Proste. Nie lubisz - nie oglądaj.
Jestem fanem SW i dla mnie to jak prezenty pod choinką. Moc zobaczyć jak wyglądała Wojna Klonów, o której opowiadał Obi-Wan Lukowi, poznać późniejsze losy bohaterów, snuć teorie, że Rex walczył na Endor...
Jest tego dużo tylko trzeba użyć wyobraźni, a nie zamykać się w świecie pierwszej trylogii i hejtowac wszystko co nowe.
Każdy film czy serial z serii SW trudno oceniać indywidualnie, każdy ma swoją historię do opowiedzenia i praktycznie wszystkie fajnie łączą się ze sobą.
Może warto wyjść trochę do przodu aby zauważyć, że SW dociera do coraz to nowych odbiorców?
Pozdrawiam
Sukces ETSa jest związany nie tyle ze samą grą, a społecznością jaką można budować. Siłą, która jest raczej nie do przebicia dla konkurencji, jest świat VSek, wirtualnych firm, wspólnych jazd na TruckersMP czy trybie Convoy. Bez tych dodatkowów ETSa by nie było.