Powiem tak, Tormenta mam już za sobą i najwidoczniej jedno przejście mi wystarczy. Co widzę w tej grze? Na plus zasługuje tworzenie postaci i samo zarządzanie tym jak się wykorzystuje skille, można mieć atrybut a można go nie mieć i dołożyć trochę gemów intelektu. Samo wykorzystanie tego w grze? Wszędzie, dosłownie wszędzie można tego użyć, więc gra naprawdę wynagradza niekiedy inwestowanie w dane atrybuty. Planescape torment przeszedłem dość niedawno jako że należę do młodszego pokolenia. Ale nie odrzuciła mnie grafika ani nic, grało się dość przyjemnie, a fabuła miodzio. Tutaj mamy walkę (na szczęście omijalną), która jest po prostu nudna. Nie trudna, nie wymagająca, nie taktyczna, dla mnie była nudna, ale sam nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie co tak męczy, może zły balans? Bezużyteczne enigmaty? Oprawa graficzna mnie nie obchodzi, ale interakcje z drużyną kuleją strasznie. Jeśli kogoś nie straszą ściany tekstu i faktyczne pieprzenie o niczym to może uzna to za dopracowane, ja uznałem te postacie za płytkie, ot nic nadzwyczajnego. No więc pomyślałem, że ta gra fabułą stoi, ale i tu pozostał niedosyt. W Tyranny czułem ten konflikt, te relacje między npc a bohaterem, edykty miały tam moc (chociaż niewykorzystaną), enigmaty wypadają blado przy tym, bardziej przydają się artefakty jak już by się ktoś zastanawiał. Główna oś fabularna gry jest nader często zawalona bezsensownym tekstem, zbyt przewidywalna, a w połączeniu z "głębią" postaci nie wywiera na mnie przesadnego wrażenia. Ot idę gdzie mnie zadania poniosą, niby jest ten patos, ale ciężko go dostrzec, bez zadań przynieś i zanieś się nie obejdzie oczywiście. Podsumowując tak szybko jak przeszedłem tak szybko zapomnę, następnym razem muszę trochę poczekać z zakupem, gra warta zapłacenia tych 120, ale jakbym ją przechodził z 2 razy, a o niej raczej zapomnę. Mimo wszystko solidne RPG z fabułą są zawsze mile widziane, wiec mogę zrozumieć te wysokie oceny. ;D