Najlepiej zagrać kooperację w Herosach III, ponieważ są tak nieśmiertelni jak "Kevin sam w domu".
Eivor nigdy nie lubił choinek. Lubiły go kłuć , a przy tym były ciężkie i nieporęczne. Ale, że był człowiekiem porządnym to co roku musiał przytulić iglastego wroga. Więc, gdy stanął przed swoją wyrocznią, uniósł siekierę i uderzył. Sam zadziwił się swojej siły, gdy z drzewa poleciały drzazgi i posypały się dookoła. Kiedy duma przeminęła, a nasz bohater zobaczył, że nie ma trzonka siekiery w ręku, to wiele przekleństw zwaliło się na drzewo, jednak nawet one nie były w stanie ruszyć pnia. Eivor musiał przełknąć porażkę i wrócić, żeby wysłuchać bury od żony. Chodzą słuchy, że głowica nadal leży w lesie, przy drzewie, które miała powalić.