Poza pobraniem jęz. angielskiego trzeba jeszcze zmienić język systemu. Nie musisz usuwać języka polskiego. U mnie działa.
Ale ta gra mnie wkur....denerwuje. Jest trudna, po prostu i zwyczajnie. Ledwie zaczęłam rozgrywkę i bach, wyszła na mnie potwora i mnie zabiła, potem znowu wylazło diabelstwo zza winka i bach... od nowa. Ale na pewno będę grała dalej, bo cholerstwo wciąga.
Jeśli chodzi o fajnale, to jestem nieobiektywna, po prostu kocham tę serię, a ogrywam części od VIII. .. Ta część to moja pierwsza styczność z "siódemką" i tak sobie gram i gram i odnoszę nieodparte wrażenie, że gram w XIII-2 ... ten klimat, muzyka i ogólnie całokształt, szczególnie jeśli porównać chodzenie po City of Academia i Midgarze... wśród ludzi. Nazwijcie mnie głupkiem, ale skojarzenia to przekleństwo. Tę część też naturalnie kocham, a gram zaledwie 2h.
Mnie się ta gra bardzo podoba i mówię to po przesiadce z Mass Effect, po której oczekiwania od kolejnej gry były mocno wyśrubowane... do tego jako gracz, który gra(ł) tak na prawdę w kilka tylko gier (wieeele ich znam, ale bardzo niewiele lubię). Do tego jestem fanem Lucasowych GW. Gram na PC oraz PS4 i powiem tak: na konsoli lepiej, a na PC tylko z padem, bo sterowanie klawiaturą to jest jakieś nieporozumienie, kompletnie mi to machanie mieczem nie wychodzi. Co o reszty.... ludzie spodziewają się otwartych światów, wielu decyzji i w ogóle nieliniowości w grach. Niestety, ale ta gra jest liniowa, choćby ze względu na umieszczenie w kanonie GW oraz na okres w jakim się dzieje, poza tym nie odczułam tego absolutnie wcale. Mapy... noooo można się pogubić, ale to zawracanie, spadanie nie przeszkadza mi. Mimo że nie spodziewałam się zręcznościówki (tych nie lubię wcale), to polubiłam to. Ludziki w komentarzach narzekali na powracanie na planety bo skilli nie było, kurczę, to raczej do przewidzenia, że nie od razu wyeksploruje się całość map. Owszem, skrzynie nieco zwodzą, bo kolejne ponczo czy części miecza można pominąć, ale jako ludź który nos wsadzi w każdą norę, czuję satysfakcję, że jednak tam wlazłam, a czerwone punkty na mapie, no wiadomo zablokowane, do otwarcia na później. Muza genialna. Jedyne co mnie w grze na prawdę zdenerwowało, to dubbing, cholera, nie cierpię polskiego dubbingu i o ile na PS4 można to bezproblemowo obejść, tak na PC nie jestem w stanie nic zrobić (nie mam wglądu w ustawienia zaawansowane gry, bo origin mi nie działa, grę opalam przez EA App). Nie wypowiem się na temat mechaniki walki, bo gram na poziomie fabularnym, a tam machanie mieczem jest po prostu zwykłym machaniem. Ale na najtrudniejszy poziom przyjdzie czas, jak zwykle nabyłam grę kilka lat po premierze, całkiem przez przypadek, bo... zapomniałam, że chciałam w to zagrać, kiedy tylko zobaczyłam pierwszy trailer w TV. No i największa moja miłość w tej grze: DB-1... po prostu zakochałam się w tym droidziku na amen i na cacy, nawet przeulubiony R2D2 przegrywa z tym uroczym maluchem. Gra nie jest arcydziełem, ale warto zagrać i samemu się przekonać.
Możecie mnie zabić, ale uważam, że Shepard/a powinno zostawić się w spokoju. Jest wiele spekulacji, można pisać scenariusze, bo na postawie tego teasera, co wyszedł, wiele jest opcji otwartych (wspomniana w nim 6 arka). Jedyna szansa na połączenie Shepard z Andromedą, to wsadzenie tej postaci w arkę i wio... Ale szczerze? Po co? Wolałabym kontynuację Andromedy, tak jestem jedną z niewielu osób, która lubi tę gę. Znam ten tytuł dopiero od roku, w sensie, że wcześniej nie kręciły mnie takie klimaty. I jak trylogię kocham i uważam, że zakończenie jest mega niesprawiedliwie spier....niczone, to jednak jest ono kompletne. A zakładając, że Shep przeżywa to wszystko, to najlepiej w arkę, z towarzyszem lub bez. Liara może poczekać te 600 lat, Wrex.... chyba też, skoro Drack żyje 1400, to i Wreksiu może też. Zakładam, że może powstać przekaźnik między obiema galaktykami. Ale to już pisanie bajek.... i tak kilka lat minie zanim gra wyjdzie, jeśli w ogóle.
Nie gram z polskim dubbingiem, w żadną grę, za bardzo kojarzy mi się z postaciami z bajek, jakie moje dzieci oglądają. :P A dubbing angielski jest po prostu genialny.
Czy mi się tylko wydaje, czy też w pierwszej części usunięto fragmenty kiedy Shepard łączy się umysłem z Liarą, albo też raczej Liara z Shepard...? Hm... dodam, że gram na PS4.
Ogrywam dopiero pierwszą część i jestem zachwycona, co prawda na PS4 gra się inaczej, mam wrażenie, że łatwiej, zanim ogarnęłam kierowanie przeklętym Mako, to miażdżypaszcza zabiła mnie tylko 4 razy. Jeszcze Wrex, czemu on tak przeklina? Nie walił urwami jak z karabinu. Ale cała reszta miodzio.
Powróciłam sobie do szperania za ME z powrotem i poczytałam wasze komentarze. Pozwolę sobie dodać swoje trzy grosze. W Andromedzie ile było Arek, jeśli mnie pamięć nie myli to 5? W teaserze, jeśli ktoś się wsłucha, jest mowa o arce numer 6, która wyruszyła. Pewnie to zabrzmi jak jakaś naciągana historia walniętego fana, ale może tam być Shepard i ew. jeszcze jedna osoba, no i Liara (chociaż ona w ME jest na tyle młoda, że 600 lat tylko dodało by jej mądrości i zrozumienia działania technologii Żniwiarzy). Jeśli chcą połączyć obie gry, to jest to jak najbardziej możliwa opcja. Poza tym takie pytanie: jeśli Żniwiarze mają taką moc aby wegetować poza galaktyką, to dlaczego nie mieli by podróżować po wszystkich galaktykach w kosmosie i robić w każdej swego rodzaju czystki jak w DM. Może Kettowie działają na podobnej zasadzie jak Zbieracze? Ta gra daje takie pole do popisu dla fantazji, że strach się bać. Poczekamy zobaczymy, co wyjdzie to wyjdzie.
A czy ktoś może mi powiedzieć, czy na ps4 da się grać w wersji kinowej (ang dźwięk i pl napisy)? Pooglądałam jutjuba i stwierdzam, że polski dubbing to jest jakaś porażka. Jeśli się nie da, to pozostaję przy tym, co mam na lapku (ten niestety, nie pociągnie remastera).
Szkoda, bo moje ps3 umiera, ps4 hula aż miło, ale to na wcześniejszych konsolach są sentymentalne tytuły, które ludzie do dzisiaj lubią i do nich wracają...
A ja się cieszę, że ta gra jest łatwa, bo może spokojnie pograć w nią mój siedmioletni syn i nie frustrować się, bo nie może wygrać. Nawet ja sobie mogę pograć, ale dla mnie samochodówki się zatrzymały na Gran Turismo 3 i NFSU i Carbon... jakoś tak. Z kolei mojego nastoletniego syna wkurza poziom trudności (gra na trudnym poziomie i łyka przeciwników na sporym zapasie) oraz policja. Szkoda tylko, że fabuła taka krótka, bo można było z tym podziałać bez szkody dla wyścigów.
Pojemność tej gry boli... jeszcze jak by wyszła w wersji pudełkowej, nie mam odpowiedniego internetu do pobierania takich ilości...