Odnoszę wrażenie że autor trochę odleciał, mało tego, bardzo dużo czasu spędzam w internecie i to jest jeden z głupszych artykułów jakie widziałem. Żeby film był dobry nie musi być niewiadomo jak ambitny, nie musi walczyć o Oscara. Niektóre filmy powstają po to żeby przyciągały ludzi, zarabiały. No bo jeżeli taki Vega tworzy film po to żeby zarabiał, ten mu przynosi miliony zysku to oznacza że dobrze wykonał swoje zadanie = jest dobry. Według Twojej logiki słabym filmem można nazwać 99.99% tego co powstaje z Avengersami, Władca Pierścieni i Harrym Potterem na czele