Wyjde z jaskini i zachowam neutralność ponieważ moim stulejarskim marzeniem jest, pocałowanie jednej z nich, prawdopodobnie uśpił bym czujność Geralta wołając wujka, który zacząłby gadać o polityce. Po pocałunku i niezręcznej ciszy powiedziałbym "no i tak to jest... święta święta i po świętach"