nic nie zepsuło.
Pewnie dlatego jest BYŁYM pracownikiem. W wowa nie gra się dla levelowania.
Czyli teraz dajemy wam kupę ale później to będzie super film?
Sorry ale z piachu bata nie ukręcisz