miaou_miau

miaou_miau ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

15.06.2020 21:33
odpowiedz
miaou_miau
1

Kroki należały do Redgarda z głęboką szramą na prawym policzku, splunął przez kratę wprost pod nogi Angrze i wychrypiał - Odpracować mogę wydłubując Ci drugie oko. Idź panienek szukać na górze. W ciemności przetoczył się prześmiewczy pomruk skazańców. Twarz Angra pozostała niewzruszona.
- Ujadające szakale zostają w klatce - odparł Grimes podchodząc w stronę kraty – Są małe, nieszkodliwe i robią za dużo niepotrzebnego zamieszania. Podniósł pochodnię lekko do góry, by choć trochę lepiej rozświetlić celę. W środku było sześć osób, z których jedną już zdążył poznać, pyskaty Alikirczyk był jednym z tych typów spod ciemnej gwiazdy, których spotkał nie raz w swoim życiu. Są butni, wydaje im się, że są najmocniejsi a w walce okazują się być gorsi niż mięso armatnie. Przeleciał wzrokiem po twarzach pozostałych.
- Żałośni. - wycedził z pogardą przez zęby przyciszonym głosem. Wtem zauważył kątem oka poruszenie w prawym rogu celi, tam gdzie nie docierało liche światło płomieni. Postać zatrzymała się w półmroku, jej długie, wątłe ciało spowijała szarobura szata, przepasana kawałkiem liny.
- Czy z tej „misji” można będzie już nie wrócić? - rzekł męski, niski głos.
- Tak.
- Fantastycznie. - odparła sarkastycznie postać wychodząc powoli z cienia.
Siódma osoba, Angra zmarszczył brwi, jak mogłem go przeoczyć. Czerwone oczy skazańca powinny być widoczne w ciemności niemalże jak legendarne szkarłatne odłamki samej Azury. Karmazyn jego oczu wydał się Angrze niemalże niepokojący. Bacznie obserwował mężczyznę w szacie zbliżającego się w jego stronę. Więzień złapał wątłymi dłońmi stalowe kraty. Angra sięgnął do kieszeni spodni próbując zlokalizować klucze do drzwi celi.
- Cała hołota na tyły i ani mi się ważcie drgnąć, bo powyrywam Wam te piekielne ogony, rogi czy co Wy tam macie. - wrzasnął w stronę więźniów porucznik – A Ty, jazda! - warknął do skazańca i szarpnął go w swoją stronę, wyciągając pospiesznie zza krat.
- Przeklęta nora – mruczał pod nosem Angra opuszczając pospiesznie więzienie. Za nim podążał w całkowitym milczeniu ochotnik.
Wyszli na mroźne, zimowe, norskie powietrze, było już ciemno. Rozejrzał się uważnie po okolicy, ruszył i spojrzał w stronę towarzyszącego mu mężczyzny. Popielatość jego skóry kontrastowała z bielą zaspy śniegu, którą właśnie mijali.
- Zwą Cię jakoś? - odezwał się po chwili Grimes.
- Selvos - padła odpowiedź.
-Słyszałem o Tobie…magu. Zawsześ taki wygadany?- zaczął powolnie porucznik, uważnie przyglądając się Selvosovi. - Podobno znalazłeś się tutaj przypadkiem. Przypadkiem za to nie jest miejsce, do którego musimy się udać. Nie miał jednak zamiaru tłumaczyć powodu wyciągnięcia Selvosa z więzienia, przynajmniej jeszcze nie teraz. Sądząc po plotkach na temat jego zatrzymania wolał nie odkrywać wszystkich kart na początku.
-Elfy. Cholerne elfy. - mruknął Grimes Angra, zerkając ponownie w stronę maga.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl