Jako świeżo upieczony kierowca nie chciałem wydać dużo na auto i zdecydowałem się na używane, czego odradzał mi ojciec. Autko na początku jeździło bez zastrzeżeń a po miesiącu zgarnęła mnie laweta w Szczecinie, tanio wyszło za całą usługę, ale sprzęgło do dzisiaj działa słabiutko, a zanim kupię nowe auto minie sporo czasu. Także polecam się zastanowić, może lepiej nowe, ale mniejsze i za niższą cenę?