Bardzo się cieszę że poruszyliście temat grania przez rodziców w gry. No cóż, ja właśnie jestem takim rodzicem. Mam 41 lat i jestem maniaczką gier. Gram ja, mój syn i mąż. Oczywiście, każdy ma swoje zainteresowania, lubi coś innego. mam w domu kompa i trzy konsole, w tym jednego handhelda, bo wyjeżdżając za granicę na kilka miesięcy nie mogłam się pozbawić mojej ulubionej rozrywki. Uważam że gry mogą całkiem nieźle pomóc dzieciom w nauce języka czy w logicznym myśleniu. Mój syn mając 8 czy9 lat grał w FF7 na PSX, wiadomo była to wersja angielska, i dziecko samo wertowało słowniki by dowiedzieć się o co chodzi w tej grze(zresztą do dziś jest fanem tej gry a ma 17) Bardzo dobrze jest gdy rodzice wiedzą jaką grę kupić a w jaką nie powinno grać zbyt małe dziecko,i najlepiej jeśli sami się w tym orientują.