Maczeta84

Maczeta84 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

26.02.2019 15:21
2
Maczeta84
4

Co to znaczy nikt nie chciał? Setki tysięcy ludzi grały regularnie w Gwinta, turnieje oglądało grubo powyżej 40 tysięcy ludzi. Gwint stracił na popularności, bo drastycznie zmienił się po wyjściu z bety i większość oswojonych ze starym stylem, odpuściła.
Obecnie Gwint po świetnych aktualizacjach jest bardzo ciepło oceniany przez graczy i całkiem możliwe, że marcowy turniej Open przypomni niektórym o tej grze.

16.01.2018 15:36
odpowiedz
Maczeta84
4

Zestawienie złożone z 3 tytułów... Aż ciężko by to było zestawić inaczej. Na rynku nie ma tego może wiele, ale czytuje jedno takie, którego tu nie widzę.

16.01.2018 15:33
Maczeta84
4

Kasa, misiu, kasa. Owe tytuły znane są tylko graczom, a zrobienie tych rpg kosztować będzie setki milionów. Efekt Lary Croft natomiast, znają nawet nasi rodzice.

16.01.2018 15:32
Maczeta84
4

Panie, Warcraft był fabularnie katastrofalny. Wizualnie w dzisiejszych czasach też zupełnie nic odkrywczego, chociaż w tym wydziale mniej zarzutów. Mi z ekranizacji bardzo podobał się Prince of Persia, tyle że ten film z grą nie miał wiele wspólnego.

22.12.2017 17:19
Maczeta84
4

DZASKUL, nawet gdyby uznać wszystkie twoje punkty za prawdziwe: czy to sprawia, że wydawanie 4 dodatków w pół roku jest poważne?

22.12.2017 16:32
Maczeta84
4

" A jako platforma, pc nie jest w stanie przyciągnąć i zainteresować masy."

Ernest powiedział co wiedział. Oczywiście kilkanaście milionów w WoW. LoLa, Dotę czy SC2 to dla niego żadne masy... Te miliardy, o których wyżej w artykule, to też nie masy wydały?

22.12.2017 16:29
Maczeta84
4

planeswalker możesz mnie obrażać ile chcesz, nijak nie wpłynie to na prawdziwość twojej wydumanej teoryjki. Primo: na peceta się nie robi "exów", tylko gry, których nie ma sensu robić na konsolę (bo nie mają jak grać bez myszki itp.). W ten oto sposób wszystkie tytuły AAA z najlepszą grafiką trafiają również na konsole. I to bardzo dobrze, bo w ten sposób można porównać pozycje takie jak np. Wiedźmin 3, GTA5 czy Crysis z piecem i konsolą. Robiłeś takie porównania? Bo ja i owszem, i po graniu na PC, gry te w low-detalowych wydaniach na konsole po prostu odrzucają. Po drugie kijem rzeki nie cofniesz: jak ty sobie wyobrażasz, żeby konsola za 1500 zł. na premierę biła poszczególne podzespoły warte 3k+? Myślisz, że co ty tam masz w tym pudle, chochliki? Otóż konsola to nic innego, jak złożony uprzednio komputer oparty na tych samych zasadach, tyle że zaplombowany i nie przygotowany na rozbudowę. Części do playstation dostarcza AMD, tak samo jak i do pecetów i można z łatwością sprawdzić co wsadzili do konsoli, żeby wiedzieć, że takowa ma cholerne limity i nie stworzy czegoś z niczego.

22.12.2017 15:37
Maczeta84
4

"Konsole wyznaczają standardy graficzne" Boziu niech skisnę. Czym mają te standardy wyznaczać? Zainteresuj się Ernest, graczu niedzielny, co siedzi w środku tej twojej konsoli i może wróć pogadać, jak cię oświeci w temacie.

22.12.2017 15:33
Maczeta84
4

Słuchajcie, ja nie piszę tego po to, żeby dzielić czy wywyższać, mimo że nie mam wątpliwości, że tak można tą wypowiedź odczytać. To są suche fakty: kiedy nowe gry na konsole rzadko już kiedy trzymają te swoje nieszczęsne 30 klatek, gra z framelockiem 30 na peceta dostaje takie wciry, że po dwóch tygodniach wychodzą patche odblokowujące (Mafia 3, Hyper Light Drifter). Gracz pecetowy różni się od gracza konsolowego tym, że od dziecka jest nauczony grzebać zarówno w bebechach swojego sprzętu i jeśli coś mu za wolno chodzi, to doinwestowuje. A po drugie grzebać w ustawieniach graficznych gry (i znowu, jeśli gra oferuje zbyt mało opcji, dostaje lanie). Sami oceniajcie w takiej sytuacji kto jest bardziej, a kto mniej wymagający. Rockstar wypuścił GTA5 na peceta i poza słusznymi zachwytami nad tym i owym od razu pojawiły się zarzuty "dlaczego to miasto wygląda jak wymarłe, i po ulicy chodzi 5-10 osób na dzielnice?". Brać konsolowa nigdy tematu nie podniosła, bo usłyszałaby "wasze konsole więcej nie obsłużą". Pecetowca to jednak nie zadowala a R+ idzie na wygodę. Pecetowcom też można wcisnąć dużo kitu, może i nawet więcej (PUBG jest doskonałym przykładem), ale też jeden drugiemu nie równy. Są pecetowcy niedzielni i hardkorowi. Na konsoli nie ma takiego podziału, bo oprócz podpięcia innego pada z lepszą skórką, NIC tam nie można zrobić po swojemu. Temat LoLi i innych takich trochę się z PC kłóci, bo grany głównie na lapkach, a laptop to niekoniecznie komp stacjonarny.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-12-22 15:34:50
22.12.2017 15:11
Maczeta84
4

Ja się jednak zdziwię, jak przekroczą 10% Nintendo jednak robi produkty bardzo specyficzne i bardzo mocno trzyma ich cenę. Kto to miał nabyć, już prawdopodobnie nabył (może jeszcze na gwiazdkę trochę tego poleci).

22.12.2017 14:38
Maczeta84
4

Rockstar ma głęboko PC, bo użytkownicy PC słyną z tego, że potrafią domagać się swoich praw i wymagać jakości za swoje wydane pieniądze. Konsolowcom można wcisnąć wszystko: gry wyścigowe na 20 fps'ach i oszukane 4K na PS4 PRO. GTA5 sprzedało się na PC bardzo dobrze i żadna firma, nawet największa, nie przeszłaby obok takiej sumki obojętnie. Po prostu nie chcą się jeszcze konfrontować z wymaganiami graczy.

22.12.2017 14:34
1
Maczeta84
4

Mimo, że niesprawiedliwym jest obarczanie wyłącznie konsol za uproszczenie i uidiocenie rynku gier, coś jest na rzeczy. Kiedyś ogromną popularnością cieszyły się gry cRPG, które trzeba była czytać jak książkę. Gry strategiczne, w których naprawdę trzeba było kombinować i myśleć. Mimo, że były banalne i durne strzelanki, największe triumfy święcił arcytrudny Quake 2-3. Dzisiaj robi się gry z myślą o masowym, konsolowym graczu: cRPG stały się niszowe, RTS'y przestały istnieć, a strzelanki mają auto-aim i celują same za ciebie (pomijając, że prowadzą za rączke, jak 5 letnie dziecko). Zmiany zaszły i są widoczne. Trudniejsze gry odeszł na niszę, wyparte przez gry proste i prostackie. Kwestią sporną jest tylko, kto za to odpowiada.

22.12.2017 14:28
Maczeta84
4

Poza tym, gry maja dawać rozrywkę, a nie bawić sie w poszukiwanie drugiego dna w jakim tam zagadnieniu.

Marcin, przeczysz sam sobie. Gry mają dawać to, czego odbiorca oczekuje. Jeśli oczekuje drugiego dna, szuka i znajduje. Na rynku PC prędzej i to nawet nie dlatego, że masterrace i temu podobne sprawy, a głównie dlatego, że idea konsoli, również z punktu widzenia ich twórców, jest casualowa. Relaks na kanapie z padzikiem w ręku. Są powody, dla którego konsole do dziś nie mają myszek i klawiatur. Problemem jest tylko to, że to z konsol robi się porty na PC i te konsolowe wersje są dla pececiarzy wysoce niezadowalające. Fakt, że w bebechach konsoli są stare, słabe karty graficzne ma też ogromny wpływ na to, że rozwój grafiki w grach praktycznie stanął w miejscu. Nie da się zrobić ładniejszej gry, przy takich ograniczeniach sprzętowych. Klatki na konsolach nie mogą spaść poniżej 20 (a i tak czasem spadają). Cieszy mnie bardzo, że rynek PC, wbrew temu co bredzi OP, rozwija się, bo oznacza to, że jest jeszcze miejsce na rynku dla wymagającego gracza, który oczekuje czegoś więcej, niż casualowy relaksik przy 20 klatkach na sekundę.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-12-22 14:29:55
20.12.2017 15:37
1
Maczeta84
4

Przede wszystkim ilością. Nie grałem w Cities 3 miesiące i już 4 dodatki w plecy. To trochę niepoważne.

20.12.2017 15:36
Maczeta84
4

Pamiętam ten falstart z lat 90 z łam Secret Service. Ten sam masowy hype, i stopniowe rozczarowanie. 20 lat minęło i ten segment dalej kuleje, gry są tak biedne, że aż szkoda o tym wspominać. W kinach ta sama historia "Avatar w pełnym 3D, to nowa jakość". Okazało się, że po prostu parę gadżetów, było bardziej z przodu, jak z tyłu i nikt w te trójwymiarowe filmy już nie wierzy.

20.12.2017 15:32
Maczeta84
4

Niby nie, Erneście, ale jednak tak.

20.12.2017 12:07
Maczeta84
4

Było już o tym, i wyżej i niżej: padowcy NIE BĘDĄ grali przeciwko posiadaczom myszek. To jest bez sensu i nikt się na to nie zdecyduje. To jest dodatkowe urządzenie peryferyjne dla wygody. A może przy okazji, po 20 latach, będzie można zagrać na Xklocku w jakąś strategię czy Mobe, jak kto lubi.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-12-20 12:07:55
20.12.2017 12:04
Maczeta84
4

Daj spokój. Miałem GTA na konsoli grubo przed premierą na PC. Odpaliłem, obrabowałem bank, przyjechała policja i nie umiałem do żadnego wroga "docelować" analogiem w przyzwoitym czasie. Odłożyłem, zagrałem w to później na myszce, bach bach, pół sekundy i po sprawie. Szybkość i dokładność myszki jest poza jakąkolwiek konkurencją.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-12-20 12:05:03
20.12.2017 12:01
Maczeta84
4

Oh, XoniC, exclusivy dla Sony są bardzo fajną sprawą. Tak jak mikrotansakcje dla Electronic Arts. Prawda jest taka, że z punktu widzenia biznesowego, to korzystna strategia, ale gracze na tym tracą. Wielu już twórców wypowiadało się, jeśli mogło, że naprawdę żałują tego, że ich produkt trafia do ograniczonej liczby odbiorców (choć oczywiście, kasa musi się zgadzać). Wyobraź sobie teraz branżowe nagrody, wręczane grze, w którą zagrać miało szanse 1/3 populacji graczy. Jeden z popularniejszych recenzentów gier z GB ładnie to ujął: gry stały się zakładnikami polityki Sony.

19.12.2017 15:08
Maczeta84
4

Myślę, że to nie będzie sprzęt do gier sieciowych, tylko po to, by umożliwić granie w singlowe gry na konsoli, które wcześniej były na niej zupełnie niedostępne. W ten sposób zwalczą trochę przepaść, jaką wykopało sobie Sony, swoimi głupimi exclusivami.

19.12.2017 15:06
3
Maczeta84
4

A w czym ci to przeszkadza? Nie chcesz, nie podpinasz. Ludzie to mają problemy... To jest dla tego, co nie ma komputera, ale chciałby trochę wygodniej poszperać po internetach na konsoli, albo zagrać w jakąś gre, w którą na padzie gra się źle.

19.12.2017 15:05
Maczeta84
4

Taa, graj se w te strategie na myszce z poziomy kanapy.

19.12.2017 14:00
odpowiedz
1 odpowiedź
Maczeta84
4

O, to wyszło na PC?

19.12.2017 13:59
Maczeta84
4

Robię wiele rzeczy jednocześnie na kompie, miałem i5 i 8GB RAM i nie było większych problemów. Zakładki bardzo siadają na RAM i jak chcesz ich tysiąc otwierać, to i 64GB RAM nie wystarczą...

19.12.2017 13:55
odpowiedz
Maczeta84
4

Blizzard wyrósł na rts'ach i hack & slashach, ale tam o loot-boxy trudniej, więc się od tradycji odżegnał. Warcraft 4 kiedy?

19.12.2017 13:50
Maczeta84
4

czopor, a skąd wniosek, że OP wie o wszystkim. Właśnie dlatego każde jego zdanie kończy się znakiem zapytania, bo nie wie nad czym 1000 osób tam dłubię i chętnie by się dowiedział.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-12-19 13:50:10
19.12.2017 13:48
Maczeta84
4

ewunia co ty opowiadasz? Właśnie kiedyś potrafiono robić gry wizualnie na poziomie, powodującym opad szczęki. Dzisiaj już czegoś takiego nie doświadczysz. Przez starzejące się konsole mamy olbrzymi zastój pod względem postępów w jakości grafiki, a tytuły sprzed wielu lat, takie jak Mafia 2, czy GTA 4 wciąż wyglądają porównywalnie, do dzisiejszych hiciorów.

19.12.2017 13:43
Maczeta84
4

Czym innym jest lista sprzedażowa gier, tworzona na podstawie wyników finansowych, a czym innym Oskary, wręczane przez wyspecjalizowanych znawców branży. Porównywalny jest Box Office.

18.12.2017 15:32
2
Maczeta84
4

Jeśli twórcy Okami naprawdę liczyli na wymierny komercyjny sukces, to chyba nie rozumieją prawideł rynku. To jest rynek wtórnej tandety, a jak robisz perełki, musisz się zadowolić artystycznym sukcesem i zachwytami branży. Giants o tym wie, i wciąż robi swoje cudowne gry, dla specyficznego odbiorcy.

18.12.2017 15:29
Maczeta84
4

Ich problem. Na przesyconym rynku mutli, gdzie gra po kilku miesiącach traci całą bazę graczy, szybko się zorientują, że gry multi-only to nie jest taka złota kura. Szczególnie, że teraz coraz popularniejsze jest kupowanie gier kilka miesięcy po premierze: a pierwsze pytanie odnośnie gier multi brzmi "czy ktoś w to jeszcze gra, czy nie kupować?".

18.12.2017 15:27
odpowiedz
Maczeta84
4

Ja do multi mam tylko Starcrafta i nic więcej mi nie potrzeba. Im mniej dobrych jakościowo gier single-player, tym mniej kasy wydam z portfela...

18.12.2017 15:22
Maczeta84
4

Na czas gry, wyłączaj wszystkie programy w tle i nie będziesz potrzebował dodatkowego RAM przez następne 5 lat. Myśląc w ten sposób, stale będziesz dokupywał kości, bo zawsze można chcieć otworzyć więcej zakładek.

18.12.2017 15:20
Maczeta84
4

Pytanie jest raczej, do czego potrzebujesz tych dodatkowych RAM'ów. Mając 8 czujesz, że to niewystarczająca ilość? Nawet z testów w artykule wynika, że to raczej VRAM na karcie graficznej ma wpływ na płynność.

18.12.2017 15:19
Maczeta84
4

Ja dla Cities dokupiłem RAM z 8 do 16 i zaczęło się zawieszać w okolicach 2100 assetów. Ludzie myślą, że to jakaś ogromna liczba, ale pojedyncze budynki potrafią składać się z dziesiątków assetów, a jak wiadomo im większa różnorodność w budowlach, tym lepiej. Poza Cities nie zauważyłem jednej gry, która potrzebowałaby więcej RAM niż 8.

18.12.2017 15:13
Maczeta84
4

Phreak nikt ci nie broni zachwycać się tą grą ile wlezie, ale nie przykryjesz tym faktu, że gra wygląda szkaradnie. Mamy 2017 r. i nawet małe studia potrafią lepiej modelować świat.

18.12.2017 15:12
Maczeta84
4

Haszon, to jest najpopularniejsza produkcja tego roku, co nie zmienia faktu, że może zostać chwilowym hitem. Jedno drugiemu nie przeczy. Czas pokaże.

18.12.2017 15:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Maczeta84
4

Jedna z brzydszych 3D gier ostatnich lat, a chcą 1060, na którym spokojnie w 60 klatkach gram w W3 czy w GTA5. Żenujące nieco, bo pokazuje raczej niedopracowanie i luki w optymalizacji, niż zaawansowanie techniczne produktu.

18.12.2017 12:57
2
Maczeta84
4

"Temat wyczerpany Ubisoft jest tutaj zdeklasowany."
kilopp myśli, że jak on coś zarządzi, to z miejsca staje się prawdą.
Otóż temat nie jest wyczerpany, AC pięknie się broni po ostatnich porażkach, a twoja nędzna argumentacja podszyta arogancją co najwyżej mierzi. Nie masz za grosz obiektywizmu.

14.12.2017 15:48
Maczeta84
4

Niekoniecznie, dobre studio nad tym siedzi. I też najbardziej mnie ciekawi z całej tej listy.

14.12.2017 15:11
odpowiedz
Maczeta84
4

Żeby jeszcze każda z tych gier nie wyglądała jak klon Hearthstona... Na rynku chyba tylko Gwint i Duelyst poszły we własnym, twórczym kierunku.

14.12.2017 15:08
Maczeta84
4

O czym ty w ogóle mówisz? Żeby gra była trudna, wystarczy podnieść poziom trudności, a nie wprowadzać mikrotransakcje.

14.12.2017 14:59
Maczeta84
4

Mój dwunastoletni bratanek też namiętnie youtubuje Minecrafta. Parafrazując naszych rodziców: ja tych młodych, to już w ogóle nie rozumiem.

14.12.2017 14:54
1
Maczeta84
4

A ja wolę, żeby gry za 40-60 euro trzymały wyższy poziom, tak jak to było kiedyś. Nie będę dopłacał 20 euro do tego, że wydawca łaskawie postanowił dopracować swój AAA produkt. Niedopracowane gry powinny trafiać na śmietnik.

14.12.2017 14:51
Maczeta84
4

Nie, chyba nie mogą być. W czasach bez mikrotransakcji, żaden zdrowy na umyśle konsument nie wołał: czegoś mi tu jeszcze brakuję, może mikrotransakcji. Nie ma podziału na lepsze i gorsze mikrotransakcje: są tylko niepotrzebne.

14.12.2017 14:50
1
Maczeta84
4

Prawdę mówiąc już chyba wolę UBI od Bethesdy. Developerów o większym szacunku można by wymieniać bez liku, aczkolwiek z top półki jest ich tak mało, że to nie jest wielkie osiągnięcie, że Bethesda nie jest aż tak spierdzielona, jak np. KONAMI.

14.12.2017 14:47
Maczeta84
4

CDPR tak robi i na tych wszystkich redditach cieszy się olbrzymim poważaniem.

14.12.2017 14:34
odpowiedz
11 odpowiedzi
Maczeta84
4

Już mamy dodatek do gry, która miała premierę 1,5 miesiąca temu? :P
Widzę, że twórcy nawet nie udają, że dodatki to coś, nad czym pracują po premierze danej gry. "Pocieliśmy na kawałki przy produkcji, tu łapcie pierwszy ochłap".

11.12.2017 15:47
Maczeta84
4

Każdy ma jakiegoś jobla :D Ja jestem ogromnym fanem wielkich odkryć geograficznych, z Ameryką na czele... i też nie widzę sensownej odsłony Asasyna w tych realiach.

11.12.2017 15:46
Maczeta84
4

Kto powiedział, że ta ankieta jest wiążąca? Słuchają tylko sugestii, i bardzo dobrze - bo po wynikach choćby na GOLu, wnioskuje, że w końcu doczekam się Tokio. A marzy mi się już od AC2.

11.12.2017 15:43
odpowiedz
1 odpowiedź
Maczeta84
4

Japonia, Chiny, Rosja, Wikingowie. W tej kolejności ja bym to chętnie widział.

11.12.2017 15:10
Maczeta84
4

Ja zacząłem swoją przygodę z FS od numeru 17 i gra mi się bardzo podobała, ale zgadzam się ze wszystkimi mankamentami, wymienionymi przez recenzenta. AI pomocników jest fatalne i w głowię mi się nie mieści, że można było do finalnej gry wypuścić takie skrypty, że pomocnicy nawet nie potrafią skończyć swojej roboty. Grafika, poza modelami maszyn jest obleśna i nie przystaje do dzisiejszych czasów, a już na pewno nie do zamożnej firmy, której gra sprzedaję się dobrze już od kilku serii. Porównajcie sobie nawet ETS2 sprzed 4 lat, do FS17. Niebo i ziemia. Scena moderska jest praktycznie żadna, fizyka kiepska, pór roku nie ma... Mam olbrzymią nadzieje, że przyszła edycja już postara się wydać ogromną gotówkę, jaką producent zarobił, na usprawnianie mankamentów gry. W innym wypadku serii podziękuję i dalej będę ciężarówką jeździł (którą też trapią własne problemy, ale na pewno nie na tę skalę).

11.12.2017 15:09
Maczeta84
4

Farmę uprawiam, bo z miasta jestem. Nie wyobrażam sobie grać w symulator księgowego, a taki mój fach :P

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-12-11 15:10:52
08.12.2017 13:13
2
Maczeta84
4

Cziczaki, tobie się już wszystko kojarzy? Partner zawodowy, to co innego niż życiowy. Czy partner Starskiego, Hutch był od razu jego kochankiem? ;-)

08.12.2017 13:09
Maczeta84
4

Tak jest wszędzie, nie tylko w Polsce. Internet to kloaka, wystarczy że jeden poczytny opublikuje oczerniający artykuł, a akolitów powtarzających brednie rośnie jak na drożdżach. Odpowiedzialność karna za poświadczanie nieprawdy, inaczej się już nie da.

08.12.2017 13:06
odpowiedz
Maczeta84
4

Żal, po pograłbym już w The Crew 2, ale deweloperzy niech biorą tyle czasu na dopracowanie gry ile potrzebują. The Crew 1 zabił właśnie pośpiech i niedoróbki.

08.12.2017 13:00
Maczeta84
4

Ale ja nie twierdzę, że matka go nie sprawdzała - skąd mam to wiedzieć, możemy tylko zakładać. Nawet jeśli sprawdzała, to raczej pod kątem tego w co gra (Fortnite nie jest grą brutalną), a nie co tam robi. Wałkujemy to w nieskończoność: nie będzie żadnej kary 5 tysięcy dolarów, bo Epic nie będzie w stanie udowodnić uszczuplenia. I jeszcze jedno: jakby synek propagował nazizm, na to są odpowiednie paragrafy. Na cheatowanie w kodeksach nic nie ma.

08.12.2017 12:55
Maczeta84
4

Odpowiedzialność osób nieletnich jest skrajnie ograniczona. Możesz mi proszę powiedzieć, jaką odpowiedzialnością karną sąd może obarczyć 14-latka?

30.11.2017 19:50
odpowiedz
Maczeta84
4

Dodatek do czteroletniej gry? Oni też gry o ciężarówkach robią?

30.11.2017 19:48
4
odpowiedz
Maczeta84
4

TakeTwo może sobie gadać co chce, ale jej chciwość porównywalna jest do EA, przez co i wiarygodność równa jest zero.

30.11.2017 19:46
odpowiedz
Maczeta84
4

Przy całym szacunku dla SCS, ale dopiero grając z modami (Promods + RUSmap) czuje, że zbliżam się do całej Europy. ETS'owi bez modów jeszcze mnóstwo brakuje (Hiszpania, Portugalia, Bałkany, Ukraina, Białoruś, Inflanty, Rumunia, Bułgaria, Grecja, część Turcji czy Rosji, północna Skandynawia, Islandia, Finlandia). Można by tak wymieniać.

30.11.2017 19:43
Maczeta84
4

A to czemu?

30.11.2017 15:04
Maczeta84
4

Są limity tego, co ludzie chcą bulić - także, jeśli branża chce się sama ograniczyć do załóżmy 1/6 swojej wielkości, to może i pójdzie w tą stronę. Ale ciężko to sobie wyobrazić.

30.11.2017 15:01
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Maczeta84
4

Jasnowidz normalnie. Branża pudełkowa ma może 30 lat, a pan znawca twierdzi, że za prawie drugie tyle jej działalności, coś się może zmieni w kwestii pudełek. Może i coś się zmieni, ale przewidywanie 20 lat naprzód, to wróżenie z fusów.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-11-30 15:02:08
30.11.2017 14:59
2
Maczeta84
4

kaszanka bardzo dobrze to wypunktował. Wciąż są miliony ludzi na świecie, także i w bogatszych krajach od naszego, z bardzo ograniczonym dostępem do internetu. Gry zaś ważą coraz więcej - płyta jest niezbędna, a płytę przechowuję się w pudełku.
I też uważam, że nie ma żadnych podstaw prawnych, by nie móc dysponować posiadanym przez siebie produktem, czy to w formię fizycznej, czy cyfrowej.

30.11.2017 14:28
Maczeta84
4

Postaw się też w sytuacji tej matki. Rodzice często nie zdają sobie sprawy, jak ważne dla ludzi są gry. Patrzą na to, jak na fanaberię. I nagle jej 14 letnie dziecko, coś tam robiło brzydkiego w jakiejś grze - nie brzmi to zbyt poważnie. Za to korporacja wyciąga poważne działa, pozywa jej syna, upublicznia jego dane osobowe, co jest absolutnie niedopuszczalne. Matka więc, będzie bronić syna, bo tak działają matki. Może w trakcie procesu dowie się nieco więcej, ile kosztuje branża gier itp., niemniej jednak jej zachowanie w ogóle mnie nie dziwi. Są inne sposoby na walkę z cheaterami, niż sąd - i uważam, że Epic pokazał po prostu swoją bezsilność.

30.11.2017 14:21
Maczeta84
4

Różnica jest taka, że wewnętrzny regulamin youtube czy Epic nijak się ma do prawa obowiązującego w danym stanie. Za kradzież kodeks karny przewiduje kary w tzw. widełkach. Wątpie, by ten sam kodeks przewidywał kary za "cheatowanie" i w ten sposób nie sądze, by małolata (lub jego matkę) skazano za cokolwiek.

30.11.2017 02:22
Maczeta84
4

Tak na marginesie, w pełnej skali dziewczyna (druid), opiera się o niedzwiedzia. Tutaj obraz.
[link]
wersja premium tej karty też jest zacna.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-11-30 02:22:48
29.11.2017 23:48
Maczeta84
4

piter naprawdę myślę, że apelacja dzieciaka była do serwisu yotube a nie do amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.

29.11.2017 23:46
Maczeta84
4

seba, nie rozumiesz za bardzo powodów, dla których matka użyła tego argumentu - ale rozsądny prawnik, który to napisał już owszem. Za gwałt ściga się z urzędu, ustawowo każdego gwałciciela. Jeśli Epic chce się sądzić z tym akurat cheaterem, żeby zrobić z niego kozła ofiarnego - niech wytłumaczy czemu nie pozywa innych.

29.11.2017 23:44
Maczeta84
4

Opowiadaj mi proszę jeszczę, jak matkę powinni zamykać w więzieniu i odebrać jej prawa rodzicielskie - bo jej dziecko cheatowało (rzecz, o której nawet nie musi mieć pojęcia) w kolorowej gierce f2p. Nie kształć się na legislatora, bo złodziejom bułek pewnie odcinałbyś ręce ;p

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-11-29 23:44:47
29.11.2017 23:41
Maczeta84
4

Rozsądne podejście. Oni po prostu marketing robią.

29.11.2017 23:41
Maczeta84
4

Problemy pierwszego świata ;P

29.11.2017 23:39
Maczeta84
4

"na wielu Amerykańskich uczelniach kary za ściąganie maja charakter finansowy."
elathir, a na jak wielu amerykańskich uczelniach studiują 14 letnie dzieci? ;-)
I nie jest to dokladnie taki sam problem jak z piractwem. Przy ściągnięciu pirackiego oprogramowania, twórca może sobie policzyć straty od nieuzyskanego przychodu wedle stawek za program (kij z tym, czy ta metoda ma sens). W przypadku gry f2p, nie masz najmniejszej szansy na obliczenie jakichkolwiek wymiernych strat. Cała ta sprawa to polowanie na czarownice i skończy się na niczym.

29.11.2017 23:30
Maczeta84
4

Nie, Hioziv. Dochód. Dochód po opodatkowaniu = zysk. Przychód - koszt = dochód.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-11-29 23:31:38
29.11.2017 23:29
Maczeta84
4

Naprawdę, leokfc, to że Ciebię coś nie interesuję, nie znaczy że ma tak cały świat. Skąd to przerośnięte ego?

29.11.2017 23:26
Maczeta84
4

Artystką jest Anna Poedworna. Stworzyła wiele kart do Gwinta i jest szalenie hołubiona wśród jego społeczności.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-11-29 23:27:05
29.11.2017 23:25
Maczeta84
4

radek powiedział, a nic nie wiedział. W Gwincie budujesz konkurencyjne talię, całkowicie za darmola i więcej jak już wydaję się na kosmetykę (ładne animacje), niż na pozyskiwanie kart.

29.11.2017 23:21
1
Maczeta84
4

Tu nie ma o czym gadać. Spekulowanie na nigdy nie osiągniętym przychodzie, to specjalizacja nie tylko branży cyfrowej, ale całych rządów. Na dodatek, jest jeszcze pozytywny aspekt całego procederu (większa rozpoznawalność marki, marketing). Sumując, myślę, że twórcy i tak są na piractwie na minus, ale o wiele mniejszy, niż choćby GOL próbuję nam wcisnąć. Możliwe, że nawet taki, o który nie ma co kopii kruszyć.

29.11.2017 22:57
1
Maczeta84
4

Nie wiesz, co to ceny akcji?

29.11.2017 22:32
Maczeta84
4

Dzięki za rzeczową odpowiedź, Persecuted. Powiedz mi, skoro orientujesz się w temacie: jak się ma naszę prawo do upubliczniania danych osobowych pozwanego, przez pozywającego? Prawdę mówiąc, to mnie najbardziej strzyka w całej tej sprawie.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-11-29 22:32:43
29.11.2017 22:30
Maczeta84
4

Hehe, Erlan - polecam wrócić tu za X lat, jak będziesz pilnował swoje własne dzieci - może Ci się optyka odmienić :-)
Matka w żaden sposób nie przyznała, że nie pilnowała dziecka - Fortnite jest kolorową, niespecjalnie brutalną gierką i jeśli pozwoliła grać w to 14 latkowi, to raczej nic zdrożnego. Tego, żeby pilnowała, coby jej dziecko nie cheatowało w grach, jak pewnie nawet nie wie co to jest i z czym to się je, wymagać od niej nie możesz. A może odwrócimy rolę i zapytamy, dlaczego Epic nie pilnował, kto poświadcza ich warunki umowy i czy ma do tego jakiekolwiek prawo? Jak dzieciak zwieje ze szkoły, pójdzie do kasyna a ochroniarz go tam wpuści, to jak myślisz - winni będą rodzice czy właściciele kasyna?
Sąd najpewniej sprawe umorzy, z racji niskiej szkodliwości czynu i tyle będziecie mieli z wieszania dzieciaka na metaforycznej gałęzi.

post wyedytowany przez Maczeta84 2017-11-29 22:34:26
29.11.2017 22:25
Maczeta84
4

"albo przyznają, że była zgoda albo chłopak poświadczył nieprawdę. Pytanie co dalej."

Nic dalej, bo dzieciak był niepełnoletni i nie będzie prawnie odpowiadał za "poświadczanie nieprawdy'. Koło się zamyka.

29.11.2017 15:12
Maczeta84
4

Nie. Niech mikropłatności nie będą już żadne. Jak wydałeś 200 zł. na grę, to kosmetyczne fanaberię niech wylatują za grind, a nie za kasę.

29.11.2017 14:45
7
Maczeta84
4

On tylko "wyrównuje" szanse graczy, którzy mają mniej czasu (a raczej zasobniejsze portfele) z tymi z większą ilością czasu. Wspaniała i szczytne przesłanie z tego płynie: kiedyś, żeby w coś być dobrym trzeba było długo ćwiczyć, teraz wystarczy sobie dokupić elementy dające przewagę.

29.11.2017 14:32
Maczeta84
4

"Od gier się zaczyna. Bo to tam czuje się bezkarność."
No zgoda, ale co to ma do rzeczy? Mało to ludzi robiło głupoty za dzieciaka? Sam robiłem wiele, i wolałbym żeby mnie nie stygmatyzować z tego powodu na całe życie. Dzieciak może wydorośleć, choć nie musi.

Co do pociągania dorosłych do odpowiedzialności, za błędy dzieci to sprawa nie jest taka prosta, jak się wydaję. Po pierwsze Epic nie zweryfikował, czy poświadczający EULE ma do tego prawo. Po drugie wykazać tutaj szkodę (mówimy o grze f2p) będzie niezwykle ciężko. Od początku zmierzam do tego, że Epic wytoczył ciężkie działa, ale skierował je nie w tę stronę co trzeba (sąd).

28.11.2017 15:22
Maczeta84
4

Dlatego konkretniejszą statystyką jest ilość graczy w grach, a nie zalogowanych do klienta Steam. Ale nawet to nie daje pełnego obrazu, przez farmerów kart.

28.11.2017 15:11
8
odpowiedz
Maczeta84
4

Zgadzam się z przedmówcami: "plaga piratów" rzekomo zasługuje na piętnowanie, ale kolejne obniżanie standardów przez wielkie korporacje, łamanie praw konsumenta i wciskanie mikrotransakcji, na pograniczu hazardu (którym jak wiadomo, od dawna interesują się instytucje prawodawcze poszczególnych krajów), na większą wzmiankę już nie. Krucjata GOL przeciwko piratom trwa w najlepsze, a opiera się na kompletnym niezrozumieniu źródeł problemu, co można było zaobserować choćby w tym nieszczęsnym filmiku, w którym próbowano nam wcisnąć kit, że gry w Polsce są... tanie. Wydawcy mają pełne prawo zabezpieczać swój towar, ale ingerencja w kod gry, spowalniająca pracę komputera i wydajność samej gry musi się skończyć. Są całe grupy na Steamie zrzeszające graczy kupujących gry legalnie, ale omijających szerokim łukiem wszystkie te z Denuvo.

28.11.2017 15:00
odpowiedz
6 odpowiedzi
Maczeta84
4

Wy tutaj nie możecie mówić na poważne. Epic ma pełne prawo banować cheaterów i do pewnego stopnia ingerować w ich filmiki na youtube (przedstawiające ich produkt). Ale na tym się ich możliwości kończą. Argumenty, które matka przedstawiła, zapewne po konsultacjach z rezolutnym prawnikiem są nie do podważenia. Nieletni nie ponoszą konsekwencji prawnych, nie mogą samodzielnie akceptować i odpowiadać za naruszenie EULA, a to że ten konkretny małolat nie przedstawił tego dokumentu rodzicom, jest prawie jak w banku. Stygmatyzowanie dzieciaka, poprzez podawanie jego danych osobowych jest karygodne i Ameryka, która ma fioła na punkcie ochrony danych osobowych (z racji jego notorycznego naruszania), raczej tematu nie odpuści. Sprawy zachodzą za daleko, to wciąż jest tylko gra, a ujawnienie młokosa z nazwiska wystawia jego konta społecznościowe na ataki psychofanów gierek f2p, których jest niemało i nie przebierają w środkach.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl