Klient turysta - nie generalizowałbym takich klientów w ten opisany przez Was sposób. Ja bardzo często lubię oglądac półki sklepowe i liczę tak naprawde na to, że będę mógł porozmawiać z fachowcem. Traktuję takie sklepy jak swojego rodzaju "community" i uwierzcie - po prostu chcę pogadać.
PEGI - świadomość to jest jedno, a otoczenie to jest drugie. Oczywiście dla dobra dziecka pozwalamy mu na gry z zakresu jego wieku +1 np., ale "Tato, a Kamil gra w gry od 18+. I Piotr. I Tomek. I 3/4 mojej klasy". "Ale Ty nie będziesz grał. Zapomnij o kolegach" "Dobra, obejrzę na YouTube, aby udawać że grałem". No właśnie, jest to bardziej chyba skomplikowane. Ratunek na to jest taki: komputer 8bit np. w wersji mini - tam nie ma PEGI, a gry (jak widac po Minecraft) tez sie dzieciakom bardzo podobają. Z drugiej strony - czy wy jako sprzedawcy nie sprzedacie 13latkowi GTA V ?