Ale jaka prawda? Ktoś pytał ludzi z SG jak wyglądało to z ich strony? Na ile jest to wizja autorki filmu podparta jej subiektywną oceną? Znam ludzi z woja i SG którzy poszli na to do kina i jak ktoś płakał to tylko z powodu że tak ich potraktowano. Nie przecze że na pewno były nadużycia i brak wrażliwości ale to tak jak by robić film o Polskiej misji w Afganistanie i pokazać tylko akcje z chatką puchatka i powiedzieć że tak było naprawdę. To jedna wąska wizja Kobiety niepogodzonej z rzeczywistością