Witam. Przetrząsnąłem sporą część internetu jednak nie znalazłem żadnych konkretnych informacji na temat mojego problemu. Przechodząc zatem do rzeczy postaram się jak najprościej wyjaśnić na czym ów problem polega. Wszelkiej maści potwory i kreatury występujące w grach video przerażają mnie do tego stopnia iż nie potrafię pokonać lęku i co z tego wynika nie jestem w stanie grać w wiele tytułów. Wiem że brzmi to dziwnie a dla wielu na pewno wręcz zabawnie ja sam nie jestem w stanie zrozumieć tego co "dzieje się w mojej głowie" podczas gry w tytuły jakie jak gothic, dead Space czy skyrim. Zaznaczę że lęku nie powoduje raczej atmosfera danego tytułu a same występujące w nim potwory. Mam tak od kiedy sięgam pamięcią. Kiedyś myślałem że poprostu z tego wyrosnę jednak dziś mam 21 lat a pełzacze z gothica i inne tego typu kreatury wciąż wzbudzają we mnie lęk (nie jestem pewien czy to dobre określenie) odrazę oraz napięcie które uniemożliwia mi ukończenie niemalże każdej gry rpg za jaką chwycę.
No to się rozpisałem. Jestem pewien że większość z was mnie wyśmieje i "pójdzie dalej" ubijać wielkie pająki w skyrimie. Może jednak znajdzie się ktoś kto boryka się z podobnym problemem a może nawet ktoś sobie z nim poradził i będzie w stanie pomóc?
Mnie osobiście bardzo to przeszkadza ponieważ nie jestem w stanie czerpać radości z gry w wiele tytułów takich jak chociażby Wiedźmin oraz inne rpgi.
Pozdrawiam i liczę na dojrzałe sugestie i odpowiedzi.