Obecni recenzenci w większości nie znają definicji i formy samej recenzji. Znalezienie dobrej recenzji danej gry to szukanie igły w stogu siana. Pięknie pokazały to premiery Diablo 4 i Starfielda. Oceny po 8;9/10, a wyszło jak wyszło. Od początku wiedziałem, że to będą crapy, ale czego się spodziewać od Bethesdy i Blizzarda. Tutaj mamy do czynienia z Ubisoftem i już samo to powinno zapalić w głowach większości czerwoną lampkę. Kolejny crap i skok na kasę sygnowany marką Star Wars. Fani i tak kupią.