ja tylko w wyjątkowych sytuacjach, według mnie nie ma różnicy między energetykiem za złotówkę z Lidla a kilka razy droższym "markowym" energetykiem,
za to całkiem nie jestem w stanie pojąć ludzi, którzy piją to dla przyjemności i np. dwa razy dziennie. Jak ktoś myśli, że może pić energetyki bezkarnie, to niech sobie poczyta to: [link] - zwłaszcza kolesi się to tyczy...