@Cry7
Prawda, ale twórcom Army można to wybaczyć - (prawie) jedyny zespół deweloperski, który pozwala na modyfikację gry, tworzenie map przez fanów itd. :)
Nie zawsze można wszystko porównać:)
Mapa Army 3 powstała na podstawie istniejącej w rzeczywistości Limnos. Mapy, które zostały porównane z Altis są czystą fikcją. Mapa Army jest po prostu dziełem odtwórczym, a mapa np. ze Skyrima jest dziełem twórczym. Można spokojnie powiedzieć, że więcej czasu zajęło tworzenie tej małej mapki do Skyrima niż do Army.
Oczywiście graficy, level designerzy itd. dużo pracy włożyli w wykreowanie Altis, zapewne dużo lokacji stworzyli "od siebie", ale nie da się tego raczej porównać do pracy ludzi nad Far Cryem 3 albo Skyrimem, bo tam dużo czasu zajęło rozplanowanie miejscówek tak aby gracz nie męczył się z chodzeniem przez świat, mógł podziwiać go cały czas; tworzenie specyficznych miejsc (jak góra w TES: S albo jaskinia z posągiem w FC3). W skrócie jak to napisali poprzednicy: wielkość mapy można odczuć, nawet w takim San Andreas, bo po prostu jest to mapa dobrze zaprojektowana.
Myślę, że najbardziej ośmieszające jest porównanie do BF3, dobrze, że nie znęcają się nad tym biednym CoDem:D Nie wspominając o tym, że w Armie jak widzę bitwę powietrzną, to leci cała eskadra, a w BF 3 zaledwie sekcja, maks. 4 samoloty. Niech Panowie z Dice sobie przypomną mapkę Battle Of Britain, z ich własnego dzieła, pt. Battlefield 1942. Ciekaw jestem, czy to oni się tak ograniczają, czy EA ich tak ogranicza. Sry za offtop:)
A swoją drogą największą mapkę ma oczywiście Minecraft, albo jakakolwiek inna gra, która posiada losowo generowanie nieskończonych światów (akurat świat Minecrafta jest skończony, ale przeogromny)
http://www.youtube.com/watch?v=5v2_WiQH7Tc

Zamieszczam scenkę z UDK, o której wspomniałem w poście [269]
https://dl.dropboxusercontent.com/u/44427302/UDKInstall-Test.exe

Uff zdążyłem:D Cześć, chciałbym przedstawić swoje zamiłowanie do gier:) Zamiłowanie to wyewoluowało do myśli, aby zostać grafikiem i uczestniczyć w procesie tworzenia gier. Na razie uczę się sam, i być może to będzie mój zawód życia, za który będę dziękował m.in. graniu w gry;) W każdym razie przygotowałem małą scenkę w Unreal Development Kit; modele wykonałem sam, oprócz skał, które są z katalogu UDK. Nie jest to imponująca scena, dopiero niedawno zacząłem cokolwiek robić w UDK i dzięki temu projektowi na konkurs bardzo dużo nauczyłem się wielu nowych rzeczy.
Moim głównym zamysłem było przedstawienie siebie samego jako gracza w swojej "jaskini". Na ziemi leżą moje ulubione gry, które tak pochłaniały, że można było w nie "grać aż do śmierci";)
Pozdrawiam!
(pracę wykonałem na Nvidii Geforce GT 540M. W niedługim czasie wstawię samą scenkę, w którą będziecie mogli zagrać, może u was lepiej będzie działała; u mnie to było 5 FPSow:( )
Jak ktoś zauważył, ciężko każdego zadowolić. Aczkolwiek z mojego punktu widzenia, rewolucyjnymi, wartymi spędzenia czasu były m.in.:
- Battlefield 1942 (no i BF3 przy którym najlepiej grało mi się w ogóle, lepiej niż np. w BF2) - za bardzo dobrą grafikę i engine jak na 2002 rok a przede wszystkim za pojazdy i wytworzenie teamplayu w grach multi
- ArmA - za dość wierną symulację pola walki
- Rise of Nations - najlepszy RTS (historyczny) wg mnie, nie doceniony RTS w Polsce, a z którego czerpali garściami ludzie od EE2 i AoE3 (imho pierwszy dosyć dobry, a drugi fatalny, nie wiem skąd zachwyty nad AoE3 które nic wprowadziło do świata RTS). Ja się tylko pytam, gdzie jest Rise of Nations 3!?
- M&B Warband - za to, że przez niego grałem od rana do rana
- Minecraft - za przypomnienie dzieciństwa i świata klocków lego
- Fallout 2 - najlepszy RPG jaki powstał - czarny humor, brutalność, questy i KLIMAT!
- KOTOR - drugi najlepszy RPG jaki powstał;) (+ za Star Wars)
- MoHAA - za moje pierwsze zamiłowanie do FPSów wojennych i za "porażającą fotorealistyczną grafikę" (nie dosłowny cytat z pewnego pisma o grach)
I tak dalej mógłbym wymieniać m.in. Cywilkę II, Total Wary, GTA VC, Half Life'y itd. Ale tytuły takie jak Mass Effect, WoW czy CS są raczej tylko dlatego, że taki WoW to największy płatny MMO (szajsowy gatunek, zjadacz czasu i mózgu; pozytywy - można się nauczyć angola albo poznać kogoś i zrobić niezły teamplay; CS to pewnie za esport, ale i tak jest to słaba gra - cheaty i M4 oraz skakanie z AWP na porządku dziennym). Co do Mass Effecta: jest to jedna z tych gier gatunku leci film - ty klikasz jeden klawisz do bólu - może czasami zagrasz i klikniesz trochę więcej. Do jasnej, czy w gry się gra czy się ogląda dla filmików gdzie postać sama za ciebie gra!? I jeszcze ta liniowość. Niestety, konsolizacja (czy jak to nazwać) trwa w dobre i dostajemy coraz to łatwiejsze, dziurawe (zapełniane później DLCekami), mało kreatywne pozycje które powstają za miliony dolarów, a są warte mniej niż nie jedna gra indie (vide Minecraft).
Reinterpretacja? Raczej odgrzewany kotlet. W sumie to nawet nie odgrzewany bo nic nowego nie widzę. Co za chała i wstyd wydawać tą samą grę za pewnie wyższą cenę.
Dobra, dobra... jak już się odbili od dna po kryzysie, to niech robią w końcu Rise of Nations 3! Bo jak tak dalej pójdzie to zapomną jak się robi dobre strategie.
Swoją drogą, to kto w końcu ma prawa do tej marki? Bo marzy mi się nowa odsłona tej serii, takie połączenie RoNa/Total Wara/Sim City/Civa/Caesara :D
Pytanie do Pani Marty:
Czy można zamieścić przykładowo więcej elementów niż jeden w jednej pracy? Np. załóżmy trzy figurki, każda będąca innym wariantem tego samego modelu, albo np. trzy bronie, wchodzące w skład wyposażenia (systemu, np. pistolet, karabinek i karabin wyborowy, trzy elementy zestawu jako jedna praca).
Konkurencja dla Mount & Blade?
Na razie nie wiele informacji, ale domyślam się, że nie będzie magii (tak jak w M&B), której nie lubię za bardzo w RPG. Życzę im powodzenia.
@StroogeR
Heh nie widziałem twojego komentarza:D