A ja czekam na third person. I bez obsrywania zbroi proszę panowie. Inaczej za 5 Ziko z kosza za parę lat
Może po prostu ta długa gra ma być dobra, nie tylko czasochłonna. W RDR 2 mam już z 400h razem z online i się nie nudzi. Czuję tu pewien rozdźwięk... nie kupuje tej argumentacji. Niech gry AAA takimi są. Jak i gry AA zostaną tym czym są. Skąd pomysł żeby to wszystko spłaszczać i robić pod górę długim grom? Może taki trend odgórny tych miernych twórców co je popełniają?
Może aluzja. W każdym razie za dwie dychy za parę lat. Narazie RDR2 bezkonkurencyjny. Choć przecież third person psuje immersję podobno?? no nie... dodaje jej. Zależy tylko kto to zrobi. I czy chce...
Dwudziesty pierwszy wiek. Gra bez trzeciej osoby. W której niby jest symulacja prawdziwej wałki. Hmmm... I tłumaczy się głupiej publiczności że tylko first person ponieważ...Uwaga! Nie da się do tego zrobić animacji postaci ?? zagramy tak jak w jedynkę z kosza na przecenie za dwie dyszki zatem. Nie da się wcześniej zasymulować prawdziwych pieniędzy,tak jak prawdziwych ruchów
Patrząc szerzej na całą branżę gier wideo... Oni traktują nas graczy jak narkomanów. Mają w tym sporo racji, zawsze kupimy następną działkę. Nawet chszczoną i nie dorobioną. Cenę będą windować na maxa ile się da. I to społeczność graczy powinna się obudzić a nie krzyczeć o tym do dealera. On chce zarabiać ile się da... Tylko czy narkoman to zrozumie, lub jeśli tak... Czy odmówi sobie kolejnego strzała?
Szczerze to ten hype jest śmieszny. I gra tego typu bez third person jest pójściem na łatwiznę. Kupiłem jedynkę na premierę, odbiłem się oddałem. Kupiłem miesiąc temu za trzydzieści zł. I kingdoma mam na parę łat po kokardę. Kupię dwójkę za parę lat ..za parę dyszek.. pewnie na full z misją z preordera
Nie widzę problemu o ile te gry będą dorównywać również poziomem do GTA i RdR a nie tylko ceną.