
W sumie, gra nie wydaje mi się znana, ale filmy to klasyk. Chodzi mi o "Star Treka", bo logo to prawie że czubek na choinkę (no, może trochę na siłę, ale pasuje i tak). Co by nie było, pasuje lepiej niż, na przykład, logo klasycznego już "Civilizaton V", które dawałoby radę mocno na słowo honoru.
Jako prawdziwy patriota, oczywiście, że odpowiem "Wiedźmin", aale chwila! Nie "Wiedźmin 3", a "Wiedźmin 2". Wiadomo, że, jak każda gra, po setnym rozpoczęciu zacznie się pewnie nudzić, chociaż... kto wie? W końcu to jedna z moich ulubionych gier (jeśli nie ulubiona), a jej prolog zawsze podobał mi się najbardziej, jest moim ulubionym etapem z całej gry, więc rozpoczynanie przygody na nowo (i to jeszcze bez możliwości przegrania walki! - kolejny element, który sprawiłby, że rozgrywka jest ciekawsza) byłoby dla mnie świetną zabawą (chociaż w grze istnieje poziom trudności, który gwarantuje podobne, choć nie takie same, wrażenia).
Oczywiście "Farewell, Old Friend" z "Wiedźmina 3". Wszak czymże innym był dla nas rok 2020 niźli starym przyjacielem, który, choć z początku nas denerwował i doprowadzał do łez, to przecież już zaczęliśmy się z niego i z nim śmiać, i się z nim zaprzyjaźniliśmy? (poza tym przebąkuje się o końcu świata w 2021 roku, więc i tu pożegnanie będzie jak najbardziej na miejscu)
O ile można wahać się między gnomami a krasnoludami, to ostatecznie gnomy wygrywają.
Jak wiadomo, gnomy (cały czas mowa o tych ze świata "Wiedźmina", oczywiście) są świetnymi rzemieślnikami, kowalami czy jubilerami. Wykonane przez nie miecze są uważane za najlepsze na świecie, więc każdy wiedźmin - duży czy mały - byłby zachwycony takim prezentem. A i gabarytami bardziej podobne są do bajkowych elfów niźli krasnoludy.