A ja nie kupię, bo mam dość wszechobecnej poprawności politycznej i genderowej, która powoli zabija filmy (vide Furiosa) a teraz każe mi grać w Star Wars panną. Tylko czekać jak Darth Vader okaże się lesbijką. Po tym jak główną bohaterką serialu Fallout była babka (co nijak się ma do Fallout 1 i 2), kolejna superwoman ku zadowoleniu feministek.
Wybór płci postaci rozumiem, zmuszania mnie do gry babką - nie akceptuję.
Ja się nie dziwię - jeszcze więcej politycznej poprawności, równouprawnienia, parytetów płci i rasy. Jeszcze więcej She-Hulk. Niedługo każdy klasyk będzie musiał być nakręcony ponownie ale tym razem z babką w roli głównej. Czekam na remake Pulp Fiction w którym Vincent Vega będzie czarną kobietą, koniecznie muszą powstać "Niezniszczalne" bo przecież jak to tak, taki film o twardzielach musi mieć przecież wersję żeńską. A na koniec Lord Vader okaże się kobietą, pytanie co z R2D2.