Ten fenomen polega na tym, że każdy z nas - około trzydziestolatków grał na którymś z etapów swojego dzieciństwa lub nastoletniości w fifę. Któż z nas nie chciałby wrócić do tego beztroskiego okresu swojego życia? Myślę, że wiele osób podświadomie liczy na to, że gra kojarzona właśnie z dzieciństwem to w jakimś stopniu umożliwi. A tak się oczywiście nie dzieje. Dlatego tyle tu frustracji. Ciekawym eksperymentem byłoby wydanie dokładnie takiej samej gry ale pod inną nazwą i przez jakieś inne, nikomu nie kojarzące się studio. Z fifą jest tak samo jak z "Kevin sam w domu". Możesz mówić, że to gówno ale i tak będziesz oglądał na polsacie w wigilię ;).
Miałem dłuższą przerwę w graniu. Ostatnią fifą w jaką grałem była bodajże fifa 07. Później przesiadłem się na PES'a. Ostatnim w jakiego grałem to ten z 2012 roku. Teraz wróciłem i zagrałem w fifę 19. Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Niemniej, tryby po za FUT były w niej dosyć biedne. A i tak dostarczyła mi rozrywki na kilkadziesiąt godzin. W porównaniu z nią 20-stka wypada dużo korzystniej. Głównie ze względu na dodatkowe tryby gry. Kompletnie nie rozumiem tak słabej oceny. Aż zacząłem czytać komentarze w celu znalezienia wytłumaczenia. Ale jedyne co znalazłem to: gra jest słaba bo mi się nie podoba. Albo kupiłem ale i tak nie mam z kim grać bo kumple wyrośli z grania, dlatego gra jest 1/10. Ludzie! Serio?! Czego Wy oczekujecie od gry? Liczycie na to, że wpadniecie w taki sam zachwyt jak wtedy, gdy mieliście 10 albo 15 lat? Porównujecie grę z Waszymi wspomnieniami. Polecam Wam zainstalować fifę 07 i porównać ją z 20. Jestem ciekawy opinii. I do jest też drugi problem. Jakby fifa nie wychodziła co rok, a raz na 5 lat to byście się zachwycali jak jakimś cudem świata. A najśmieszniejsze jest to, że oceniacie tę grę gorzej niż Erę Futbolu - kto pamięta tego pozdrawiam! A i tak będziecie w nią grać. Gdzie tu logika ja się pytam!