Po 18 latach od przejścia jedynki wróciłem do serii odpalając legendę Coffin Rock .
Pierwsza część jak dla mnie majstersztyk , wplątanie w fabułę wątku z demonami tak jak w scenie z szeryfem w areszcie przyczyniało o szybsze bicie serca , pamiętam jak po nocy siedziałem przed kompem i przeżywałem każdą minutę przechodząc grę . Sterowanie faktycznie wymagające dobrej orientacji i koordynacji ze zmieniającym się kątem kamery szczególnie podczas ucieczki przed czarną masą która goni główną bohaterkę pod koniec gry .