Ze względu na wielkość rynku pewnie się nie opłacało. Do tego dość spora miłość do Jacusia Wróbla ( czytaj piractwa) pomniejsza jeszcze sprzedaż. Ale i tak jest nieźle, bo taki Hitman III nie został spolszczony w ogóle. I jak to już ktoś wspomniał - polski dubbing nie oddał by uroku akcentów brytyjskich, i byłby ciężki do ogarnięcia.
O bogowie - graficznie to biednie wygląda :/ Nie wiem, czy to wina screenów, czy co , ale to wygląda jak by ktoś cieniowania zapomniał, a graficy mentalnie zatrzymali się w 2007
Ta gra to ... bubel. Już po tym co ostatnio z HoI-nką się dzieje widać, że QA u nich nie istnieje. Błąd goni błąd.
- po 1875 nie da się grać, tak muli
- klątwa paradoxu- mam +200k kasy, +1k biurokracji, crash gry, wczytanie gry i .... ma mam -1,5 mln (sic!) kasy i - 4k biurokracji. Po wczytaniu gry widać, że ich save ma inne stany parametrów, niż wyliczone jest to na bierząco
- czasami podczas wojny nie wiadomo jak i po co tworzą się fronty
- notorycznie coś się miesza przy budowie budynków i ustawienia dla nich resetuje
- komputer dostaje nagle w p...du prestiżu nie wiadomo jak i dlaczego ( o 3k w 2 tyg bez wojny nie da się)
- ogólnie kto po co i dlaczego się dołącza do konfliktu nie jest kompletnie przemyślane.
- ogólnie wiele mechanik jest wadliwych
- prawie wszystko wynalazłem a jest dopiero 1900 rok
- komputer wariuje i ma często otwarte fronty do których nie ma przypisanych żołnierzy i nic się nie dzieje.
- u mnie wojna domowa w turcji trwa już ponad 40 lat, bo pomimo przewagi 250/20 jedna strona nie idzie dalej, staje nagle w jednym miejscu
- da się stracić stolicę jako jedyną prowincję, mając kilka innych itd itp
ogólnie QA u nich nie istnieje, łatają potem bez ładu i składu, balans psując przeważnie co raz to mocniej i mocniej. Nikt tam z testerów nie ograł scenariusza od początku do końca ... :D
w przypadku laptopa "jestem taki gorący" nie brzmi kusząco, a wręcz niebezpiecznie. :P Po 2 do gamingu laptop to jak chabeta do formuły pierwszej :P
Szkoda, że dodają tyle detali twarzy, a zbroje uginają się wraz z ciałem, ubrania też są ciałem a nie mają własne zachowania. Zawsze mi to niszczy imersję bardziej niż te woskowe twarze.
Jedyna rzecz jaka podtrzymywała mnie ostatnio na duchu właśnie się wali. Kobieta o mniej konserwatywnym podejściu do moralności (obiecałem sobie mniej przeklinać), czekałem tyle lat na prawdziwego wampira, a tu jak ktoś dał nadzieję, to po jakimś czasie ją zabrał.
Tak wiem, dość słabo wiele mechanik i animacji wyglądało, plus zero prawdziwego gameplay-a - więc powtórka była by z cyberporażki 2020, ale człowiek ciągle miał nadzieję.
Ale wejście w nowy segment gier to zawsze jest problem, a wampirek to jednak nie to co strategia klepana od ponad 20 lat w formacie telenoweli ( 1000 dodatków)
tjaa wychodzi, ba nawet poprawia ten błąd - dając losowe budynki, ale pierwszy raz dotrwałem do 1060+ roku, od zera do feudalera, i wszystko jak krew w piach ;[
A ja wściekły. Gra jest spoko - ale wiele rzeczy jest nieprzemyślanych i niepoprawnie zaimplementowanych. Prosty przykład - mam 11k żołnierzy - ktoś mnie atakuje z 8k i myślę sobie spoko - dostanie wp..l a tu nie ma szans. Podnoszę armię i mam ...3,5 tysiąca żołnierzy. O co kaman? A no wprowadziłem feudalizm - wszystkie budynki wszędzie są zniszczone + nagle okazuje się, że moja armia podręczna to balast bo mam kasę na minusie, bo nie jestem w stanie zarobić na nią. Więc teraz wszyscy naokoło mnie atakują i nie mam szans się obronić :( Cała gra poszła się plumkać - wszyscy sąsiedzi mają po 10k + armii a ja nie mam szans utrzymać 3,5K bo nie ma ani jednego budynku w wielkim królestwie :( Takich mechanik jest sporo - mam wrażenie, że nikt tego nie przetestował na poziomie konceptu
Interfejs - pewnie kwestia przyzwyczajenia.
Co do mapy, liczyłem że będzie mocniej a`la malowane 2D ( nie wiem jak to opisać), ale ogólnie nie jest źle. Za to mam totalny problem zorientować się co do kogo należy, a jak pomogłem sojusznikowi w wojnie, to nie wiedziałem nawet z kim walczę xD Co, do kogo należy wyczytać z mapy jest bardzo ciężko. Ale mapa spora - co się chwali.
Najbardziej bolą te postacie a`la sims średniowiecze. No i muzyka - nudna i znowu to samo w zasadzie. I do klimatu średniowiecza pasuje równie mocno, jak albański death metal.
Już dziś 1080 GTX wystarczy, produkuje tyle ciepła, że w lato nie idzie pograć w spokoju :/
Przy takim poborze mocy w zimę to wszyscy sąsiedzi będą wyłączać ogrzewanie i otwierać okna, bo tyle ciepła to będzie produkować ;]
Plusem tej obsuwy jest to, że otworzę okno, wyłączę ogrzewanie i może w pokoju będzie poniżej 40 stopni jak kompa odpalę ;) Sfajczy mi kartę graficzną pewnie :D
Czyli nie tylko ja mam takie wrażenie. Cała gra jak krew w piach, bo na początku chciało mi się napaść na kogoś i tylko strugia chciała mnie przyjąć
Już pominę, że Yen jest ciemna, ale jej gra aktorska to dno :/ O ile do ciri nie mam zarzutów, Geralt nieznacznie mnie uspokojono ( nadal Henry grę ma na poziomie kółka teatralnego) o tyle Yen - to tragedia. A w zajawkach ewidentnie widać, że to nie budżet Gry o Tron ;)
Gra to w sumie tylko walki - zero innych motywów. Prymitywna ekonomia i polityka + gra zadżumiona jak jasny gwint. Teraz po 93 rundach nie mogę wczytać save, bo wywala do pulpitu :(
Grałem sobie - miło w miarę 93 rundy po czym co? - chcę wczytać save - i gra wywala do pulpitu :( Nie wiem co jest. Jak na produkt w tej cenie to porażka :[
Czyszczenie cache itd nie pomaga i klops!
@Gromateist
Średnio wojna trwa ok 45 dni ;) I z tak niewielką ilością lokacji na więcej nie starcza zasobów :( Pod koniec to już naprawdę jest ciężko i niebezpiecznie ;)
A ja mam gorszy problem - na początku tego nie zauważyłem, ale wokół mojej wioski są jeziora i minimalne pagórki - nie mogę tam tuneli zrobić, ani dróg - o co kaman :/ nie da się wyrównać terenu. Tak samo nie mogę pól budować, choć pochyłość terenu nawet dla 80 latka z laską nie powinna stanowić wyzwania :(
mam pytanie, czy istnieje unia polsko litewska- bo 1 lipiec 1569 roku mi minął i cholera jasna nadal są 2 oddzielne państwa :[ nie to bym sie czepiał, ale chyba panowie w qlki polecieli, bo już w II ( nie pamiętam czy już nawet nie w 1) było, a teraz się chyba zmyło :(
====>Cuauhtemoc- fakt 3d spierniczyło grę, po za tym za dużo panowie spędzili nad grafiką, a za mało nad skryptami historycznymi :[
====> Karac THX faktycznie brakowało mi kwiatka :D grę już przeszedłem , btw czy tylko mnie cała gra pachniała CTHULHU i lovecraftem ??:>
ma ktoś taki problem jak ja, że w 4 akcie w tym dworku, już dotarłem na pomost, znalazłem linę, krew, zgodnie z solucją(już się poddałem) powinienem dalej iść do Champagna (tego kolesia w dokach), ale nie mogę, ponieważ twierdzi, że jeszcze nie wszystko jest zbadane , o co mu chodzi ?? ma ktoś pomysł, bo nawet według solucji już wsio zrobione :/