"Takie podejście do tematu wydaje się dość odważne."
Pomiędzy odwagą a głupotą jest tylko cienka linia.
To zależy od tego na czym lądujesz. W przypadku ED gość lądował na ciele o grawitacji 0,04G. To jakiś malutki księżyc i dlatego to tak wygląda.
Tak właśnie jest w Elite Dangerous. Każdy układ jest symulowany zarówno jeśli chodzi o orbity planet i gwiazd jak i obrót ciał wokół własnej osi. Teoretycznie zdarzają się nawet orbity kolizyjne choć samo zderzenie nie jest niestety symulowane.
Ostrzeżenie dla wszystkich, którzy chcieliby sobie ChatGPT wypróbować: z jakiegoś powodu wymagają podania numeru telefonu. Oczywiście okazuje się to dopiero po weryfikacji maila...
Japońskie kwadraty jak zwykle niezadowolone. Ale tym razem nawet przyznam im rację: nie ma sensu iść tą drogą, wracajcie lepiej do Deusa!
Ostatnie gry Ubisoftu to trochę takie żarcie z Maca. Nie wyróżnia się to i raczej cię nie zaskoczy smakiem ale też nie będzie odrzucające. Generalnie masz gwarancję tolerowalnej przeciętności. Z grami Ubi jest podobnie: może cię nie porwą ale też raczej wybitnie nie zawiodą. Niestety, w obu przypadkach, znacznej części społeczności to odpowiada. Gry przestały być dziełami od pasjonatów dla pasjonatów, a stały się produktem dla mas.
Grałem na tegorocznym WCG, według mnie rewelka!
slec21 nie przywidziało Ci się na multi można grać Polskim GROM-em :)