Mam za soba prawie 200 godzin gry 4 rozgrzebane kampanie i niestety ale mnóstwo uwag. Zwłaszcza jesli chodzi o wszystkie działania ktore odbierają od mainstreamu czyli fabuly którą Larian narzuca. Jeśli chcemy sie cieszyc gra to niejako musimy obronic gaj druidow, w alternatywnej opcji tracimy dostep do sporej ilosci kompanow a w zamian dostajemy tylko Minthare, śmierć Dammona tez ma spore konsekwencje bo jest to sklepikarz ktory pojawia sie w kazdym akcie a jesli zaatakujemy druidow to niema nikogo na podmianke w akcie 2 i zakladam ze w 3 tez nie bedzie. Tracimy tez dostep do zadan pobocznych ktore mozemy dostac od diabelstw jak je zabijemy w gaju i znów niema nic na podmianke. Wiec nie pieje z zachwytu bo ile razy nożna grac jeden mainstreamowy scenariusz i sie nie zanudzić.
Gra jak dla mnie 7/10 kreator postaci slaby, najlepsZy pierwszy akt ale ten larian dopieszczalo przez lata we wczesnym dostępie. Pozostałe akty słabsze a im bliżej konca tym więcej do poprawy. Gram magiem na zrownowazonym poziomie i bardzo slabe jest to ze praktycznie zawsze uzywam tego samego zaklęcie 'magicznego pocisku'. Najwieksza bzdura jest to ze proste zaklecie z podstawowego poziomu mozna wykorzystywac w wersjach z wyzszego poziomu. Niski Poziom maksymalny tez nie pomaga duzo zmarnowanego doswiadczenia w 3 akcie. Niby mamy spore mozliwosci wyboru ale to tylko pozory, bo wszystkie opcje prowadza do tego samego efektu. Jeśli chcemy zwerbować minthare to tracimy możliwość zwerbowania wyla i karlach ktorzy nas opuszcza gdy tylko zaatakujemy gaj to zbyt duza strata ktorej sama minthara nie zapelni.
No wlasnie gdzie jest mroczny miecz i w ogóle co to za bzdury i skad taka klasyfikacja :( Czy ktos tu w ogóle czytal kolekcje Star Wars czy tylko filmiki sie oglądało ?