Jakoś w listopadzie 2022 tak sobie z ciekawości zainstalowałem SE5 w ramach subskrypcji GamePass i przepadłem na godziny, dni i miesiące. Miałem bardzo długą przerwę w graniu w cokolwiek i odnalazłem fantastyczną grę, w którą nie mam ochoty przestać grać. Mowa oczywiście o trybach on-line a szczególnie No Cross oraz Inwazje a ostatnimi czasy, kampania z dopuszczeniem inwazji na mnie gdzie trolluję wszystkich bezczelników. Jak na ten moment w SE5 mam około 1900 rozegranych godzin i zegar ciągle tyka.
Wszyscy czekali na kolejną grę, ale kiedy pojawiły się pierwsze screeny, pojawiła się wątpliwość, że to może być gniot. No i niestety, potwarz to mało powiedziane. To znaczy dla osoby, która nigdy nie grała w nic podobnego, to może nowy wypust wydać się co najwyżej interesujący, ale dla kogoś kto nieco pograł w poprzednika to jest słaby żart. Kolega z ekipy, którego głosowali jak tylko pojawił się w lobby na No Cross, który to jest fanem serii od pierwszej części, odinstalował wszystko i nie chce mieć nic z Rebellionem nic wspólnego. To powinien być dodatek do SE5, nawet rozbity na części, ale na pewno nie osobna gra. Efekt jest taki, że W Resistance w kampanię zagrałem raz i nie mam ochoty tego powtarzać, a mapy w No Cross (na moment pisania tego posta 04.02.2025 są tylko dwie), są mało ciekawe. A glitchy jest więcej niż w SE5. Dramat.