Mówcie co chcecie, może i drogie i niepraktyczne, ale wygląda super, tak dystopijnie i cyberpunkowo, jak to już zostało wyżej wspomniane. Jakbym była na tyle bogata żeby móc lekką ręką wydawać na takie głupoty to bym brała.

Sam jesteś, autorze, "szachowym koniem" xD. Hobby horse nie ma z szachami nic wspólnego.
Z niecierpliwości napisałam do redakcji i dziś dostałam odpowiedź, więc Wam przekażę, bo może niecierpliwicie się tak jak ja. Napisali, że Razer potwierdził wysyłkę nagród w tym tygodniu, więc możliwe, że zwycięzcy dostaną je w przyszłym.
O tym czy i kiedy zwycięskie prace zostaną opublikowane niestety nie wiem, bo nie pytałam.
Ważne pytanie, też chciałabym wiedzieć. Wyniki miały być ogłoszone na stronie już w piątek, a dalej nic.
Wiem, że niektórzy wygrani dostali maile z informacją (co widać w komentarzach wyżej), ale nie wiem czy wszyscy, nie ma też żadnej informacji co do terminu przekazania nagród.
Przez Twój awatar naprawdę Ci współczuję, że jednak nie zrobili tej figurki, może następnym razem :<
W dosłownie pierwszej linijce masz, "Gdy pieniądze zarabiane przez obie strony trafiają do wspólnego budżetu, większe wydatki są konsultowane."
Artykuł dotyczy dokładnie takiej sytuacji, a nie takiej, w której każdy sobie zarabia na siebie.
Nie chcę wyjść na fanatyczkę książek, ja wszystko rozumiem - mało czasu i trzeba przedstawić historię dynamiczniej. Ale z tym, że mniej Dursleyów i chemia między Harrym a Hermioną to zmiany na lepsze całkowicie się nie zgadzam.
Sceny kiedy Dursleyowie mają nieprzyjemności z powodu złego traktowania Harrego (spotkanie z Zakonem i finalny opierdol ze strony Dumbledora) są bardzo satysfakcjonujące i strasznie mi ich brakowało w filmach. A śmierć Hedwigi była bezsensowna, bo śmierć dokładnie taka jest - bez sensu i bez fajerwerków, właśnie dlatego tak boli.
Jako ogromna fanka jedynki bałam się, że nawet jeśli dwójka okaże się dobra (co do czego niestety nie mamy pewności) to i tak nie zostanie doceniona i zniknie w cieniu tak wyczekiwanego Cyberpunka. Tak szczerze mówiąc to miałam nadzieję, że przełożą premierę na 2021 rok. Teraz tylko liczyć na to, że Cyberpunk wyjdzie o czasie xD
To prawda, ja straciłam nadzieję na cokolwiek podobnego po tym artykule: https://www.gry-online.pl/newsroom/ubisoft-nie-wroci-do-robienia-mniejszych-gier-takich-jak-ac-unity/zd1cb3d
A szkoda, od dawna nic od nich mi się tak nie podobało.
Mam wrażenie, że facet powoli stacza się w otchłań szaleństwa, nawet trochę mi go szkoda jak sobie to porządnie wyobrażę.
O, to właśnie chciałam napisać, ale widzę, że mnie ubiegłeś. 12dura zapewne chodziło o fantastykę (gatunek zawierający w sobie fantasy i sci-fi jednocześnie), a nie fantasy, które zwykle budowane jest wokół magii, a nie osiągnięć technologicznych.
Grałam Malkavianem wielokrotnie i nie pamiętam wybierania choroby psychicznej. Piszesz o papierowym RPG?
Nie zwróciłabym na to większej uwagi, ważne, żeby pasował i był estetyczny.
A jakby był repliką pierścienia z Soulsów to zwróciłabym uwagę i pomyślałabym to samo, co o osobie w koszulce czegoś fajnego xD
Nie tylko na Steam i Epicu, ale jeszcze na GoGu. We wszystkich trzech sklepach pojawiła się w dokładnie ten sam dzień, kosztowała dokładnie tyle samo i na wszystkich trzech platformach ma ukazać się w dniu premiery.
>wydawcY nie stać na nowoczesną grę akcji
No tak się składa, że VtMB była przede wszystkim RPGiem, a nie akcyjniakiem. Liczyłeś na to, że zrobią z nią to samo, co Bethesda z Falloutem 4?
Moje modły zostały wysłuchane! Został już zapowiedziany klan Malkavian (jako chyba ostatni).
Nie byłam tak na nic nahypowana na żadną grę chyba jeszcze nigdy, a ta wiadomość tylko ten hype jeszcze rozpaliła. Nie zawiedźcie mnie, Paradox, bo inaczej zwariuję i sama zacznę gadać do telewizora.
O, widzę, że wszyscy do tej pory łączymy się w modłach, żeby to jednak byli Malkavianie, dołączę się i ja - O wielki lordzie Sheogoracie, proszę, pozwól mi w kolejnej odsłonie VtMB nie rozumieć samej własnych kwestii dialogowych, słyszeć głosy i rozmawiać z telewizorem, bez tego nie potrafię czerpać przyjemności z zarzynania spotkanych na swej drodze wrogów i poznawania dalszej części fabuły.
No dobra, potrafię, ale mniejszą.
Amen.
Ale Wy wiecie, że są już 4 potwierdzone klany? Brujah, Tremere, Toreador i Ventrue...
Sok_Pomidorowy, nie sądzę, żeby ktoś się zgłaszał dla żartów. Żeby wiedzieć o imprezie musiałby przeglądać gola, albo chociaż polubić ich na facebooku i wtedy z czystej złośliwości zaklepać sobie miejsce (a rozeszły się przecież dość szybko) i jeszcze pamiętać, żeby je potwierdzić te kilka dni przed. Nie mówię, że internet jest pozbawiony trolli, ale to chyba mało prawdopodobne, żeby na całą imprezę było ich więcej niż może 3.
Tak jak pisze Elessar, jest jeszcze lista rezerwowa. Ja w zeszłym roku dostałam się z niej, a z tego co pamiętam nie przypomniałam sobie o tym od razu kiedy ruszyła druga rekrutacja, tylko po jakichś 2-3 dniach, także musiało być niepotwierdzonych wejściówek sporo. Także nie traćcie nadziei ;)
Czemu? Jeśli wszyscy członkowie Twojej rodziny mają 18 lat to bierz ich, jak najbardziej.
A ja to bym chciała, żeby Pyrkon wreszcie zorganizowali w Krakowie, a nie ciągle ten Poznań i Poznań... xD
Nie byłam tak nahypowana od czasów zapowiedzi Fallouta 4, który mnie baardzo rozczarował. Proszę, nie zawiedźcie mnie, Hardsuit Labs!
Mam ogromną nadzieję, że dadzą wszystkie klany z 1, a przynajmniej mój ukochany klan Malkavian. Bez tego to nie będzie dla mnie VtMB.
Jestem zaskoczona jak bardzo spodobała mi się ta gra, to chyba moja ulubiona przygodówka (choć grałam w jakieś 4, więc to niewiele znaczy). Na początku wydawało mi się, że jest nieco zbyt gore - bohaterka po wzięciu psychotropów widzi flaki, gnijące zwierzęta i odrąbane głowy w niemal każdym pomieszczeniu pierwszej lokacji, co zaczęło po chwilo gry robić się nieprzyjemne. Jednak od drugiego rozdziału nie jesteśmy już torpedowani widokiem rozczłonkowanych zwłok na każdym kroku (pewnie, zdarzą się od czasu do czasu, ale dużo rzadziej) i zamiast tego dostajemy więcej creepy wizji, w nieco innych klimatach.
Gra bardzo kojarzy się z Alicją w Krainie Czarów. Jest nieco jak American McGee's Alice/Alice: Madness Returns, ale zamiast walki mamy tu duży nacisk na mocno pokręconą historię. Sama bohaterka też przywodzi na myśl Alicję - nie jest małym rozwydrzonym szczylem, a uprzejmą, choć stanowczą rezolutną dziewczynką pojmującą świat w dziecięcy sposób.
Bardzo polecam fanom takich klimatów, gra jest naprawdę warta przejścia.
Idzie Ci całkiem nieźle jak na początkującego wróżbitę, ale popracuj jeszcze nad odgadywaniem pory, bo nie trafiłeś z tym grudniem xD
Tureb, ja też bym chętnie zobaczyła wszystkie prace, ale zdjęcia swojej robiłam w skrajnie złych warunkach i są ciemne i nieostre, więc liczę na to, że może pojawią się jakieś na golu. Skoro U.V. pisał, że strona zostanie uaktualniona później, to może będą też zdjęcia prac, byłoby fajnie :D
Przyznam, że ciekawa jestem w jakich formatach ludzie wysyłali prace. Chciałabym zobaczyć tego szydełkowca!
Moim głównym narzędziem do grania jest laptop Lenovo Y 50-70 i mam dla Ciebie jedną, bardzo ważną radę: kup laptopa, który ma wywietrzniki chłodzenia od spodu i najlepiej jeszcze ten spód metalowy. Przyda Ci się, jak po dłuższym czasie posiadania laptopa zdasz sobie sprawę z tego, że i tak nie grasz w gry, na które pozwalają Ci jego bebechy, bo nie chcesz go usmażyć i kupisz sobie wreszcie podkładkę chłodzącą. Wbrew temu co mi się zawsze wydawało one naprawdę coś dają, i to sporo (pod warunkiem, że kupisz porządną, a nie za 15 zł z allegro).
Albo kup laptopa, który ma super chłodzenie, ale szczerze mówiąc nie wydaje mi się, żebyś znalazł coś takiego w podobnej cenie.
A najlepiej w ogóle stacjonarkę.
Fallout! I nie zgadzam się z biernestem, zacznij od jedynki. Dwójka wcale nie jest jakaś przystępniejsza ani ładniejsza, a jedynka jest mniej zabugowana. No i to pierwsza część serii.
Daj jej chociaż szansę, jak jesteś przyzwyczajony do współczesnych RPG'ów może Ci się wydać brzydka i skomplikowana, ale jak posiedzisz z nią z 2-3 godzinki to się raczej wciągniesz.
A i polecam jak najszybciej zagarnąć Iana z Cienistych Piasków, bardzo to ułatwia grę, zwłaszcza na początku.
Super :D! Fajnie, że wrzuciliście wszystkich zwycięzców w komentarzu, bo wszystko jasno i klarownie wiadomo zarówno dla wygranych jak i przegranych.
Gratulacje wszystkim!
O ile dobrze rozumiem, to 7 dni ROBOCZYCH mija dopiero jutro, albo w ogóle pojutrze jak się dobrze przyjrzeć, więc chyba nadzieję jeszcze można mieć. Podpinam się pod pytanie i w ogóle taka mała sugestia ode mnie - byłoby super, jakbyście napisali do przegranych z informacją, że im tym razem nie poszło. Inaczej będą/będziemy się jeszcze dłuuugo zastanawiać czy nasza praca po prostu nie dała rady, czy może zaginęła gdzieś w chaosie.
Powiem tak - dla mnie nie granie jako Malkavianin to jak pozbycie się 20% klimatu gry. I bez tego jest świetna, to prawda, ale głosy w głowie dodają tego specyficznego nastroju. Polecam zwłaszcza za pierwszym razem, bo nie raz można nie być pewnym czy to co widzimy, albo słyszymy to prawda, czy tylko urojenia naszego chorego umysłu.
Nie spoileruj im Geralta :<
A jak krucho u Ciebie z drewnem, a chcesz się szybko pozbyć truposza to wyrzucanie ich do rzeki jest jak najbardziej spoko xD
Gra jest ciekawa, ma fajny humor, zapowiadała się dobrze i dlatego zagrałam. Cóż, nie mogę powiedzieć żebym się bawiła przy niej super tragicznie, ale gdybym wiedziała od początku jak wiele mechanik nie jest jeszcze w pełni zaimplementowanych i jak bardzo utrudnia to grę to chyba poczekałabym jeszcze trochę i każdemu właśnie to polecam. Mówię tu głównie o tym, że sława w queście merchanta (jeszcze) nie zwiększa cen za które sprzedajemy skrzynki przez co zebranie 12g potrzebnych do kupienia papierów arystokraty i skończenia dwóch questów jest bardzo, bardzo nużące. Efektem tego było to, że na szarym końcu został mi quest pani Charm i ostatnia godzina mojej gry polegała na machaniu mieczem w pustkę i chodzeniu spać, żeby szybciej przewinąć tydzień. Możecie się domyślać że to trochę popsuło wrażenia.