bo mam na dysku obie części, ale nie mogę się zdecydować, która ma mniej zły początek xD zawsze wolałem dwójkę, ale ta pierwsza planeta :/ natomiast jedynka ma ciut lepszy początek, ale dalej trochę nuda jest
Po za tym Max w dwójce mógł przejrzeć się w lusterku co wiele gier tego długo po premierze MP2 nie oferowało.
też zwróciłem na to uwagę za sprawą filmiku kacpra z tvgry, który o tym mówił. cóż, to też na plus, ale w konteście całości taki detal nie bardzo wpływa na ocenę
A ty autorze wątku jesteś za młody na ten tytuł skoro mówisz, że słaby
czy muszę wam tłumaczyć, że 03 w moim nicku wcale nie musi oznaczać daty urodzenia i tego, że mam 15 lat? bardziej byłbym skłonny twierdzić, że to co napisałeś Zamiast patrzeć się gdzie strzelać to patrzałem się na jej tyłek... świadczy o tym, że jesteś nastolatkiem niż to, że ja oceniam tę część gorzej od jedynki
niby najlepsza chinska gra a mi sie nie podoba
a to jest jakaś zła marka? polećcie w takim razie głośniki 2+1 za nie więcej niż 170zł w komputroniku, to może jutro wymienię, jeśli mi się uda.
a poza tym, przy okazji wizyty w sklepie, mam zamiar zamówić sobie taką myszkę i klawiature hehe gejmingową xD
http://fury-zone.com/fury-typhoon/
http://fury-zone.com/fury-brawler/
dziś siostra dostała cały zestaw komputerowy wraz z podobną myszką i klawiaturą, tyle że podświetlanymi i w sumie fajne takie, nawet w dotyku przyjemne, a że tanie jak barszcz to też sobie sprawię. tyle że diody z myszki będę musiał wywalić, bo ja nie lubię podświetlanych xD
ehh, to uczucie gdy głośnik podpięty do tego gniazda na górze nie działa :/ będę musiał jutro iść i oddać na gwarancję
To co mam zrobić? Tylko to było w zestawie. Czyli mam oba kabelki wsadzić w jedną dziurkę?
Znaczy mam jeszcze jeden zestaw takich kabelków do drugiego głośnika

Jak podłączyć te kabelki? Wciskam mocno wciskam słabo i nic nie działa. Nie wiem gdzie jest + ani - bo nic nie jest opisane :/
Ps nie napisałem, że są to głośniki xD
no w sumie racja, bo po co robić jedną dużą, bogatą i dopracowaną grę, którą można przejść na kilka sposobów i sprzedać raz ewentualnie z jednym dodatkiem, skoro można wziąć np mass effecta czy fallouta, założyć mu inne ubranka, fabułę jakąś tam napisać na kolanie, bo to tam takie tego chodzi o to żeby szczelać, hehe, bo ta młodzież to tylko te karabiny i inne takie, dorzucić kilkanaście dlc (dodatkowo płatnych), lootboxy (też płatne) i zgarnąć kasę dziesięć razy większą niż w wypadku pierwszej opcji xD
no w sumie kat, trochę się czepiam. Ale mogli lepiej zrobić! w sensie nie lepiej technologicznie, ale bardziej przemyślanie, bardziej jakoś tak... no nie wiem.
- jak rzucisz się na glebę, póki nie przestaniesz strzelać, póty leżysz na ziemi. Nie to co w jedynce, gdzie po oddaniu strzału postać od razu zaczynała wstawać dostając w tym czasie kopę dmg od niedobitych przeciwników;
to akurat fakt.
Dziwi mnie to, że 15 letniej grze mniej wybaczasz, niż od jej starszej poprzedniczce.
może dlatego, że w ogóle jakoś tak mi się to wszystko nie kleiło i naciągane było. w jednej misji max zginął, ale jednak nie, jacyś bohaterowie się pojawiali, nie wiadomo kto i po co. w jedynce było wszystko jasne - zabili ci rodzinę, idziesz strzelasz, jeden trop prowadzi do drugiego i voila (chociaż końcówka tez już była naciągana), a tutaj ta se wyszło.
tak patrzę sobie teraz na kotora, żeby pomachać sobie mieczami świetlnymi, ale kurcze, znów musiałbym przejść przez ten kiepski początek z jakimiś wibroostrzami na kiju :/ a może od razu odpalić dwójkę? ehh, tam zaś jest ta beznadziejna kopalnia czy inna planeta, z której trzeba się wydostać.
jak myślicie, zacząć od jedynki jak bozia przykazała czy olać?
a byś się zdziwił xD byłem, ale nie miałem jeszcze komputera. pamiętam jak potem zgrywałem maxa od jakiegoś gościa takiego w jakiejś przyczepie czy coś. a potem nie umiałem cracka ściągnąć, bo mały byłem i wtedy to jeszcze nikt się nie znał w zasadzie na komputerach i takiego sąsiada wołaliśmy, ojca kolegi, bo on umiał. i przyszedł nam wtedy specjalnie cracka ściągać xD ehh to były czasy...
można, ale tam nikt nie odpowiada xD A przynajmniej nie szybko
No dobra, może nie aż tak słabe, ale oprócz grafiki to wszystko było chyba gorsze od jedynki.
Po pierwsze fabuła, w której prawdę mówiąc za grosz nie wiedziałem o co chodzi, ale w sumie nie interesowało mnie to aż tak bardzo. jacyś tam iluminaci, źli goście, mona i tyle. Gdyby nie to, że pamiętałem jak się kończy, to może nawet bym się zdziwił, że to już teraz
Po drugie fizyka. No kurde xD przeciwnicy umierali sobie losowo czy to po prostu padając na ziemię czy robiąc gwiazdę i przelatując przez pół pokoju. niezależnie od broni, jak im się podobało.
Po trzecie strzelanie ze snajperki i takiego innego karabinu z lunetą jak z karabinku kupionego na odpuście. zero odrzutu, zero niczego. gdyby nie takie pyk-pyk-pyk to nie wiedziałbym nawet, że to strzela xD
Po czwarte backtracking i kilkukrotne odwiedzanie tych samych lokacji.
i w sumie tyle. pamiętam z młodości, że dwójka była super, a jedynka taka sobie, ale teraz wygląda na to, że się odwróciło xD
no, podbijam, bo chyba ostatniej już odpowiedzi potrzebuję i zamykam: co myślicie o tych tutaj?
https://www.mediaexpert.pl/powerline/powerline-tp-link-tl-pa7020p,id-781347
wydają się świetne, bo za 230zł i prędkość transmisji 1000
albo takie
https://www.mediaexpert.pl/powerline/powerline-tp-link-tl-pa7010-kit,id-812306
podobne parametry, a cena jeszcze niższa
też jestem zwolennikiem najprostszego kabla, ale wydaje się, że te adaptery to jedyne rozwiązanie. te z linku powyżej są trochę nie na moją kieszeń niestety, bo 500zł to jednak bije po kieszeni. co myślicie o tych tutaj? mają dobre opinie w internecie
https://www.tp-link.com/pl/products/details/cat-18_TL-WPA4220KIT.html
w media expert można dostać je już za 200zł
ewentualnie gdybyście mogli polecić coś w podobnej cenie, ale jak już to niewiele wyższej
edit: na stronie sklepu znalazłem jeszcze takie
https://www.mediaexpert.pl/powerline/powerline-tp-link-tl-pa7020p,id-781347
wydają się świetne, bo za 230zł i prędkość transmisji 1000
edit2: albo takie
https://www.mediaexpert.pl/powerline/powerline-tp-link-tl-pa7010-kit,id-812306
podobne parametry, a cena jeszcze niższa

bo moje mieszkanie wygląda mniej więcej tak jak na obrazku. na pomarańczowo zaznaczyłem gniazdka, do których mógłbym powpinać na przykład te adaptery sieci elektrycznej. nie mam za bardzo pomysłu co z tym fantem zrobić i nie wiem jakie technologie w ogóle są, które mógłbym zastosować
a jak działają te adaptery? mógłbym na przykład jedno wsadzić w gniazdko po drodze, a drugie tuż przy kompie i podłączyć kablem jak pokazują na obrazku?
Nie potrzebuję grać w sieci, ale czasem działa tak słabo, że nawet strony internetowe nie chcą sie ładować, nie wspominając o filmikach na yt czy czymś takim. Kabla nie da rady do mnie podłączyć niestety ;/
Karta raczej pozwoli ci uzyskac wieksza predkosc niz stabilnosc
no to chyba tak właśnie ma być? nie mam problemów ze stabilnością, bo internet jest cały czas i nie wyłącza sie ani nic tylko jej po prostu słaby i wolno działa. reszty posta nie zrozumiałem, bo się nie znam, więc hehe xD
Od czasu jak się przeprowadziłem to mam internet z orange i dostałem taki modem od nich może dobry może zły, ale pech chciał, że można go było zamontować jedynie na drugim końcu mieszkania w związku z czym ten internet w pokoju to mam taki sobie. Obecnie używam karty sieciowej tp linka takiego jak tu https://www.tp-link.com/pl/products/details/cat-11_Archer-T2UH.html dołapania wi-fi, ale to się raczej nie sprawdza. Moje pytanie brzmi jak to naprawić, żebym miał przyzwoity internet? Czy lepiej kupić takie cudo
https://www.tp-link.com/pl/products/details/cat-11_Archer-T9UH.html
czy takie
https://www.tp-link.com/pl/products/details/cat-11_Archer-T9E.html
a może zostać przy tym tp linku co mam, a kupić wzmacniacz sieci taki jak ten
https://www.tp-link.com/pl/products/details/cat-10_RE450.html
czym się różnią te produkty i który byłby najlepszy dla mnie w tym wypadku?
nie wiem do czego ci taka myszka potrzebna, ale o ile mi wiadomo, to do takiego normalnego grania to nie potrzebujesz wcale żadnej super myszki. tutaj masz materiał z tvgry, w którym pokazują różnicę miedzy myszkami https://www.youtube.com/watch?v=BIf_kFXuXVM
a jak grasz w jakiegoś csa czy inne podobne to nie wiem xD ja mam najtańszą ze sklepu i w dodatku na kablu i bardzo sobie chwalę xD
daję plusa, bo fajnie to wygląda. i to się kupuje takie zestawy w sklepie modelarskim? ile to mniej więcej kosztuje i co wybrać na początek? mógłbym się zainteresować, bo cóż... w sprawach modelarstwa jestem jaroszem xD
Ale macie na myśli modelarstwo takie że samemu sobie coś lepicie jak z gliny czy składanie już gotowych zestawów? w sumie jedno i drugie brzmi fajnie xD dajcie jakieś linki, zdjęcia, cokolwiek żeby zgłębić temat, bo modelowałbym
Gothic 2 NK
taki se, wolę jedynkę. dwójka nie ma już dla mnie tego klimatu, który pokochałem
Wiedźmin 3 + dodatki
w kto miał zagrać ten już grał, nic nowego nie dodałeś tym
Newerwinter Nights 2 +Maska zdrajcy
rany, tyle razy się do tego przymierzałem i za każdym razem po kilku dniach odpadałem, bo nuda
Dragon Age: Początek
pierwsza kiepska gra biowaru. lepiej już pograć w baldura albo nie wiem cokolwiek
Seria: Mass Effect
raz sobie można przejść, ale to też kiepskie. szczególnie jedynka - drewno jak cholera. zamiast tego znacznie lepszy KOTOR
Divinity Orginal Sin 2
grałem w jedynkę dwa razy i za każdym razem przestawałem dokładnie w tym samym momencie, bo zaczynało się robić nudno. na początku fajne, potem już mniej
Fallout 1,2
ja lubię tylko jedynkę
Baldurs Gate 2
jako nastolatek grałem jak szalony i w sumie szanuję, ale nie wiem czy teraz byłbym w stanie w to grać xD myślę, że taka dawka kuc-fantasy mogłaby mi zaszkodzić i zepsuć wspomnienia
Evil Islands
a to nie znam
Planescape Torment
obok fallouta 1 chyba jedyny na prawdę dobry tytuł na liście ;p grałem niedawno i wydał mi się jeszcze lepszy niż poprzednio. polecam!
W życiu przesłuchałem tylko jednego audiobooka, a był nim wiedźmin, bo nie byłem w stanie czytać książki, a bardzo chciałem znać historię geralta, żeby lepiej rozumieć gry xD Ale nie, mam na myśli jakieś inne zajęcie, nie wiem, coś tam ktoś malował jakies figurki kiedyś czy coś typu pisanie wierszy. Coś fajnego co pozwoliłoby się zrelaksować
Założyłem ostatnio wątek, że straciłem ochotę na granie w gry. Postanowiłem, że nic na siłę i zajmę się czymś innym, ale w zasadzie to nie wiem czym xD Bo jak tak siadam wieczorkiem do komputera, to przejrzę sobie fejsubka, coś tam na yt, a potem mi się nudzi. W sumie mogę oglądać jakieś filmy czy coś, ale to nie zawsze mam nastrój. Książek wieczorami też nie chce mi się czytać, bo dużo czytam za dnia i dla własnej przyjemności i podręczników.
Co wy robicie wieczorami oprócz grania, czytania i oglądania filmów? macie jakies hobby? ulubione strony internetowe? Cokolwiek czym zajmujecie się w czasie pomiędzy zakończeniem codziennych obowiązków, a pójściem spać?
Zacząłem od jedynki i to podobno był największy błąd, bo sterowanie było tak fatalne, że nie dało rady grać. dopiero długo potem kolega, który też jest wielkim fanem polecił zacząć od następnej części, ale jakoś tak nie mogę się za nią zabrać xD
Nie bluźnij z tym dragon age i mass effectem XD
spróbuj mnie przekonać, że jest inaczej xD ME 1 to drewno straszliwe i zrzynka z kotora. ME 2 moim zdaniem najlepsza część dzięki rozbudowanym i ciekawie zrobionym towarzyszom, z których każdy ma własną historię. ME 3 jest natomiast zupełnie nastawione na akcje, towarzysze tacy sobie, a twoje wcześniejsze wybory okazują się nie mieć żadnego znaczenia, a fabuła mocno kuleje. I ogólnie w całej serii możesz być albo gnojem albo herosem, innej opcji nie ma, co w prawdzie charakteryzuje każdą grę z biowaru, ale tutaj doskwierało mi najbardziej
Dragon age ma w sumie dobrą fabułę, wielowątkową i można przechodzić na wiele sposobów, ale towarzysze są do kitu i do bólu sztampowi (morrigan cyniczna jędza, którą uczymy współczucia, leliana naiwne dziewcze i tali zorah albo aerie z baldura 2 tylko w innym wydaniu, alistair wnerwiający śmieszek), mało przedmiotów, paskudne zbroje i dużo biegania takiego jak te tunele krasnoludzkie w porównaniu do tego co tam znajdziemy. dodatki w lwiej części tragiczne.
żadnym z tych tytułów się nie jaram xD Tomb Raider jakoś nie fascynowałem się nigdy, a grałem w legendę, anniversary i to późniejsze po prostu TR. Metro to w gimnazjum czytałem książkę co mi kolega pożyczył, ale dostałem takiego raka, że gry nawet nie ruszałem, a RDR 2 to nawet nie liczę, bo nie mam konsoli.
Co do tych wcześniejszych to grałem w stalkera 1, ale mi się nie podobał. ME to osobny temat, bo poszczególne części mają bardzo nierówny poziom, tzn. jedynka jest do kitu, dwójka jest fajna, a trójka średnia. Ogólnie oceniam serię na tak sobie. Jeśli chodzi o kosmos wolę kotora i już nawet zainstalowałem sobie dwójkę, ale jak pomyślę, że mam przechodzić tą pierwszą planetę znowu, jakąś tam stację górniczą czy coś, to trochę mi się odechciewa. Horrorów nie lubię. Zacząłem grać w dead space, ale nie zrobił on na mnie żadnego wrażenia. pierwszy RE też nie.
przed wakacjami wsiąkłem taką przygodówkę fahrenheit i było fantastycznie, ale od połowy mocno się zepsuło, żeby w ogóle się skichać na końcu. z resztą napisałem komentarz na golu, to możecie sobie przeczytać więcej co o niej sądzę. Grałem też w dragon age origins, który moim zdaniem nie jest ostatnią dobrą grą bioware, ale raczej pierwszą złą
Siadłem sobie teraz wieczorkiem przy komputerze, wziąłem ze sobą herbatkę i coś dobrego i tak pomyślałem, że w sumie kupiłem kiedyś po taniości herosów 5 z dodatkami, a jakoś tak nigdy nie przysiadłem do nich na dłużej. Nie namyślając sie wiele odpaliłem rzeczonych herosów, włączyłem kampanię i tak sobie trochę popykałem od jednego skarbu do drugiego, ale jak pomyślałem, że znowu będę musiał uczyć się tych wszystkich jednostek, ich słabych i mocnych stron, tych bohaterów i ich umiejętności i w ogóle ta mapka jakaś taka zbyt kolorowa i te postacie taki przesadzony wygląd mają mocno, a tak w ogóle to trójka i tak pewnie jest lepsza.
Kurcze, czasem to aż chciałbym, żeby ktoś dał mi takiego kopa w dupę, żebym przestał narzekać i wybrzydzać wreszcie xD
Nie ma czegoś takiego jak "wyrastanie" z gier, co najwyżej z wiekiem ma się coraz mniej czasu
Nie, to nawet nie to, bo na przykład teraz mam w zasadzie całe dnie, które mógłbym przeznaczyć na granie, ale nie robię tego. Zrobiłem podejście do pierwszej mafii, którą przeszedłem tylko raz i się nie zachwyciłem, więc postanowiłem dać jej jeszcze jedną szansę, to wyłączyłem zdenerwowany, bo kazali mi jechać przez pół miasta albo bardzo wolno albo radzić sobie z policją, która mnie ściga, gdy jechałem szybko. I wiesz co zrobiłem? Ostatecznie usunąłem grę, bo do pierwszego nie miałem cierpliwości, a do drugiego nerwów xD
Z mafią II było podobnie. najpierw kilka razy przechodziłem misję na czas i już miałem dość, a potem odpalił mi się jakiś bug, który uniemożliwiał dalsze grania, a że mi szkoda czasu było, żeby się pochylić nad rozwiązaniem, więc znowu gra poszła do kosza.
Nie wiem, czasem mi się po prostu uważam, że nie warto się tym zajmować i marnować energię na to, żeby mój komputerowy ludzik dotarł w jakieś tam miejsce, zabił złego bossa czy wygrał wyścig. Ja bym nazwał to przewartościowaniem komputerowej rozgrywki
Wiesz, jak teraz tak myślę to sam nie wiem. Długo tak myślałem, ale jak już pisałem, bywa, że te powroty do gier z "kiedyś" bywają bolesne, a wspomnienia o nich są lepsze niż one same. Z tego powodu trochę boję się włączać baldura II czy stare fallouty, żeby nie zepsuć sobie miłych wspomnień o nich
Pierwszy komputer dostałem jak miałem 7 lat. Na serio zacząłem grać, gdy w cd-action dodali taką niewielką książeczkę zatytułowaną 100 gier wiecznie żywych, w których były wymienione i opisane najważniejsze gry należące już do klasyki. To był rok 2008 (wiem, bo mam tą książeczkę przed sobą xD), a ja miałem 12 lat. Teraz mam 22 lata i przez to 10 lat nagrałem się już dużo zarówno w te najstarsze jak i całkiem nowe tytuły.
Nie wiem czy wynika to właśnie z nabytego przez ten czas obeznania czy z tego, że z niektórych rzeczy się po prostu wyrasta, ale od pewnego czasu, dość długiego z resztą, gry zaczęły mnie nudzić. W najnowsze raczej gry nie gram, bo zwyczajnie mi się nie chce. Zazwyczaj dostrzegam w nich dobrze znane schematy i rozwiązania co mnie zwyczajnie nudzi. Jeśli chodzi o stare, dobrze znane mi gry, to jest już lepiej - chętniej sięgam po raz kolejny po coś co już znam i lubię, niż wybieram nowe, chociaż i tymi potrafię się czasem rozczarować, gdy okazuje się, że wspomnienia o rozgrywce są lepsze niż ona sama xD Co do gier, których nie znałem wcześniej, niezależnie czy są stare czy nowe, to też czuję taką niechęć, że znowu jakieś strzelanie albo znowu latanie z mieczem i ratowanie świata itd. Czasem też te gry wymagają ode mnie jakiegoś wysiłku typu opracowanie builda czy wymyślenie strategii i wtedy jest już zupełnie źle, bo wysiłek poświęcony na zrobienie tego wydaje mi się to zupełnie zbędny i bezowocny.
Kurczę, chyba faktycznie z tego wyrosłem. Nie mam już takiej cierpliwości i zaangażowania w to wszystko. Kiedyś lubiłem sobie siąść wieczorem nad jakąś grą i dać się wciągnąć w to wszystko, a teraz już nawet nie chce mi się ich włączać i wolę obejrzeć film czy posłuchać czegoś na yt.
Dla porównania moja 9-letnia siostra chyba od roku albo nawet więcej, gdy pokazałem jej gry z serii lego, wałkuje je bez ustanku i tylko przerzuca się z nich na simsy, a przecież to jest ciągle i w kółko to samo! ja wiem, że to jeszcze dziecko, ale szukam tego czegoś co ona jeszcze ma, że zupełnie jej nie przeszkadza to maltretowanie klockowych ludzików różniących się od siebie zaledwie ubrankami, a czego ja już nie mam, że nie potrafię i w zasadzie nawet nie chcę sięgać po tego rodzaju zabawy.
Też tak macie, że nie umiecie już się cieszyć grami? Wydają mi się one czcze i jałowe, niewarte tego, żeby poświęcać im czas. Oczywiście nie wszystkie, bo takiego wiedźmina 1 bardzo często sobie włączam i cieszę się zabawą jak dziecko, ale takich gier w gruncie rzeczy mam niewiele. Jak sobie z tym radzicie? Co o tym myślicie?
>Postowanie linku na wykop, gdzie jest zapostowany link na piko
masz ty rozum i godność człowieka w ogóle?

Jak w temacie - jak oceniacie ten zestaw i czy to dobra cena za niego? Komputer ma być głównie do internetu i mniej wymagających gier typu lego czy takie tam. Sprzedawca w komputroniku zaproponował mi też, żebym lepiej zmienił dysk z HDD na SSD, bo wtedy wszystko będzie szybsze. Co o tym sądzicie?
Możecie mi powiedzieć jakim cudem ta gra ma identyczną ocenę jak new vegas? właśnie przeszedłem new vegas i po skomentowaniu jej tak sobie postanowiłem sprawdzić jak wypada ona na tle poprzedniczki. Ja wiem, że trójka nie jest zła, jest nawet całkiem niezła, ale na Boga, w niczym nie dorównuje NV! O ile vegas oceniam na 9, to ta część dostaje u mnie maksymalnie 7,5
Kurcze, ale ta gra jest dobra xD Przeszedłem ją chyba dziesiąty raz i znów odkryłem rzeczy, których nigdy wcześniej nie widziałem. Ciekawe co czeka mnie za jedenastym podejściem ;p
Oceniając tak rzetelnie to z jednej strony trzeba przyznać, że to najlepszy fallout od czasów tych prawdziwych falloutów, z drugiej - gra dość krótka, jeśli chodzi o samą fabułę i niesamowicie zabugowana. Fantastyczne jest to, że istnieje masa modów, które pozwalają na w zasadzie nieograniczoną kreatywność i możliwość dopisywania sobie własnej historii do tego co dzieje się na ekranie. Super jest, że każdy w zasadzie quest można wykonać na nie tylko dwa, ale i więcej sposobów. Za wspaniałe uważam również, że gra oferuje niebywałą wolność - możesz robić co chcesz, jak chcesz, w dowolnej kolejności, na dowolny sposób, a i tak wszystko będzie cacy. Nic nie stoi na przeszkodzie nawet żeby zabić kluczowe postacie. jeśli się komuś to podoba. Warto wspomnieć jeszcze o dialogach i npcach - otóż postaci niezlewnych jest dużo,każda ma coś do powiedzenia, zazwyczaj też jakieś zadanko. Dużą rolę odgrywają umiejętności takie jak retoryka, za sprawą której możemy np. uniknąć walki z głównymi przeciwnikami. Często też można w dialogach wykorzystać wiedzę z zakresu medycyny czy naprawy, także rozwój postaci ma odzwierciedlenie nie tylko w zakresie tego, że np. będziemy umieli sami naprawić sobie ekwipunek, ale i w sytuacjach, w których przyjdzie nam wykorzystać ją podczas wspomnianych dialogów czy wykonywania zadań. Po prostu rewelacja.
Niestety nie sposób zakończyć na tych pochwałach, bo bardzo dokuczliwe są bugi. Tym razem nie mogłem zrobić questów dla bractwa stali, bo ważna postać zacięła się w miejscu i nie chciała rozmawiać. To akurat dało mi się we znaki, bo związana była z nią cała linia questów. O przypadkach, w których mamy z kimś pogadać na temat zadania, a taka opcja dialogowa się nie wyświetla nawet nie wspominam. Reszta chyba jest w porządku, tzn. nie odczułem tego na tyle, żeby zapamiętać to i napisać tutaj. Jedyne do czego mogę się przyczepić to to, że broń energetyczna jest straszliwie słaba i nawet średnia broń palna z odpowiednią amunicją jest lepsza niż jej energetyczny odpowiednik, ale nie jest to bug, a jedynie jakieś nie wiem, niedopatrzenie twórców czy coś. A, no i fabuła jest dość krótka. Niby jest obok niej cała moc questów pobocznych, ale wiecie jak z nimi jest - jedne są lepsze, drugie gorsze. Dodatki trochę to wynagradzają, ale tylko trochę.
Żałuję, że obsidian nie miał szansy dokończyć nowego vegas tak na 100%. Podobno w planach była masa zadań i miejsc związanych z legionem, na zrobienie których nie było możliwości. W sumie żal mi tego studia, bo tak jak z new vegas było z kotorem 2. Plany były wielkie, ale ze względu na czynniki zewnętrzne nie dało rady ich zrealizować. Pewną rekompensatę stanowią jednak mody, które dodają na prawdę dużo, ale to żadna tajemnica, że nawet najlepsze mody nie zastąpią dobrze wykonanej pracy twórców. Poza tym w większości dodają one skromną zawartość jak pancerze, broń, towarzysze, tekstury itd. Tak czy owak - gra rewelacja, polecam każdemu!
Cholera, nie mam siły do tej gry. A w zasadzie to cierpliwości. Grałem w nią raz i przeszedłem całą. Wyścig nie był nawet tak szalenie trudny jak niektórzy opowiadają. Pamiętam też, że nie wywarła na mnie jakiegoś super wrażenia.
Niedawno postanowiłem odpalić ją sobie od nowa i już przy pierwszej misji się zgubiłem xD jak już ogarnąłem, że pod Tab mam mapę i coś tam przeszedłem to znów mam wycieczkę po mieście, ale nie że po prostu sobie jadę, tylko muszę jechać przepisowo, tzn. wolno, bo inaczej ściga mnie policja. i teraz tak: po pierwsze kto wymyślił taką debilną zasadę, że nie mogę jechać po mieście szybko jak w gta? i to jeszcze mam zrobić objazd po całym mieście, więc wymaga to cierpliwości. po drugie policja w zagadkowy sposób potrafi mnie wyśledzić, więc nawet jak zniknę im z oczu to i tak wiedzą gdzie za mną jechać. No debilne.
Starczy tego, raz przeszedłem, rewelacji nie było, a do drugiego razu nie mam cierpliwości xD
Ale po co? Przecież pierwszy dragon age był słaby xD na tle reszty wypadał dobrze, ale to dlatego, że reszta była fatalna
Na początku ciekawa historia (potem się podobno robi bezsensowna)
to akurat prawda xD właśnie skończyłem grę po raz drugi czy trzeci o ile dobrze pamiętam i do połowy jest rewelacyjna, klimat 11/10 i wciąga jak diabli. a potem robi się coraz słabiej i głupiej aż do żenującej końcówki. żal straszny, że tak ogromny potencjał został niewykorzystany ;_;
gra się w to jak w interaktywny kryminał z najwyższej półki - ciemno, śnieg, zimno, tajemnica, koszmary, śledztwo, no super. potem w grę wchodzi
spoiler start
religia majów, a co kurde xDD
spoiler stop
, ale to jakoś tak bokiem, nie do końca wiadomo i takie tam. a jak już wiadomo o co chodzi, to smród się zaczyna nieziemski i trwa do samego końca, pozostawiając jedno wielkie rozczarowanie i zawód.
Masakryczne sterowanie
to też prawda. po pierwsze nie wiedzieć czemu kazali mi naciskać guzki podczas niektórych dialogów tak, że zamiast czytać napisy musiałem patrzeć na to, który klawisz przycisnąć. gdybym nie znał angielskiego na tyle, żeby zrozumieć co mówią, to wcale bym nie wiedział o co chodziło. a po drugie kurde jakieś walki w matriksie, cuda na kiju i napierniczanie w guziczki jak szalony doprowadzało mnie do białej gorączki. nie żeby mi źle szło czy coś, chociaż ostatnią walkę przegrałem (ale już miałem wylane na to totalnie jak się skończy historia), ale było to po prostu głupie i męczące.
sterowanie ogólnie też takie sobie. w pewnych momentach praca kamery woła o pomstę do nieba, ale nie często, więc idzie przeboleć, chociaż kilka razy, w szczególności na cmentarzu, musiałem chodzić na ślepo, bo kamera była na twarz bohatera i widziałem tylko to, co za nim, a nie dokąd idę xD
kurczę, żeby rzetelnie ocenić tą grę należałoby wystawić jej chyba kilka ocen:
do połowy jak już mówiłem rewelacja - 10/10
tak od połowy do wczesnej końcówki - 7/10, bo jeszcze nie do końca wiadomo, że takie głupie to wszystko xD
końcówka - 1/10

A no widzicie. Czyli rozumiem, żeby nastawiać się na kupno orginalnego windowsa? Czas edytowania posta mi się skończył, a widzę,że wkradł się błąd w ofercie z komputronika, więc wrzucam zdjęcie jeszcze raz
Czemu do góry nogami ciągle się robi, przecież dobrze obrócony!

kurcze, napisałem taki dość długi post, ale nie wiedzieć czemu nie zaskoczyło i szlag go trafił ;/ nie chce mi się pisać drugi raz, więc skrócę:
byłem dziś w komputroniku, pokazałem zestaw z pure pc, który chyba mi odpowiada i wycenili go tak jak na obrazku. wygląda to zdecydowanie lepiej niż oferty z serwisów. zerknijcie proszę na to i powiedzcie mi czy nadaje się to do czegoś. pokazali mi tez inny komputer, ale jakoś tak nie wiem co z nim.
wyszło mi, że za cały zestaw z monitorem i wszytkim wyjdzie ok 3000zł co uważam za cenę dobrą. tylko windows za 500zł mnie boli, ale facet powiedział, że te z allegro czasem działają a czasem nie, bo to formy sprzedają jak pozbywają się sprzętu
po drugie chciałem się wytłumaczyć z tej nieufności na początku, czemu poświęciłem sporą część posta, którego mi zjadło, więc powiem tylko tyle, że wiele lat korzystałem z usług serwisu i zawsze byłem zadowolony i często kupowałem tam rzeczy taniej i korzystniej niż w internecie i zawsze byłem z tego zadowolony, więc z początku nie chciałem wierzyć, że próbują mnie oszukać czy naciągnąć, ale z tego co mi pokazaliście i sam też poszukałem to faktycznie nadużyli mojego zaufania. Nie traktujcie mnie więc jak debila, którego łatwo zrobić w balona, ale raczej jak kogoś kogo po prostu zawiedziono ;)
Cóż, pomyślałem dziś trochę nad sprawą i postanowiłem jeszcze wstrzymać się z decyzją co zrobić dalej. Na pewno coś w tym jest, że proponowane zestawy są drogie w stosunku do tego co mi oferują, bo ja swój komputer kupowałem za nieco ponad 3000zł kilka lat temu i wszystkie wiedźminy, gta v i kingdom come chodzą mi na ultra bez problemu, więc uważam, że jest całkiem dobry, a tutaj żądają niewiele mniej za dużo gorszy sprzęt.
Z drugiej strony kupowałem go właśnie w jednym z tych serwisów i pomyślałem, że skoro wtedy zrobili dobrze, to czemu tym razem mieliby zrobić źle? Mimo to na zakupy w internecie nie jestem jeszcze zdecydowany i to nie dlatego, że boję się internetu, tylko wiem, że mogą pojawić się problemy przy ewentualnej reklamacji czy gwarancji. Co innego kupić książkę, która się nie zepsuje albo nie wiem, meble, płytę ulubionego zespołu czy cokolwiek, a co innego sprzęt tego rodzaju.
Powiedzcie mi co myślicie jak na razie o tym, żeby faktycznie zrobić taki komputer jak zaproponował Likfidator w sensie
https://www.purepc.pl/zestawy_komputerow/jaki_komputer_kupic_zestawy_komputerowe_na_maj_2018?page=0,2
Jedynie zastąp dysk HDD dyskiem SSD
i złożyć go w komputroniku? Gotów jestem zapłacić odrobinę więcej, ale poszedłbym do salonu w pobliżu, zapytał czy mi zrobią taki i za ile i w razie czego tam zgłaszał wszelkie wątpliwości. Komputronik to dobry kompromis między serwisem a internetem? I czy jest to w umiarkowanie dobry sprzęt?
bo odnoszę wrażenie, że wszyscy próbujecie mnie namówić na zakup z konkretnego sklepu internetowego, mając zupełnie gdzieś, że ja wolę kupić u siebie. dobrze, dziękuję za pokazanie mi tej strony purepc, powiedziałem, że pójdę do serwisu z tym zestawieniem i pogadam z nimi, ale zważcie na to co ja mówię i co ja chcę, a nie forsujcie tak tego morele
W "internecie" możesz odesłać złom na koszt sklepu w ciągu 10 dni
a pieniądze zobaczyć tylko na wyciągu z konta xD jak już to 14 dni, ale i tak wolę w sklepie, bo to raz, że blisko i nie ma, że siedziba przedsiębiorcy gdzieś w warszawie i kontakt tylko na odległość, a dwa że gwarancja, rękojmia i te sprawy. przez internet też mi przysługują, ale wiecie jak to jest
Przecież wtedy piszesz maila
no to sobie pożartowaliśmy xD
Cholera, w internecie kupować to też tak nie do końca, bo w razie gdyby coś było nie tak, to gdzie mam iść i na kogo krzyczeć? xD zapytam w serwisie czy nie złożyli by mi takiego komputera jak na stronie, którą podajecie i w ten sposób spróbuję załatwić.
no tak, ale tamte ceny nie uwzględniają oprogramowania, a ono kosztuje bagatela 500zł z tego co zrozumiałem, czyli 1/5 budżetu na komputer. jeśli chodzi o gry, to tak jak mówiłem, głównie starsze i mniej wymagające produkcje. simsy 4 to maximum co tam ma chodzić. w serwisie powiedzieli mi, że ten z kartą 730 bez problemu udźwignie ta gierkę
taki mam zamiar wychować ją na prawdziwego gracza, chociaż nie jest to łatwe, bo bądź co bądź, jest to dziewczyna, a w dodatku ma 9 lat, ale wybierzcie mi po prostu któryś z tych trzech proponowanych zestawów, który przedstawia najlepszy stosunek ceny do jakości i ewentualnie powiedzcie czemu ten. jeden z tych trzech
kurcze, no fajnie panowie, ale jak mówiłem nie znam się na tym ani odrobinę. poprawiłem już obrazek, więc może zerkniecie okiem na to co jest?

Moja siostra zażyczyła sobie na komunię dostać komputer, a że z imprezy wpadło co nieco grosza, zacząłem rozglądać się za jakimś sensownym sprzętem dla niej. Chodzi mi o taki umiarkowanie dobry komputer, żeby mogła sobie i do internetu zajrzeć, i w jakąś gierkę pograć.
Dostałem tutaj oferty z pobliskich serwisów i chciałbym, żebyście rzucili okiem na nie i powiedzieli mi mniej więcej który byłby najlepszy. Zaznaczam, że to nie ma być komputer stricte do grania, bo taki mam ja i w najnowsze gierki możemy grać u mnie. Ona ma mieć taki, żeby sobie jakieś simsy odpaliła czy jakieś starsze produkcje i żeby chodziło u niej płynnie.
Poradźcie coś, bo ja się za grosz na tym nie znam xD
edit: ehh to uczucie, gdy obrazek się przekręcił do góry nogami, mimo, że na pulpicie mam prawidłowo
Grał ktoś z was w fable postacią inną niż wojownik? mam na myśli takiego czystego maga albo łucznika. o ile łuczników nie lubie, o tyle zastanawiam się nad graniem magiem, ale podchodzę do tego jak pies do jeża, bo pamiętam, że czary były takie sobie w tej grze. z drugiej jednak strony nie chce mi się dziesiąty raz grać wojownikiem olbrzymem o ramionach szerokości przeciętnego mieszkańca albionu xDD
jakich ewentualnie czarów używać? w jaką zbroję się ubierać?
w sumie to śmiać mi się chce jak widzę poważne odpowiedzi typu ile oferujesz albo a kto za to wszystko zapłaci i zupełnie poważnie próbujecie uświadomić chłopakowi, że nie całkiem wyszedł jeszcze ze świata fantasy ze swoich opowiadań, które, gotów jestem się założyć, są do kitu xD
Korzystając z okazji podrzucam poradnik do CK2. Jest dość... specyficzny, ale obszerny (100 stron) i wyczerpujący, dlatego polecam w szczególności początkującym
https (tutaj usunąć) ://www23.zippyshare (tutaj usunąć) .com/v/LICaD24h/file.html
no, w sumie to. zasugerowałem się tym, że wszyscy (w tym rzekomy pan prawnik) mówią o kradzieży, a to przecież była kradzież z użyciem przemocy lub groźby jej użycia, tzw. rozbój.
mohenjodaro, powiedz nam, co jeszcze wiesz o prawie? Miałeś już karne, czy jak na razie trudny kolos z prawoznawstwa do zdania? xD
napisz głupotę i ośmiesz się swoją niewiedzą, a jak ktoś ci ją wytknie tłumacz to hiperbolą i prowokacją, i że niby od początku tak miało być
aha
mohenjodaro, napisałeś "Jestem polskim prawnikiem". Jakim sposobem dostałeś dyplom, skoro wygadujesz takie bzdury? Studiowałeś na akademii wszystkiego najlepszego w pcimiu dolnym? Płaciłeś komuś za oceny?
Po pierwsze jako prawnik najlepiej powinieneś wiedzieć czym jest czyn mniejszej wagi, taki jak drobna kradzież, czy nawet ogromna kradzież w porównaniu do wartości najwyższej jaką jest ludzkie życie. O hierarchii tych wartości najlepiej świadczy, że nie ukarzemy złodzieja, który ukradł w celu ratowaniu ludzkiego życia, jeśli mieści się to w ramach stanu wyższej konieczności.
Po drugie powinieneś też wiedzieć, że przestępca, popełniając przestępstwo, nie myśli o tym jaki wyrok za to dostanie, bo nie przewiduje, że zostanie złapany. Możesz ustanowić nawet karę śmierci za przechodzenie na czerwonym świetle, a ludzie i tak będą to robić, jeśli będą wiedzieć, że nikt ich nie złapie. To skuteczność organów ścigania w łapaniu sprawców przestępstw jest największym odstraszaczem. Przestępca wiedząc, że na pewno zostanie złapany, dwa razy pomyśli zanim coś zrobi, nawet jeśli miałby zostać za to bardzo łagodnie ukarany. Przykład: był ktoś taki cwany i przeszedł na czerwonym świetle na oczach policjanta? a ile wynosi mandat za coś takiego? niewiele, a jednak nikt tego nie robi, bo wie, że zostanie ukarany, nawet niewielką karą. Pytanie w takim razie o statystyki przestępstw w krajach, w których kradzież jest karana śmiercią jest trochę... chybione moim zdaniem
Kurcze, nawet nie wiem po co odpisuję na coś takiego, bo już z pierwszego posta wynika, że niewiele się znasz i masz mentalność typowego pieniacza
czasem miewiam świadome sny, ale bardzo rzadko i zawsze to one mnie nachodzą, nigdy żadnych technik w tym kierunku nie stosowałem.
jeden przytrafił mi się dziś w okolicznościach takich, że planowałem wstać między 8:00 a 9:00, więc nastawiłem sobie budzik w telefonie na 8:00, 8:15 itd. wstałem o 8, ale stwierdziłem, że za wcześnie, więc położyłem się spać dalej. potem znów zadzwonił budzik, znów go wyłączyłem i poszedłem spać i właśnie między tymi 15-minutowymi drzemkami zdałem sobie sprawę, że śnię i postanowiłem, że wyśnię sobie tylko wakacje w górach i wstaję, bo robota wzywa xD
ogólnie nie wiem czym ludzie sie tak zachwycają. niby fajna sprawa, bo możesz robić co chcesz, ale z drugiej strony świadomość, że śni się świadomy sen sprawia, że nie odczuwam go wcale lepiej niż zwykłego marzenia na jawie tak jak teraz mogę sobie zamknąć oczy i pomarzyć, że wyleguję się na słonecznych hawajach czy gdzie tam chcę
Moja siostra jest wielką fanką simsów. Swojego czasu grała w trójkę, a teraz prowadzi simowe życie swoich ludzików w czwórce. Ja co prawda niewiele się już udzielam w tej materii, czasem tylko zerknę jak jej idzie i co nowego wymyślili twórcy i powiem wam, że mimo wszystko ja najbardziej cenię dwójkę, w którą zagrywałem się kilka dobrych lat temu.
Jedynki nie pamiętam za dobrze, ale czego można w końcu wymagać od tej części? ;) Za to właśnie dwójka wydawała mi się taka... najmniej oderwana od rzeczywistości. W sensie wiadomo, były tam wampiry, wielkie stopy itd, ale ten styl graficzny, i ogólny gameplay taki najfajniejszy był.
Trójka była paskudna pod względem grafiki, ale na plus koniecznie należy zaliczyć brak ekranów ładowania, chociaż jak miało się więcej dodatków to nawet na mocnym sprzęcie uruchomienie gry trwało bardzo długo co minus xD
Czwórka natomiast, mimo, że ma nudny i pusty świat i ekrany ładowania, wydaje się być mimo wszystko lepsza od poprzedniczki. Grafika jest bardzo ładna, są emocje, trochę uproszczony system potrzeb, dużo ubrań i możliwości modyfikacji wyglądu swoich simów. Myślę, że za kolejne 20 dodatków jak już EA nachapie się kasiory to ta część będzie równie dobra co dwójka, a przynajmniej mogąca z nią konkurować
A jakie waszym zdaniem są najlepsze simsy? Które wy najbardziej lubicie i dlaczego?
a powiedzcie mi jak wyglądają nawiązania do części poprzednich? bo w sumie to było moim głównym motywem do odpalenia inkwizycji. jak już sobie stworzę ten świat w dragonkeep, to rzeczywiście ma to jakieś znaczenie, czy są to luźno rzucone zdania, że hehe był tu szary strażnik i też kiedyś zapierniczał przynieść mi 10 kamieni jak ty xD
spoiler start
na yt widziałem, że różnica między tym, czy morrigan ma zwykłe dziecko, czy dziecko z duszą arcydemona ogranicza sie do jednej scenki, w której flemeth wyciąga z dziecka jakąś kulkę i elo, zabrałam ci esencję arcydemona xD
spoiler stop
niech ktoś kto grał podpowie, bo jak już mi ta złość opadła, a rzeczywiście byłoby warto w kontekście tych nawiązań i rozwinięć, to może przełknąłbym ogólną crapowatość tej gry i dał jej jeszcze jedną szansę
no piszcie coś! nie po to się produkowałem tyle i sklejałem obrazki, żeby mi temat umarł xD
a to nie wiem. w sumie będę obserwował temat, bo mam podobny problem na laptopie, ale jak wyczyściłem go porządnie to tych kilka GB mi przybyło i nie robiłem już nic więcej
coż, nie wiem do końca co z tym zrobić, ale polecam oczyścić dysk ccleanerem, wyczyścić rejestr, potem wyczyścić jeszcze ręcznie we właściwościach, a na koniec zdefragmentować. pomaga w 99% przypadków ;)

spójrzcie na lelianę, przecież to tak jakby dostać strzał w mordę. kto to tworzył? z ładnej dziewczyny zrobili jakąś szmaciarę z paskudnym ryjem, która nie zdejmuje tego chyba ani razu w grze

prawdę mówiąc w ogóle za ME nie przepadam, z wyjątkiem dwójki, która jest całkiem fajna, bo ma sporo bohaterów i ciekawe misje z nimi związane
spójrzcie jeszcze co zrobili z ta morrigan - w pierwszej części była wiedźmą z głuszy i nosiła łachmany i to był ok. leliana kilka razy nawet wspominała, że nosi szmaty i powinny jej coś kupić na targu, zeby nie wyglądała jak żul.
w tej części jest natomiast jakąś doradczynią królowej czy kimś innym ważnym kto mieszka w pałacu. i co na sobie nosi? dalej te same szmaty. no ja rozumiem, że to ma być ta sama morrigan co w jedynce, ale na boga, mogliby chociaż zmienić jej ubranie na podobne, ale nie to samo! i jak ma się to mieć do spójności fabuły, że królewska doradczyni paraduje po zamku w szmatach wiedżmy z głuszy? już nie mogli jej zostawić tej sukni ładnej?
zaraz zobaczycie jak leliane skrzywdzili
jedynka, w sensie dragon age początek, nie była może rewelacyjna, ale przynajmniej była pełną gębą rpgiem - miała fabułę, ekwipunek, całkiem bogaty rozwój postaci itd. jestem akurat świeżo po jej kolejnym przejściu i mimo, że momentami mi się nudziła to była całkiem spoko
ale inkwizycja to totalna porażka. zaczyna się od wybuchu, potem jakaś zjawa do nas gada, a potem zostajemy pojmani i jakieś inne baby do nas gadają, że niby wszystkich zabiliśmy i trzeba teraz nas zabić. ale zanim to nastąpi to musisz przejść samouczek, a potem zostajesz bohaterem i wszyscy ci się kłaniają. i już nie chcą cię zabić tylko zostajesz jakimś tam najważniejszym w nowo założonej inkwizycji, która od razu tak z niczego ma ludzi, zamek, wpływy i wszystko
sterowanie jest do kitu, ekran ekwipunku i reszty też, postacie to jeszcze gorsze drewno niż w pierwszej części, a nawet wcześniej, mapka zupełnie nieczytelna, jakieś znaczniki, zbieranie jakiś śmieci, rozbijanie obozów. a teraz hit - żeby podnieść jakąś rzecz leżącą na ziemi nie wystarczy na nią nacisnąć, a bohater podejdzie i ją zbierze, ale samemu trzeba podejść i stanąć na niej, żeby gra zaliczyła, że coś podnieśliśmy. walka niby dynamiczna, ale co z tego, skoro postacie nie mają żadnych fajnych umiejętności. nawet aktywną pauzę potrafili schrzanić, czaicie? aktywną pauzę! bo dostosowali ją do padów, tak, że myszką już nie idzie łatwo i intuicyjnie obrócić ekranu, tylko jakieś nie wiadomo co trzeba robić zarówno myszką jak i klawiaturą
a ten niby otwarty świat najlepszy - powpychali jakieś listy, chwasty, metale i inne znaczniki na mapie, z czego połowę na luzie można olać i leź, człowieku, sam sobie znajdź co jest questem pobocznym wartym uwagi, a co jakimś śmieciem
ja pierniczę, włączyłem tą grę w gruncie rzeczy po to, żeby zobaczyć jak potoczyły się losy morrigan i leliany, ale chyba wolę obejrzeć sobie scenki na yt, niż grać w to.
w dodatku 90% postaci to kobiety. nie mam nic przeciwko kobietom, ani ogólnie, anie w grach, no ale kurcze, pojmały mnie 2 baby, w skład inkwizycji wchodzi bohater + 1 facet + 3 baby, co drugi żołnierz to baba, a pierwsza osoba, do której mam się zgłosić to podstarzała murzynka, która ot tak z chce mi pomóc i gada coś od rzeczy niezupełnie związane z czymkolwiek.
może niecałą godzinę w to grałem w sumie, ale wystarczyło, żeby zaczęło mną nosić. dawno nie zdenerwowałem sie tak na gierkę. i jeszcze kurde game of the year mu dali.
ktoś coś może jeszcze dodać? jakieś pomysły inne? jutro przejdę się do serwisu chyba :/

i o ile mass effect jeszcze może obronić się, że ten, tak musiało być, bo to kosmos i co tego, to paskudnych zbroi w dragon age początku już nie da się usprawiedliwić niczym, w szczególności tych z początku gry, bo potem jest już lepiej. tu znowu dostajemy jak nie dziadowski kombinezon to skórzaną zbroję też wcale nie piękną w dodatku z jakąś w ogóle obrożą czy czymś, od której kobieca postać nagle staje się szkieletorem i wystają jej obojczyki i inne kości.
albo wiecie co? najlepiej zrobić metalową zbroję, ale kurcze czerwoną, żeby fajnie wyglądała! i oto mamy to co widać. niech ktoś napisze do nich, żeby ogarnęli wreszcie jakichś nie wiem projektantów czy kogoś, żeby te zbroje nie były takie paskudne xD

ale mnie to wkurza, bo lubię jak mam ładną postać w fajnej zbroi, a nie jakimś kombinezonie narciarskim jak ma w zwyczaju robić bioware. a jest tak od bardzo dawna, bo już w kotorze zbroje były takie sobie, a w mass effect to już porażka totalna. sami spójrzcie na obrazek. ja rozumiem kosmiczny kombinezon i te sprawy, ale litości, dlaczego to musi być takie brzydkie?
coż, to ma sens, ale dlaczego pojawia sie przy tym dźwięk odłączanego sprzętu? podobny do tego, jak odłącza sie pendrive
kable luźne nie są, a przynajmniej nie powinny być, bo przed chwilą je przepinałem, a w dodatku są przykręcane na takie śrubki, także w to wątpię.
a zasilacz? jak to sprawdzić? i dlaczego dzieje sie tak tylko, gdy gram, a nie na przykład oglądam filmy czy robię cokolwiek innego?
odebrałem niedawno komputer z serwisu i od tego czasu obraz znika mi podczas grania. nie wiem czy ma to jakiś związek czy coś się stało podczas transportu a może nawet podłączania komputera, ale jak teraz grałem w dragon age początek i 1-2 razy na dzień obraz mi znikał, a monitor przechodził w stan czuwania, czemu towarzyszył charakterystyczny dźwięk jak przy podłączaniu lub odłączaniu sprzętu. jedynym wyjściem był reset komputera. teraz jak odpaliłem dragon age inkwizycja to nie mogę zacząć nawet nowej gry, bo ciągle mi gaśnie.
co to może być? monitor? karta graficzna? a może kabel? jego akurat przepinałem, upewniałem się, że jest prawidłowo podłączony. mam ten sprzęt o kilku ładnych lat i nigdy takiego problemy nie było. jak to naprawić?
karta geforce gtx 960