Jeśli bestia potrafi zmienić postać. To może być każdym z mieszkańców wyspy. Bestia, której nie potrafimy sobie wyobrazić , zrozumieć jej motywów, ani sposobu działania z definicji jest bardziej przerażająca niż jakiś dopler czy półbóg żartowniś. Lakoniczny opis to za mało by zmierzyć się z tym twarzą w twarz, ale wystarczający by zaniepokoić Imperialną Inkwizycje. Zanim jednak złożę anonimowy donos, który może doprowadzić do czystek, korzystam z najpotężniejszego zaklęcia znanego jako F5.
PS Wiem że po "PS" przekroczyłem ilość znaków, ale jeśli przeciwnik byłby standardowy to wystarczyło by zajść go od lewej strony i dźgać rapierem, aż mu się pasek skończy, co było by nudne. Może Imperialna Inkwizycja to nie to uniwersum, ale kto by mi zabronił ją założyć.
Przed wyruszeniem na skocznie należy zabrać narty- może to nie postać z gry, ale głos Piotra Fronczewskiego nadaje się zarówno do gier, filmów, piosenek jak i komentowania skoków.
Popchnięcie wiedźmina o wyczulonych zmysłach mogło by się skończyć rychłą dekapitacją. Poza tym, nie wiemy o którym wiedźminie mowa. Ten z książek mimo wszystko podszedł by do Yen, a z gry mógłby wykorzystać szybki zapis i sprawdzić oba warianty ;)
Wybieram Jack
Nie dość,że to biotyk, to na dodatek ostra babka. Przytrzymała by was w powietrzu, albo przerażała po śniegu. Mam nadzieję, że redaktorzy przetrwali by bitwę na śnieżki bez większych obrażeń. Wahałem się jeszcze czy by nie wybrać Khalisah al-Jilani, ale tylko po to żeby zmienić drużynę i to w nią rzucać śniegiem.
Odkurzę PS3 i przejdę w końcu Demon's Souls, poza tym specjalnie kupię po taniości nowy procesor, bo mój aktualny ma 7 lat i już zdycha.