Nie zdziwiłbym się, gdyby tak właśnie wyglądała przyszłość gier. Czasy w których dało się w 2-3 lata stworzyć niemal pozbawioną bugów grę kategorii AAA minęły. Gry się rozrastają, w związku z czym ich wyprodukowanie zajmuje dużo więcej czasu niż dawniej, a to z kolei generuje większe koszty. Hajs musi się zgadzać, a firm nie stać na poświęcenie 10 lat na stworzenie wolnej od bugów gry. Najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest właśnie wypuszczenie oficjalnej wersji beta lub nawet alfa i skoszenie kasy jeszcze przed premierą, w dodatku nikt nie będzie narzekał na błędy, w końcu to wczesna wersja gry. A jak ktoś chce zagrać w doszlifowany produkt, to przecież może poczekać i kupić pełną wersję.
Kwestia co komu pasuje: z jednej strony obecny system gdzie w dniu premiery dostaje się grę z bugami, która przez kolejne pół roku jest łatana, z drugiej zaś można poczekać ten rok czy 2 lata dłużej na dopracowany produkt.
Na filmie wygląda to dosyć interesująco, pytanie tylko czy taki rodzaj rozgrywki szybko się nie znudzi.
Wystarczy wejść na Twitch, są tam setki godzin z gry w lepszej jakości niż na YT.
Kacprze, twórcy The Last of Us to te same osoby, które stoją za sukcesem Uncharted 2, czyli uważanej przez wielu za najlepszą część serii :)
Droga gimbazo, każda edycja nowej wersji silnika zawiera w sobie pewną dozę poprzednich wersji, nie ma w tym nic dziwnego, ani tym bardziej złego. To jak zarzucić nowemu sportowemu samochodowi, że ma koła czy szyby podobne do tych używanych w samochodach przed 100 laty. Otóż ma... i co z tego?
Cóż, nie da się ukryć, że CoD zszedł na psy i to dosłownie, w końcu tworząc grę na nową generację jedyne czym się pochwalili to pies. Snoop w roli narratora, kamuflaże do broni z bekonu, Predator w multiplayerze, mapy zlokalizowane w wesołym miasteczku czy ZOO. Mogliby już przyznać, że ich gra jest przeznaczona dla 9 latków i że nie ma za wiele wspólnego z poprzednimi odsłonami.
Warto wspomnieć, że autorem tej gry jest studio Gray Matter, twórcy m.in. Return to Castle Wolfenstein. Po CoD:UO zostali włączeni do Treyarch, któremu czasem zapisuje się zasługi za stworzenie tej części gry, według mnie niesłusznie.
Panowie, w szczególności Ty Jordan, więcej publicystyki, mniej osobistych docinków nie mających nic wspólnego z grami. Ludzie wchodzą tu, bo interesują ich gry, a nie to kto jakie spodnie nosi.
Ubisoft zapiera się, że niczego nie okroił, baa twierdzi nawet, że Watch Dogs powinien wyglądać lepiej niż na gameplayu z 2012 roku :)
Ja do tego zestawienia dodałbym jeszcze Motorstorm wydany na premierę PS3. Wtedy twórcy również próbowali wmówić ludziom, że gra faktycznie wygląda tak jak trailer.
W sumie można by przyczepić się również The Last of Us. Pamiętam pierwszy trailer, bardzo ładny, z podkreśleniem, że to "Actual Gameplay Footage", okazało się, że taki poziom grafiki jest renderowany na potrzeby cutscenek (głównie bardzo szczegółowe twarze postaci) tymczasem sam gameplay jest dużo brzydszy, choć i tak ładny. Potem był jeszcze film, na który Joel wraz z Ellie rozprawiają się z przeciwnikami w hotelu, inteligencja zarówno wrogów jak i samej Ellie, która potrafiła skutecznie odwrócić ich uwagę robiła duże wrażenie, niestety niewiele z tego pozostało. Całe szczęście, że TLOU okazało się świetną gra bez tego wszystkiego :)
Sposób narracji tego materiału przypomina mi nieco poranne programy dla dzieci. Bardzo sugestywne i z perspektywy dorosłego- tłumaczone jak dla idioty :)
Ciekaw jestem opinii twórców gier i co tak naprawdę oni z tego mają. Jestem przekonany, że znajdzie się pokaźna liczba ludzi odkładających zakup jakiejś konkretnej gry właśnie z uwagi na PS+, na którym prędzej czy później owa gra się pojawi.
Z pewnością pomoże to dopracować produkt, ale o innowacyjności bym zapomniał. Infinity Ward to tylko pokłosie tego co zostało z ludzi, odpowiedzialnych za wcześniejsze, najlepsze odsłony serii CoD. Według mnie każde z tych 3 studiów nie odróżniają się niczym na tle innych, ich gry będą... po prostu będą. Bez szału, zwykłe strzelanki jakich wiele.
Ciekaw jestem jak to wyjdzie w praniu. Wydaje mi się, że rozgrywka ma sens jedynie w przypadku, gdy potworem gra jakiś porządny gracz, a o takich ciężko. Z pewnością mnóstwo meczy skończy się już na samym początku, albo w środku właśnie ze względu na niedzielnych graczy, którym zabawa znudzi się w połowie.
Oj dajcie już spokój. Niedługo zaczniecie dyskutować na temat tego, kto puścił najbardziej siarczystego bąka w poprzedniej generacji.
O proszę jakie mądre głowy. Zobaczyli kilka screenów i już wiemy co to będzie za gra.
Niektórzy zdają się nie rozumieć jednej podstawowej rzeczy, mianowicie, że ilość nie zawsze idzie w parze z jakością, powiedziałbym, że jest wręcz odwrotnie. Jeśli byłoby inaczej, to wszyscy graliby w 256 osobowy MAG na PS3, a z kolei nikt nie grałby w bijące rekordy sprzedaży Call of Duty, gdzie grać w można w... uwaga... 12 osób.
Nie wiem po co komu taki plebiscyt. Każdy ma przecież własny gust, a dziennikarze, którzy wybierali te gry mają tyle samo do powiedzenia co każdy tutaj komentujący. Jedyna różnica polega na tym, że oni mieli możliwość publikacji swoich gustów w sposób trafiający do większej ilości ludzi.
Pewnie zaraz zaczną się narzekania gimbazjonu, ale wg mnie nie ma ku temu powodów, polski dubbing można z pewnością wyłączyć, a to, że w ogóle wydawcy chce się tworzyć polską wersję zasługuje na pochwałę.
Chyba czas zacząć przechwałki kto ma jaki komputer (tak jakby to kogoś obchodziło).
Z przykrością muszę stwierdzić, że od strony technicznej była to najgorzej zrealizowana konferencja jaką w życiu oglądałem, głównie za sprawą nieodpowiednich ujęć kamery. Nigdy nie zrozumiem dlaczego podczas pokazywania trailera na najnowszą konsolę nagle operator przerzuca nas na najbardziej oddaloną kamerę, z której ekran jest wielkości małego paska.... po co? Żebyśmy oglądali widownie (której i tak nie widać) zamiast tego co tak naprawdę chcemy zobaczyć, czyli gry?
Świetne nawiązanie do kontrowersyjnej ustawy nakazującej płacenia składek zdrowotnych :P
Polecam oglądać bez dźwięku. Od marketingowej gadki gdzie wszystko jest amazing i beautiful bolą uszy :)
Bo niczego takiego nie powiedzieli :) Wręcz przeciwnie - według nich ten świat jest świetny do ponownego "zagospodarowania". Ja powtórzyłem jedynie słowa o porzuceni przedstawionej w grze historii. Najpierw była mowa, że gra została opowiedziana od początku do końca i na tym kończą, lecz większość ludzi zrozumiała to, jako deklaracje braku kontynuacji. Jakieś 3 tygodnie temu Neil Druckman powiedział, że został źle zrozumiany, bo chodziło mu o definitywne zakończenie historii jaką dane nam było zobaczyć i tutaj można postawić wielokropek. Dałbym linki, ale nie wiem czy regulamin nie zabrania, a nie mam czasu teraz całego czytać :)
Oglądałem ten film... 2 razy. I nie zauważyłem, żeby ktoś mówił coś o kontynuacji, jakby tak było, to we wszystkich serwisach o grach byłaby wzmianka o sequelu. W którym momencie tego filmu pada zdanie o kontynuacji?
Krótko po premierze twórcy powiedzieli, że historia Ellie i Joela (tj. ich podróż do Świetlików) zostały opowiedziane od początku do końca. Nie będzie więc żadnego uzupełnienia w tej kwestii... i dobrze, chyba pierwszy raz grając w grę miałem odczucie, że historia, którą poznałem jest kompletna, a kontynuacja może jej tylko zaszkodzić.
Takie tam marketingowe pitu pitu. Wystarczy dobrać graczy po pingu, bo we większości gier jest to najważniejszy czynnik, a wszelkie inne kryteria typu reputacja można dodać jedynie przy okazji (jednocześnie gracz najprawdopodobniej zostanie połączony z kimś, kto mówi w tym samym języku). Chyba każdy w miarę rozgarnięty człowiek zdaje sobie sprawę, że to nie będzie działać jak należy, bo wystarczy, że jakiś wymiatacz założy sobie nowe konto, czyli z wyzerowaną reputacją i umiejętnościami, po czym zostanie wrzucony do gry z początkującymi... i w tym momencie cały ich misterny system bierze w łeb.
Dziwi mnie, że macie tylko jeden gameplay z The Last Of Us. Tyle było Bioshocka czy Dishonored, a jednej z najlepszych gier na obecną generację prawie u was nie ma.
Z tymi używanymi grami, to bym się tak nie podniecał. Samo Sony nie będzie wprowadzało obostrzeń, ale łakomi wydawcy mogą zrobić to bez mrugnięcia okiem i nie tylko przy produkcjach multiplayer jak do tej pory się zdarzało.
Jaja jak berety. Będę chciał sprzedać grę znajomemu, to będę musiał gonić z nim to sklepu, podpisywać umowę i dopiero wtedy będzie mógł ją mieć, a i tak będzie to po cenie jaką wymyśli sobie sklep (2 razy wyższa). Absurd i skok na kasę.
Pokazywanie możliwości silnika przy użyciu renderów, to jak reklamować nową Skodę pokazując zdjęcia Porsche. Idiotyzm.
No to wyprostuj. Z chęcią przeczytałbym jakieś argumenty. Chociaż docinki dotyczące wady wzroku lub braku rozumu pod adresem obcej osoby każą mi myśleć, że argumentów Ci po prostu brakuje.
Z tą wysokiej jakości oprawą graficzną, to bym nie przesadzał. Gry, które wyglądają dużo lepiej już istnieją (np. Crysis z 2007 roku). Dodatkowo biorąc pod uwagę, że dawniej CoD niemal wyznaczał standardy w grafice (przypominam 4, a w szczególności 2 część) i że jest to obecnie jedna z największych marek w elektronicznej rozrywce wsparta gigantycznymi funduszami, to muszę przyznać, że jestem naprawdę zawiedziony.
A ja widzę sens w MS Points z punktu widzenia Microsoftu. Otóż kupujesz przykładowo 1600 MSP, żeby kupić mapki do Call of Duty, które kosztują 1200 MSP. Płacisz jak za 1600, a wydajesz jak za 1600, reszty możesz nawet nie wykorzystać, ale co z tego skoro MS dostał już kasę?
Bardzo podoba mi się taki sposób przedstawiania swojego zdania. Prosto, konkretnie, bez gimbusiarskiego humoru i przyklejonych uśmiechów. Liczę na więcej tego typu materiałów.
Moim zdaniem BF3 na konsolach to porażka, a jego wysoka sprzedaż wynika raczej z ciekawości graczy niż z samego poziomu gry. Teraz ludzie wiedzą, że duże mapy z 24 graczami i słabą grafiką to nic fajnego. Jeśli nowy BF nie wyjdzie PS4 i nowego XBOXa prezentując poziom zbliżony do tego z PC, to nie wróże mu sukcesu. Ale co ja mogę wiedzieć, w końcu jestem tylko zwykłym graczem jakich wielu... co najmniej kilka milionów, ale kogo taka garstka ludzi obchodzi.
Ja również jestem zdania, że pójście w architekturę x86 to dobre posunięcie. Nie jestem może specjalistą w tej dziedzinie, ale logiczne wydaję się łatwiejsze portowanie gier na PC.
Poza tym należy pamiętać o Valve i ich SteamBoxie. Pewnie cieszą się z takiej a nie innej architektury PS4, w końcu jeśli portowanie będzie łatwiejsze, to i więcej gier na ich platformę. Oj będzie ciekawie, ale chyba dopiero w przyszłym roku.
Powiedzieli o ograniczeniach, tyle że po konferencji- nie będzie wymagane stałe podłączenie do internetu oraz będzie można grać w używki. Cen gier można się domyślać, zresztą nie wszystko od nich zależy. Jeśli chodzi o porównanie do nowego XBoxa to wybacz, ale oficjalnie on nie istnieje, więc do czego mieliby porównać PS4?
Kurna, to była konferencja-zajawka, a nie wyłożenie wszystkich kart na stół; robienie gruntu pod E3, coś w stylu "słuchajcie, będzie PS4 pod koniec roku, będzie fajna grafika i ogólnie git". Teraz deweloperzy mogą spokojnie zapowiadać swoje gry nie ukrywając platform docelowych. CDProjekt już potwierdził, że nowy Wiedźmin będzie na PS4.
Niektórzy nie potrafią zrozumieć (i nigdy nie będzie im to dane), że z generacji na generację różnica w grafice będzie coraz mniejsza. Powód jest prosty, kiedyś postacie składały się z kilku klocków i dołożenie choćby kilku następnych było od razu zauważalne jak np przy przejściu z PSX na PS2. Teraz grafika jest już tak zaawansowana, że ciężko jest zobaczyć różnicę między 40 a 60 tysiącami poligonów, tym bardziej gdy całość ogląda się nie na żywo, lecz poprzez spikselowany obraz na YouTube.
Oczywiście zawsze znajdą się malkontenci jak w tym temacie, którzy pozują na ekspertów w dziedzinie silników graficznych, mających w pojedynkę więcej do powiedzenia niż setka inżynierów z latami praktyki pracujących dla największych growych deweloperów.
Szkoda tylko, że w całej swej mądrości nie są w stanie pojąć, że im bardziej narzekają tym mniej ludzi obchodzi ich zdanie.
Chyba jedyne z czego ten facet tak naprawdę słynie, to niewyparzona giemba. Pewnie robi sobie grunt pod przyszłe narzekania, że Crysis mógł wyglądać jeszcze lepiej, no ale te konsole...
Sądząc po jakości grafiki gra musiałaby być robiona głównie pod PC, bo jak wiemy wszystkie gry, które z zamysłu są konsolowe mają w gruncie rzeczy podobną grafikę. Ta gra wyraźnie odstaje od reszty i dlatego sądzę, że ukaże się już na nowe konsole ;)
Nie do końca rozumiem jaki pożytek będzie dla graczy z Bowlinga. Facet pracował w IW jako zwykły ściemniacz (zwany potocznie community manager), gadająca głowa, której płaci się za wciskanie ludziom kitu i to w dosyć nieudolny sposób. Jedynie firma może mieć z niego marketingowy pożytek, gracz może tylko stracić.
Dla mnie jest on argumentem, który wręcz zniechęca mnie do gry.
Samo zamawianie gry przed premierą jest ryzykowne, pomimo, że coś niecoś o danej grze wiemy. W tym przypadku już całkiem niedorzeczne jest kupowanie gry, której nawet nazwa jest nam nieznana.
Po aktualizacji newsa wnoszę, że nowa generacja konsol została zapowiedziana nie przez MS czy Sony, ale przez nasz CDProjekt i Wiedzmin jest w najgorszym razie jedną z pierwszych gier (albo i pierwszą grą), o których oficjalnie wiadomo, że wyjdzie na nowe konsole :)
Taki Battlefield może mieć sens. Obecnie jest go pozbawiony ze względu na ograniczenia technologiczne, kiepska grafika oraz mała ilość ludzi na mapie to chyba największa bolączka BF3, nie licząc bugów. Jakby tak na dzień dobry dali BF'a z grafiką jak na PC + 64 graczy, to brałbym w ciemno.
Jak na największy polski portal o grach spodziewałem się, że będziecie na IEM z kamerą a nie samym aparatem, w końcu to chyba największe tego typu wydarzenie w Polsce. Na E3 czy Gamescom jeździcie robić filmowe relacje, a do Katowic, gdzie z Krakowa jest rzut beretem już nie? Smutne to i dziwne, że taki event został potraktowany po macoszemu. Chociaż może się mylę i po prostu jeszcze nie zdążyliście obrobić materiałów.
Jacy ludzie są głupi.
Wy oczywiście możecie komuś sugerować jakie gry powinien, bądź nie powinien wybrać, bo wasze zdanie jest najważniejsze, a świat kręci się wokół was. Rzecz jasna wam nikt nie ma prawa czegoś sugerować, bo jak to tak? Przecież wasze zdanie jest najważniejsze i pozostałe 7 miliardów ludzi na świecie nie może mieć własnego zdania.
Hipokryci.
Podoba mi się taka forma przeglądu, swoją drogą nadzwyczaj profesjonalna :). Kilku umiarkowanie poważnych facetów w rzeczowy sposób podsumowuje swoje wrażenia o grach i co dla mnie najważniejsze brak w nich gimbusiarskiego humoru, którego niestety coraz więcej na tvgry.
Ta gra klimatem przypomina mi film Ligę Niezwykłych Dżentelmenów. XIX wieczny Londyn z taką nutą cyberpanku ;P
Call of Duty, jak każda sieciówka, jest grą o której można powiedzieć czy jest dobra czy nie, dopiero po kilku miesiącach od premiery. Samo pójście na pokaz niczego nie oznacza. Jeśli ktoś jest niedzielnym graczem to ok, może i tyle mu wystarczy, jednak jak ktoś gra w miarę dużo, a takich osób nie brakuje, to z wystawianiem opinii wstrzymałbym się o kilka miesięcy.
Medal of Honor Warfighter to ta gra, o której Krzysztof mówił kilkukrotnie, że jest słaba?
Wszystko ładnie, pięknie, tylko że to wciąż to samo. Wciąż perki, wciąż killstreaki, wciąż ta sama mechanika. Wszystko od czasów czwórki praktycznie nie ruszone w podstawach, jedyne co robią to ciągła zabawa tą samą koncepcją, można tak bez końca.
Według mnie twórcy 4 zrobili rewolucję ze swojej gry, dodali perki, killstreaki, nowy silnik graficzny, nowe realia. Wszystko praktycznie od zera w porównaniu do CoD2. I to właśnie dlatego ich gra odniosła taki a nie inny sukces. Dopóki nie będzie ponownej rewolucji (na którą się już nie zanosi) gra jako seria będzie gnić, zresztą to już się zaczęło.
„Jesteśmy dumni z tego jak wyewoluowało EA wraz ze swoimi klientami. Dziś nasze gry oferują aplikacje sieciowe i usługi cyfrowe, co sprawia, że są żywe przez cały rok, siedem dni w tygodniu, dwadzieścia cztery godziny na dobę”
I przy okazji są najgorzej ocenianą firmą w USA. Ewolucja godna pochwały.
Usunęli mój post gdzie napisałem, że śmierdzi mi tu artykułem sponsorowanym. Z tego co widzę, to nie tylko mnie to spotkało. Do widzenia Gry-Online. Zmieniam portal, na jakiś mniejszy, bardziej obiektywny.
Analitycy to ci sami goście, którzy jedyne co robią to pierdzą w fotel i wróżą z fusów przyszłość gier?
Ok, 1 Gbps, tylko że dysk twardy nie wyrobi z zapisem danych przy takiej prędkości.
Szkoda, że na konsoli ten dodatek będzie raczej niegrywalny. Już teraz mapki są za duże jak na 24 graczy.
Nigdzie nie jest powiedziane, że ten Battlefield 4 to rzeczywiście będzie kontynuacja 3. Możliwe iż będzie to Bad Company 3 (na co, jako posiadacz konsoli, po cichu liczę), lub BF 2143(?).
Ta ostatnia opcja jest wg mnie najbardziej prawdopodobna, ponieważ po pierwsze od premiery 2142 minęło już dosyć sporo czasu, więc i premiera jest dla wielu osób mile widziana, a po drugie powoli konkurencja zaczyna wchodzić w przyszłość (Black Ops 2) tak więc BF 2143 byłby bardzo dobrą alternatywą.
@LoganTheBadWolf
Zgadzam się, gra mimo iż jest ponad pół roku po premierze w dalszym ciągu odstrasza błędami. Moim zdaniem powinna ona być jeszcze z dobry rok, a moze nawet 2 lata w produkcji. Niestety wychodziło nowe call of duty więc trzeba było wypuścić ją przed czasem.
Kiedyś lubiłem CoDa, w szczególności 2 i 4 część, jednak teraz widzę, że marka nie dość, że dokonuje autodestrukcji, to na dodatek inne marki tracą na jej obecności, ot taki na przykład Battlefield.
Oho, czyżby EA na wzór Activision miała machinę plująca nowymi częściami gry co rok czy 2?
@fredzio92
Zgodzę się, że dla osób "będących w temacie" egzamin był, co tu dużo gadać, łatwy. Jednak mówiąc o tych, którzy nie zdali per "kretyni" wystawiasz świadectwo tylko i wyłącznie sobie, a nie im...
Witam,
Nie orientujecie się może czy będą (a jeśli tak, to kiedy) klucze odpowiedzi dla dzisiejszego egzaminu praktycznego?
Nie długo w Activision nad Call of Duty zaczną pracować sprzątaczki, a na nocną zmianę wezmą woźnych.
Crytek jest jak dla mnie najbardziej przechwalającą się firmą w swojej branży. Czego to oni nie mieli, czego nie robili, szkoda tylko, że na przechwałkach się kończy.
PS. Wczoraj skończyłem na swojej Commodorze silnik, który wykracza już poza 3 następne generacje konsol, że o kole od roweru nie wspomnę. I kto mi udowodni, że to nieprawda?
Dawniej bardzo lubiłem markę Call of Duty. W szczególności 1, 2 i 4 część. Teraz widząc, że jedyne co twórcy mają do zaoferowania, to jakieś samochodziki, killstreaki, idiotyczne perki czy jakieś latające... "coś" (bo ciężko mi to w ogóle nazwać) po prawie 2 latach dewelopingu, to autentycznie współczuję fanom marki (więc i sobie), którzy patrzą jak dobra niegdyś seria gnije w oczach.
Giń Activision.
Czy ktokolwiek po tylu latach od premiery obecnych konsol wierzy jeszcze w te bajki o wyciskaniu z nich jeszcze większej mocy? Litości.
Spoko, nawet jeśli im się to uda, to i tak zostanie to okupione czymś innym, np. niższa rozdzielczością, czy gorszymi cieniami. Specjalistą w tej sprawie nie jestem, ale smród marketingowego bełkotu wyczuję na odległość.
Jak przeczytałem zarys fabuły, to wybuchłem śmiechem. Że też ludziom nie znudziły się jeszcze strzelanki obsadzone w obecnych realiach, gdzie za każdym razem ratujemy świat przez wybuchem atomówki...
Cloud gaming może i ma jakiś sens, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że łącze potrzebne do komfortowej gry musi mieć sporawą przepustowość. A tak się składa, że nawet w USA czy GB wiele ludzi nie ma dostępu do prędkości rzędu 5-10 MB/s, nie wspomnę nawet o takich krajach jak Polska. Tak więc dużo ludzi będzie musiało obejść się smakiem, a to z kolei oznacza mniejszą grupę docelową, czyli mniej kasy ze sprzedaży. Może właśnie za 5 lat będzie już lepiej.
Chociaż sam zamysł mi się podoba. Producenci tacy jak MS czy Sony, mogliby konkurować na usługi i exclusivy, natomiast sam sprzęt znajdujący się w serwerowniach byłby pewnie ten sam, a to oznacza, że studia mogły tworzyć grę tak naprawdę na jedną platformę, a nie tak jak teraz- na trzy albo i więcej. W dodatku takie serwery można byłoby modernizować, dodając np trochę ramu, aby wycisnąć z nich jeszcze więcej bez potrzeby tworzenia zupełnie nowej generacji sprzętu.
„bo utrzymanie serwerów kosztuje, a używane gry nie przynoszą deweloperom żadnych pieniędzy”.
O jakich serwerach mowa? O tych, za które będą płacić osoby prywatne? A może o te na konsoli? No tak, nawet najbardziej zachłanne na rynku Acitivision nie pobierało żadnych opłat za utrzymanie serwerów. Nie wspominając już o innych, mniej zamożnych firmach.
Oj panowie wstyd, normalnie wstyd. Jak można napisać 7 październik, a nie 7 października?
ma ktos może zupełnie niepotrzebny klucz do bety xbxo360? ;) moze komus sie zablakal
Wychodzi na to, że każdy kto kupił grę używaną kupiłby równie dobrze nówkę, gdyby oczywiście nie miał innej możliwości. Błąd logiczny. Tak samo jak pirat niekoniecznie kupi nową grę, jeśli nie będzie mógł jej spiracić.
Część z tych 3 milionów w ogóle nie kupiłoby gry, znaleźliby się też tacy, którzy -jak to zostało napisane w artykule- nie kupiliby nowej gry mając świadomość, że nie będą mogli później sprzedać. Koło się zamyka.
Pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy, to taka, że gdzieś coś podobnego już było ;). Oczywiście mam na myśli Call of Duty. Jednak tam emblematy były bardzo kolorowe, wręcz cukierkowe, co tu dużo mówić- dziecinne, poza tym nie można było ich zdobywać od innych graczy.
Masz rację Emisariusz. Równie dobrze można się spytać czy da się odpalić BF3 w takiej jakości jak na PC, na nowo kupionej konsoli AD 2011? Nie, a na nowym PC tak. Idiotyczny argument. Osobiście kupię BF'a na xboxa i bardzo cieszę się, że twórcy robią wszystko, żeby nie ucierpiał gameplay.
Jakby ktoś zrobił filmik normalną kamerą po czym wmówił ludziom, że to gra, to i tak zawsze znalazłby się ktoś komu ta "grafika" by się nie podobała. Wniosek z tego taki, że ludzie często marudzą, tylko po to, żeby marudzić. I co z tego, że nie będzie można zniszczyć wszystkich źródeł światła (w wersji ALFA!)? Jakby ktoś o tym nie wspomniał to pewnie nikt nie zwróciłby na to uwagi. Gra zapewne będzie świetna, a po premierze jeszcze delikatnie ulepszana. Nie jestem fanboyem bo lubię i CoDa i BFa.
http://www.youtube.com/watch?v=SDcbaR1THPQ&feature=feedu
Nowy gameplay z shotgunem, pojazdem i snajperka. Oglądajcie póki nie usunęli ;)
Oczami wyobraźni widzę skalę piractwa na PC. Nie wierzę, że takie rozwiązanie długo będzie opierać się crackerom... na xboxie się udało to na PC tym bardziej. Nawet nie trzeba będzie kupować płytek, pewnie wystarczy zrobienie/ściągnięcie obrazu, dodatkowo jakaś mała modyfikacja i gry będą śmigać.
Dziwią mnie te komentarze. Gra wygląda na bezmyślną naparzankę dla 13 latków. Ledwo dało się to oglądać. Wyłączyłem filmik w idiotycznym momencie kiedy to główny bohater wezwał nalot na gang... Sądząc po komentarzach w dalszej części wcale nie było lepiej.
To już dzisiaj się rozpoczyna? Byłem pewny, że dopiero jutro. Miła niespodzianka. Czyli należy spodziewać się nowego BF'a dziś o godz. 21 podczas konferencji EA?
Zapomnieliście dodać, że na stronie Kotaku jest również wzmianka o braku wsparcia dla dedykowanych serwerów...
Przykre jest to, że są o wiele bardziej utalentowane studia w porównaniu do Treyarch (którzy są co najwyżej przeciętni), a mimo to nie osiągają one nawet 10% sprzedaży swoich gier w stosunku do wspomnianego Treyarch... no ale jeśli ma się za sobą kilka(naście?) milionów nastolatków...
Przecież można sobie zakupić konto z punktami na allegro, za 35zł mamy 6000 pkt czyli na 5 map packów. Jeden wychodzi za ok 7zł. W takim układzie moim zdaniem jest tanio...
Realnie będzie pewnie ok. 9 godzin, ale to i tak dużo jak na dzisiejsze standardy więc nie ma co narzekać.
Może to jakaś gierka od Respawn Ent. w końcu są pod skrzydłami EA od około roku i chyba czas najwyższy na jakieś wstępne zapowiedzi.
Myślę, że pokonanie CoD nie będzie takie łatwe z bardzo prostej przyczyny- Call of Duty ma za sobą miliony nastoletnich fanów, którzy tak czy inaczej kupią tę grę. Battlefield to dosyć dojrzała gra jeśli można to tak określić, będą w nią grać osoby starsze, których w growym światku jest znacznie mniej niż dzieciaków i w dodatku głównie na PC, gdzie gry nie sprzedają się tak dobrze jak na konsolach. A szkoda, bo chciałbym żeby BF3 dał popalić Activision i żeby te w końcu przestało odgrzewać kotlety i zrobiło małą rewolucję na miarę CoD4.
A kiedy ludzie zrozumieją, że nie można sobie tak po prostu wejść do siedziby firmy produkującej grę i skopiować ją sobie na pendriva? Firmy, które dopuszczają do wycieku gry z ich własnego studia są winne same sobie, a piraci ściągają tę grę już po fakcie, z czystej ciekawości, tylko czy to robi z nich "przyczynę" wycieku?. Nie można ich obwiniać, bo oni są tylko skutkiem niedbalstwa producenta, a nie przyczyną.
Ofiarą piratów? Nie można sobie tak po prostu wejść do siedziby firmy produkującej grę i skopiować sobie grę na pendriva. Crytec padł ofiarą samego siebie, ponieważ to ktoś z szeregów studia musiał wykraść wczesną wersję gry... dalej to już zwykła ludzka ciekawość jak ta gra się prezentuje.
Skoro PSP2 ma byc tak mocne jak PS3, to dlaczego PS3 Slim jest takie... grube? Powinno byc wielkosci swojego napedu bluray.
A możesz powiedzieć jakie masz pingi -tak mniej więcej- na polskich serwerach?
Słyszałem, że przyczyna leży tak naprawdę po stronie firmy udostępniającej serwery BlackOps w Warszawie. Nie ma ona bezpośredniego połączenia z tp czy coś w tym stylu. W każdym razie ludzie skarżą się, że na niemieckich serwerach mają nawet kilkakrotnie lepsze pingi niż na oddalonych o kilkadziesiąt km serwerach w Warszawie. Dlatego też pytam konkretnie o tę grę oraz neostradę ;)
A jak tam Panowie sytuacja z lagami przy korzystaniu z neostrady? Słyszałem, że są sporawe. Planuję kupić BlackOps, ale jeśli mam mieć lagi to chyba podziękuję.
#12 Jeśli nawiązujesz do obrazka na stronie newsa to chyba powinieneś wiedzieć ze to screen z trybu multiplayer. Poza tym jakbyś zadał sobie troszeczkę trudu i poszukał w necie jakiś informacji to znalazłbyś nawet świeży filmik ze scenkami z trybu zombies w black ops (GKNOVA6)... i są tam zombiaki w strojach przypominające te z CoD WaW. Z resztą tak już się utarło "nazi zombies" i nikt z tym nie dyskutuje.
Na tym http://twitter.com/JoshPeckler twitterze jest maly interview z pcdev- Panem z Treyarch zajmujacym sie wersja na PC. Stwierdzil on ze gra ukaze sie poprzez steam, czyli jak wiadomo vac, ktory nie radzil sobie chociazby z mw2. Reszte doczytajcie ;)
@phunt nie bede takiego perku jak komandos, juz pare miesiecy o tym wiadomo.
Co do bety to moim zdaniem jest lipa. IW tez mowilo ze MW2 nie potrzebuje bety, a tymczasem do dzis mozna spotkac prywatne lobby gdzie w pare sekund mozna nabic 10 prestiz, juz nawet nie wspominam o bugach typu nieograniczone paczki. Mam nadzieje, ze z BO bedzie inaczej.
SilverX calkowicie sie z Toba zgadzam, w gta na pierwszym planie jest pelne rozmachu miasto, fabula jest gdzies z boku i wcale nie porywa. Zas w mafii to miasto podporzadkowane jest fabule, do tego stopnia ze wiele lokacji na mapie jest niedostepnych bo nie ma ich w glownym watku.
przydalby sie w koncu jakis powiew swiezosci, lub jakas mala rewolucja podobna do tej ktora nastapila po premierze CoD4. Jesli w dalszym ciagu bedzie to to samo co w 4 czesci gry tylko troszke bardziej "podtuningowane" to po prostu bedzie nudne. Niestety znajac activision marka cod zostanie wydojona az w koncu umrze smiercia naturalna, a szkoda, lepiej byloby zostawic ja w spokoju i wziac sie za cos innego.