Patrząc na to iż co roku wspomniani bandyci nie odwiedzili tym razem domu Kevina to zostają dwie pozycje które mogły ich tak bardzo przyspawać do kanapy że zapomnieli całkowicie o kolejnej próbie dorobienia na nieobecności rodziców Kevina w te święta.
Jedną z pozycji jest Civilization V gdzie po kilku turach coraz ciężej jest się oderwać od wciągającej rozgrywki, pomiędzy turami rozmyśla się co zrobi się w następnej turze, kilkanaście tur później dochodzi do tych rozmyślań że gracz powinien zrobić przerwę ale gdy tylko kolejna tura się rozpoczyna szybko zapomina o tym pomyśle i po wykonaniu ruchów po raz kolejny naciska przycisk kolejna tura.
Drugim tropem jest overcooked 1 jak i 2 gdzie obie gry są pożeraczami czasu i po paru rundach gdzie im dalej w las tym bardziej pokręcone i złożone są poziomy coraz bardziej naciskające na współpracę dwóch graczy a do tego przyjemny gameplay z niskim poziomem wejścia oraz fantastyczna muzyka powodują syndrom kolejnego poziomu i kanapy która z każdą kolejną minutą staje się coraz bardziej wygodna
Skoro prezent ma być skromny czyli niezbyt ciężki do zdobycia wpadłem na pomysł sprezentowania tego upominku właśnie Bastionowi któremu brakuje drugiej sprawnej ręki aby móc w pełni pomagać innym co na pewno chce robić tylko przeszkadza mu ciężki karabin zamiast prawego przedramienia. Drukarki 3D stają się elementem codzienności a co za tym idzie można by dzięki takiemu sprzętowi wydrukować protezę prawego przedramienia którą po małych przeróbkach mógłby nawet używać na stałe! Dzięki sprzężeniu z elementami broni a nawet wymianie karabinu na nią przy pomocy Torbjörna bylibyśmy w stanie połączyć małe siłowniki paliczków do które dzięki podpięciu pod elektronikę sterującą dały by sposobność ku korzystaniu w pełni możliwości protezy i uzyskanie przez lubianego przez nas androida drugiej dłoni która usprawniłaby pracę Bastiona przy zadaniach ratunkowych czy też naprawianiu pozostałych szkód po wojnie między ludźmi a jego gatunkiem sprzed lat.
Moim zdaniem trole, choć nie są zbyt bystre po paru dniach ciągłego pokazywania tego co mają robić mogłyby robić za roboty produkcyjne przy niskich kosztach dla świętego jednak ktoś zaraz mógłby powiedzieć iż pomysł ten odpada ze względu na ich wielkie łapska jak łopaty ale ten problem można rozwiązać z drobną pomocą zaplecza inżynierskich krasnoludów które na pewno wymyśliłyby rękawice które poprawiają precyzję ich ruchów a potem trochę by musiały potrenować trzymanie śrubokręta i młotka to by mogły nawet zastąpić roboty swoją powtarzalnością i dokładnością.