i tu sie pojawia spory problem dla mnie...... jestem typowym rpg i explorerem typem gracza i pvp WOGOLE mnie NIE INTERESUJE! fabula swiat ktory mozna odkryc, interakcja swiata na dokonane przez ciebie wybory itd to jest to czego szukam w grach, tak gralem w scrolly i tak uwielbiam ta serie tyle ze to solo rozgrywka.... szkoda ze nikt nie wpadl na to zeby zrobic cos bardziej przyjaznego do grania niz dungeon&dragons online....
kolego to nie jest X-COM... pod tytul terror from the deep nalezal zo jakze klasycznego arcydziela UFO! dopiero od 3ciej czesci ludziska probowali zerowac na genialnie wykonanej juz drugiej czesci UFO... ahh te czasy az sie lezka w oku kreci!!! i fakt tam byly tez przenajdziwniejsze wynaturzenia zananej nam anatomii
moim zdaniem pyramid head ale nie ten z gry ale z filmu pelnometrazowego jest znacznie wiekszy O WIELE wiekszy.... jego orez to monstualnie wielki ?tasak? i ten paralizujacy dzwiek ktory wydaje jego orez gdy flegmatycznie sie poruszaoraz jego miliona kompanow :) a to jak rozprawia sie ze swoimi ofiarami coz nie zyczylbym tego nawet wrogowi.... hmm amoze jednak tak :) zobaczcie sami www.youtube.com/watch?v=BnaAM4mHzEY
ja w skyrim gralem okolo 300 godzin i nadal nie ukonczylem gry w 100% bo to albo chcialem odwiedzic jakies miejsce a to po drodze na to miejsce znalazlem jakies wejscie/wrota/drzwi czy co kolwiek innego co mi przykulo uwage poczym okazalo sie ze tam jest jakis npc ktory ma histore do opowiedzenia a co za tym idzie quest czy cala serie questow lazilem zbieralem materialy do kraftingu tak aby miec kazdy set zeby moc sobie zalozyc walnac fotke i zmienic na kolejny i znow fota itd.... to misje z frakcjami jak np czarne bractwo ta linia questow najbardziej chaba mi przapadla do gustu na koniec dostajesz takiego samego konia jaki mozna kupic w elder scrolls online za ponad 5k koron ;D bardzo tez mi sie podobal set ??czarnych slowikow?? czy jak oni sie tam nazywali juz nie pamietam gralem lotrzykiem i niesamowicie wczolem sie w swoja postac pozniej robilem questy bractwa stali czy mieczy niepamietam jak tam to juz bylo okazalo sie ze tak naprawde sa oni wilkolakami pozniej lazilem pare godzin poto zeby znalesc jakas wypasna miejscowke z wystajaca waska polka skalna i czekajac na bezchmurnac noc walnac sobie fotke przy swietle ksiezyca itd itd zwiedzilem ten swiat nieomal wzdloz i wszez nie zadko na piechote pomimo cienistego przyjaciela zrobilem dziesiatki questow zebralem nieomal wszystkie rodzaje broni jakie sa dostepne w grze i zestawy broni porobilem sobie najciekawsze kompilacje i je udokumentowalem jedna postacia pamietam konczylem na pare sposobow gre mammnostwo zapisow stanow gry poprostu korzystalem zachlanie jak sie tylko dalo z tego co gra mogla mi zaoferowac i powiem ze to dawalo mi niesamowita frajde! to ze niebylem przymuszony kontynuowac fabule ze tworcy nie dzgali mnie kijem w plecy mowiac rusz dupsko fabula czeka skoncz ta fabule w koncu albo ze niemoglemgdzies pojsc kiedy na to mialem ochote bo byla niewidoczna sciana gdyz nieodblokowalem danej lokacji po przez kontyuacje fabuly.... lore w tej grze to nie perelka ale wcale nie jest taka zla i tu kolega ma racje jest naprawde wiele ciekawych historii po ukrywanych po calym tamriel, dla mnie ta gra byla czyms tak samo wyjatkowym jak chodzby planescape turment czy badlursy zaglowalem ta gra zwinnie jak cyrkowiec nienudzila mi sie nie nazekalem na bugi a bylo ich od groma zamiast tego fotografowalem je jako cos w rodzaju osiagniecia :) wszystkie smieszne sytuacje mam zachowane i kazdy jpg makrotka badz dluzsza historie i kiedy czasem czegos szukam na kompie i zajze do biblioteki ze zdjeciami zapominam poco tam tak naprawde zajzalem bo nagle zaczynam przegladac poraz kolejny zrzuty ekranu z przed kilku laty... i jakas niesamowicie silna aura jest w tej grze ze nawet do dzij na scianie jedyne co wisi nawet teraz nad moja glowa to mapa prowincji himmelsrand(mapa z gry skyrim) czy jestem fanem TES nie sadze lubie poprostu obliviona i skyrim za to ze moge robic to na co mam teraz ochote a fanem jestem universum ''forgotten realms'' a zwlaszcza tak krytykowanej gry jaka byla planescape turment. albo seria fallout i prosze na milosc nie myslcie ze mam tu na mysli najnowsza produkcje bethesdy czy new vegas te gry NIE SA fallaout'ami i nigdy nimi niebeda ale to juz offtop... pozdrawiam.