Bardzo polubiłem tą serię przez jeden aspekt - hakowanie innych graczy. To jest naprawdę olbrzymia frajda.
Teraz w Watch Dogs 2 znacznie ulepszona, dron, skoczek, sterowane zdalnie wózki i podnośniki, daje to olbrzymie pole manewru i godziny dobrej zabawy w hakowaniu innych. Kamery uliczne stały się zbędne, wystarczy dobrze rozwinięty dron.
Dzięki tym gadżetom w większości akcji typu włam się gdzieś i coś ukradnij nie trzeba dokonywać bezpośredniej konfrontacji tylko siedzieć w bezpiecznym miejscu i dać wodze fantazji przy wykorzystaniu wszelkiego sprzętu.
Fabularnie też nie jest źle, klimat nie jest tak drętwo (albo sztucznie) poważny jak to było w pierwszej części, za to mamy dość luźne cut-scenki - często przezabawne.
W zasadzie największa zabawa w hakowaniu.
Gorsza strona póki co to dalej prowadzenie jazdy - wydaje się być nawet gorzej niż w WD1, brak tak fajnych utworów w radiu jak było w pierwszej części - nie ma na czym ucha zawiesić.
Interfejs jest wg. mnie na pierwsze klika godzin zabawy mniej przejrzysty i czytelny niż w WD1, ale idzie się przyzwyczaić.
Strona techniczna bardzo dobra, zdarzają się lekkie spadki fps przy jeździe ale ogólnie jest bez większych niespodzianek. Porównując odpalenie i pierwsze wrażenie WD1 i WD2 na tym samym sprzęcie to WD2 jest można powiedzieć bezbłędny.
Jak ktoś grał w WD1 i miał dużo frajdy z hakowania i używania sprzętu to bardzo polecam.
Niestety nie. Twój 840M jak i procesor nie spełniają minimalnych wymagań.
Zawsze możesz spróbować na najniższych ustawieniach i rozdzielczości ale nie licz na wiele.
Nvidia podała wymagania:
Intel Core i7-3770K
Nvidia GeForce GTX 980 Ti (2560x1440) lub GeForce 970 (1920x1080).
6 GB RAM
Windows 10 64bit
Źródło:
http://www.geforce.com/whats-new/articles/rise-of-the-tomb-raider-geforce-gtx-970-recommended
Jak można nie przejść Mass Effect 3??? Mój rekord to chyba 4 razy w ciągu roku i to nie 3 część a cała trylogia+wszystkie poboczne zadania i DLC :D
A moje nieukończone tytuły:
1. Fallout 4 (w sumie jeszcze go nie spisuje na straty bo niedawno miał premierę, praca nie daje czasu na granie)
2. Watch Dogs - od ponad roku bawię się w hakowanie innych graczy albo odloty wirtualne, fabuła jakoś specjalnie mnie nie porwała.
3. Mirror's Edge - bo zwykle po pierwszych dwóch poziomach zaczynam bawić się w tryb wyzwań a potem jakoś przechodzi mi ochota na dalszą grę.
4. Wiedźmin 2 - to moja jedyna gra z tej serii i nigdy nie przechodzę dalej jak wprowadzenie. Nie wiem czemu ale ten cały Wiesiek czy jak mu tam w ogóle mnie jakoś nie porywa.
5. The Evil Within - chyba do końca nie okazał się tym czego się spodziewałem, irytujący system znajdziek, zapisów stanu gry, gameplay i fabuła też jakoś nie porywa, raz na miesiąc kilka minut gry.
6. Władca Pierścieni Wojna na północy - bo windows kiedyś tam mi padł i save przepadły - od początku mi się nie chciało, bo w przeciwieństwie do filmowej trylogii jakoś tytuł nie porywa - wersja LEGO natomiast super :D
@Lejzo jak najbardziej czuję oburzenie od chwili premiery mimo, że nie miałem okazji zobaczyć tego na własnym kompie. Na pewno gdybym mniej świadom w dniu premiery całej sytuacji odpalił grę na pewno rzucałbym wyzwiskami w każdym możliwym kierunku. Zapewne ten czas jak czytałem newsy a w końcu odpaliłem grę i ręcznie ustawiłem sobie więcej FPS, pierwsze wrażenie nie było już takie złe - w sensie, że wiedziałem czego się spodziewać to nie wypadło to tak źle - co nie oznacza, że nie jest źle i nie jestem zły. Z uwagi, że bardzo chwaliłem poprzednie części mam zamiar dać twórcom szansę i poczekać na patch. Oczywiście taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i gra powinna być 100% grywalna w dniu premiery, co najwyżej dostawać później drobne patche...
@Lejzo
Zachwycam się, że gra się w ogóle odpala a FPS nie spada poniżej 30 (zwykle udaje się utrzymać koło 60), bo wiem, że wielu z nawet lepszym sprzętem miało znacznie większe problemy jak nieustanne crashe, spadki do 5-FPS, czy też gra się w ogóle nie uruchamiała. Tak jak pisałem, w moim przypadku czekam jedynie na patch naprawiający optymalizację i ilość FPS.
W związku z tym, że Cenega zgodziła się na zwroty wersji pudełkowych, dziś po powrocie z urlopu odpakowałem swoją grę i ją zainstalowałem. Okazało się, że mój Asus G751 z GTX 980m i i7-4860HQ daje sobie radę wyśmienicie przy wszystkich efektach i wysokich ustawianiach, średni wynik to 50 FPS, a najniższy to 32FPS - co mnie cieszy: da się grać.
Oczywiście da się wyczuć, że z optymalizacją jest coś nie tak, blokadę na 30FPS, bywają jakieś zrywy i przycinki przy cutscenkach, mam nadzieję, że patche w przyszłości się pojawią, wtedy rozgrywka powinna być bardzo przyjemna.
Przyznamy, że jestem w szoku, spadek oceny przed premierą z 9,5 do 3,6 w ciągu dwóch dni. Najgorsze, że kupiłem pre-order. Rzadko tak kupuję gdyż oczekuję na ciekawe (no powiedzmy interesujące mnie) tytuły a nie pierwsze lepsze... Ale chyba skoro tak się teraz dzieje to chyba jednak skupię się na wyprzedażach albo przynajmniej po premierze jak się pojawi trochę opinii. Aby już nie rozciągać wypowiedzi... Jestem na wyjeździe, moja kopia pudełkowy grzecznie czeka, czy wart jest po takim szumie wyciągać to szydło z worka, czy może oddać grę do sklepu i dołożyć te parę złotych na GTA V?
Jak na pierwsze 1,5h rozgrywki zakończonej panicznym krzykiem, to naprawdę jest nieźle.
Gra ma klimat, bardzo dobrze udźwiękowiona moim zdaniem, cały czas (grając w słuchawkach) ma się wrażenie, że ktoś za nami idzie, czai się jest krok w krok za nami, czuć aż dreszcz.
Napotkałem już ze dwie scenki kiedy to ostatnia dosłownie wprawiła mnie w krzyk przerażenia i dreszcze na całym ciele. Faktycznie z optymalizacją mogłoby być lepiej. Za wcześnie by oceniać, ale na pewno polecam jak ktoś lubi mroczny klimat.
Kupiłem tytuł na przecenie i z ciekawości. Po pierwsze udało mi się odpalić to na starym laptopie G53JW w ogóle nie spełniającym najmniejszych z podanych wymagań - śmigało aż miło na średnich ustawieniach.
Docelowo gram na G751 ultra aż miło, choć w paru miejscach optymalizacja wydaje się szwankować.
Co do samej gry - bardzo przypadł mi do gustu multiplayer, takie coś jak śledzenie czy hakowanie innych graczy nieświadomie kroczących w swojej grze naprawdę daje dużo frajdy i pomysł najbardziej się udał. Pomijając już normalną rozgrywkę i tryb fabularny bardzo do gustu przypadł mi ten tzw. "cyfrowy odlot", naprawdę fajnie jest skradać się miedzy tymi robotami albo rozwalać miasto wielkim pająkiem, czy też zasuwać ulicą rozwalając ghost riderów...
Długie lata się zastanawiałem nad tym tytułem, w końcu ogarnięty szałem świąt i promocji zdecydowałem się na wycieczkę do Panau. Ogólnie jestem pod dużym wrażeniem, gra naprawdę wciąga, jest dużo znajdziek, można robić co się chce, duży otwarty świat w bardzo ładnej oprawie wizualnej. Nie narzekam na fabułę, bo nie o to chodzi w tej grze, nawet dobrze, że fabuła jest na drugim planie bo można sobie spokojnie poszaleć.
Zasadniczą wadą są bugi, ale da się to przeżyć.
Dopiero zacząłem grać, ale klimat już czuć, te ciemne korytarze, anarchiczna wizja przyszłości, ogólnie super to wygląda. Co ważniejsze gra bardzo dobrze zoptymalizowana i na już trochu starszym sprzęcie spokojnie śmiga na wysokich ustawieniach i włączonych efektach. Wszystko wygląda pięknie.
Ciekawa produkcja, gdyby była lepiej dopracowana na pewno dostała by 10, ale było sporo bugów, zadania były dość liniowe i do wykonania w jeden sposób - miałem nadzieję na większą możliwość improwizacji przy zabójstwach (jak w hitmanie). Oceniam dobrze z uwagi na nawiązanie do Omena, całkiem przyjemną ścieżkę dźwiękową.
Choć początkowo nie interesowałem się tą produkcją ...zaś ten Obcy... muszę przyznać, że w końcu oglądając materiały i zwiastuny doszedłem do wniosku, że to w końcu może być to coś.
Pamiętam pradawne czasy kiedy to dosłownie sr@#em w gacie widząc pierwszego obcego. Teraz dla mnie jest trochę momentami śmieszny, ale ten klimat przyszłości oczyma z przeszłości naprawdę ma swój urok. Mam nadzieję, że ten pomysł szybko się nie znudzi i twórcy ułożą fabułę w sposób który zachęci gracza do przetrwania ;)
Ukończyłem i powiem, że jestem bardzo zadowolony. Po pierwsze może poruszę kwestię broni palnej - w internecie na ogół natrafiłem na marudzenie typu złego systemu strzelania i na ogół bardzo ubogiego (trudno dostępna broń lub dawana wtedy kiedy trzeba). Otóż uważam, że ważniejszą bronią w tej grze są kończyny bohatera oraz broń biała. Bardzo spodobały mi się także elementy otoczenia którymi można ubić przeciwnika (m.in. ryby z akwarium, budka telefoniczna, muszla klozetowa). Strzelało się też fajnie ale głównym naciskiem tej produkcji jest jednak walka wręcz co mi się bardzo podobało i było wykonane dość solidnie (dużo różnych chwytów).
Kolejna kwestia to jazda. W zależności od pojazdu bywało lepiej i gorzej. Uszkodzenia fizyczne po stłuczkach niestety dość słabo wykonane. Początkowo za wadę uznałem ruch lewostronny jednak okazało się to miłą odmianą i wyzwaniem także ;)
Zadań pobocznych dość sporo choć się dublowały - typu weź obij twarz temu i temu, albo ucieknij, ukradnij itp.
Zaleta to spora ilość znajdziek. Fabuła może nie jest najwyższych lotów, ale przyznam, że mnie wciągnęła i z chęcią wracałem do dalszego przejścia gry.
Ze strony audiowizualnej także nie mam zastrzeżeń, bardzo ładnie wyszły odbicia nocą od mokrej powierzchni.
Polecam grę, bardzo dobry sandbox.
Alone in the dark. Ten tytuł wywołuje u mnie mieszane uczucia. Wobec zakończenia którego do końca nie rozumiem, gra nie powinna zbytnio porywać do kolejnego przejścia, ale mimo to chcę w nią grać.
Może dlatego, że zapadły mi w pamięć świetne elementy rozgrywki oraz towarzyszący soundtrack. Np. ucieczka taksówką przez ulice rozpadającego się miasta ma świetny klimat.
Ponadto sposoby rozprawiania się z wszelkimi diabelstwami dają dużo satysfakcji. Zamiast tylko strzelać, możemy zrobić np. Mołotowa. Zagadki oraz sposoby rozprawiania się z korzeniami zła za pomocą elementów otoczenia np. pojazdu. Mimo, że w pierwszych chwilach ekwipunek wydaje się nieco chaotyczny idzie szybko przyzwyczaić się i z myślą łączyć wiele różnych elementów by zyskać przewagę lub kreatywnie wykończyć przeciwnika. Sterowanie z trzeciej osoby jest dość toporne ale idzie się przyzwyczaić, ponadto jest możliwość płynnego przełączenia widoku na pierwszą osobę.
Wciąż nurtuje mnie fabuła, szczególnie zakończenie, nie widzę zbytnio różnicy w ostatnim wyborze i nie wiem czy nasze działania dały jakikolwiek dobry rezultat - a może odwrotnie, pomogliśmy temu złemu ?
Oceniam na 8, szczególnie za świetne zapadające w pamięć momenty i wyśmienity soundtrack.
Polecam.
Świetna gra. Choć już wiekowo i pod względem wizualnym na obecne czasy kuleje, ma swoje olbrzymie zalety w fabule, rozgrywce oraz ścieżce dźwiękowej. W obecnych czasach coraz mniej jest gier w których nie oddajemy ani jednego strzału czy też nie walczymy inną bronią lub wręcz. Tutaj tego zupełnie brakuje, dlatego tytuł nie jest przeznaczony dla miłośników FPS i gier akcji. Uważam to za zaletę, bo możemy eksplorować, badać i rozwiązywać łamigłówki - kilka naprawdę dość na długo zatrzymało mi postęp fabuły w miejscu. Przypomniały mi się czasy z przed 15 lat gdy było się męczyć w grze i miesiącami próbować pokonać jakąś łamigłówkę czy poziom - wówczas internet nie był zbyt popularny więc jeśli samemu się nie udało szukało się miesiącami gazetki z solucją ;) Takie wspomnienia wywołał u mnie Still Life w którego o dziwo miałem okazję zagrać dopiero niedawno. Ciekawa oprawa audio dodaje klimatu. Polecam !
Na razie nie oceniam gry bo dopiero zacząłem, ale na pierwsze wrażenie wygląda bardzo przyzwoicie, porównując do GTA IV to jak niebo i ziemia. Choć wkurza ruch lewostronny i to że akcja dzieje się gdzieś u azjatów to produkcja wydaje się bardzo ciekawa pod wieloma względami. Miałem jakiegoś buga w pierwszej misji, że kolo za którym się biegnie zrobił sobie przerwę i mnie zabili, ale jak się pobiegło dalej to już nie było problemu. Jedyna rzecz która w chwili obecnej była na minus, a wszystko inne na duży plus. Grafika dobra, nie przycina, zadania takie sobie idź tam obij paru kolesi i wróć po kasę - w sumie standard. Póki co nie jestem rozczarowany zwłaszcza, że zakup promocyjny ;-)
Długo zastanawiałem się czy kupić, zawsze lubiłem LEGO, chyba każdy w dzieciństwie choć raz miał do czynienia z tymi klockami więc wspomnienia zawsze są. Do tego bardzo lubiana przeze mnie trylogia Władcy Pierścieni i zniżka w sklepie w końcu przyczyniła się do zakupu. Pierwsze dwie zalety już wymieniłem, najlepsze jest to, że oprawa audiowizualna jest na świetnym poziomie. Bardzo ciekawie odwzorowane Śródziemie w klockach lego i do tego soundtrack oraz teksty prosto z filmu jest czymś świetnym.
Co do gameplayu można trochę ponarzekać, jak jeszcze odwzorowanie fabuły i misje w zakresie Drużyny Pierścienia są przedstawione bardzo fajnie, tak odczuwam wrażenie, że przy Dwóch Wieżach i Powrocie Króla coraz więcej wątków było wycinanych i ograniczanych tylko dla kilku kluczowych zadań.
Grze dopisuje ciekawe poczucie humory, pobadało mi się, ale w niektórych momentach było trochu niesmaczne, np. scena śmierci Boromira wg. mnie była przesadnie sparodiowana i nie oddała klimatu oryginalnej sceny.
Początkowo dziwiło mnie to, że "śmierć" w grze kończy się prawie natychmiastowym odrodzeniem i nie da się zginąć, ale patrząc na próg wiekowy jest to całkiem uzasadnione, a po przejściu gry nawet tak bardzo to nie przeszkadzało - wręcz przeciwnie, miło jest w końcu grać w coś gdzie nie da się "umrzeć" ;-)
Niestety jest też sporo bugów (przynajmniej w wersji PC), często postacie gdzieś utykały na nie-lego-wych skałach czy też ukształtowaniu terenu, raz przeszkodziło to w ukończeniu misji. Wskakiwanie na różne konstrukcje i okólne system poruszania się, brak możliwości oglądania terenu myszką pozostawia też wiele do życzenia, ostra zręcznościówka wyszła i tutaj się dziwię. Może to efekt ex. konsolowy tej produkcji.
Niestety też trafiło się wiele niewidzialnych ścian, mimo, że w jednej misji są bardzo ładnie zamaskowane w innej nie da się już wyzbyć tego efektu.
Koniec końców jednak dobrze się bawiłem w Tolkienowsko-LEGO-wskim świecie za co 9/10.
Dodatek jest dość krótki, szczególnie fabularnie nie wciąga zbytnio.
Fajnie, że znowu twórcy dali możliwość zagrania nie tylko batmanem. (oczywiście pomijając tryb wyzwań)
Po za tym dodatek mam z edycji GOTY, więc to też podnosi moją ocenę ;-)
Jeśli tak jak zapewniają twórcy gra będzie lepsza od AC, a do tego teren do eksploracji większy, to uważam, że będzie świetna - po oglądnięciu zwiastuna czekam z niecierpliwością.
Bardzo liczę na styl "Nolanowski", co w AC już miało to swoje plusy, tak i tutaj patrząc po w końcu zrobionym jak trzeba Batmobilu uważam, że gra spełni moje oczekiwania.
Zawsze lubiłem Batmana :) Ale co do gry, na pewno lepsza od Arkham Asylum (która wcześniej też była świetną grą), znany stamtąd system walki i gadżety są świetne. Do tego rozmiar Arkham City jest o wiele większy. Dużo ciekawych zadań pobocznych, dużo miejsca na rozwinięcie skrzydeł :)
Dużym plusem jest też odczuwalne "zapożyczenie" (jeśli można użyć takiego słowa) od "Batmana Nolana", tutaj chyba głównie chodzi o ścieżkę dźwiękową, tryb detektywa i parę innych drobiazgów.
Klimat trochę niszczą wciąż staromodnie kreowane postacie w stylu komiksowym np. Bane, czyli jakieś przerośnięte mutanty, gluty, galarety, ale nie było tego tak strasznie dużo po za finalną walką.
Mimo tego klimat i frajda z rozgrywki robi swoje. Na chwilę obecną najlepsza z trzech gier o przygodach Batmana.
Świetna. Pierwszy epizod trzyma poziom poprzedniej gry, a nawet jest lepiej, np. ta scena ucieczki w lesie o wiele bardziej dynamiczna (na pewno dzięki QTE) od wszelkich scenek w pierwszy sezonie. Ponadto fabuła jeszcze bardziej jedzie po emocjach, momentami cieszy widok znajomych twarzy, po chwili dostajemy "kulkę w serce". A kiedy przyjdzie myśleć, że już jakoś się coś udaje, kolejny cios i kolejny. Czekam na następny epizod, szkoda, że nie od razu po polsku ale dobrze, że są fani którzy robią spolszczenie.
Zleciały się pewnie jakieś zapaleńce multi którzy nie mają bladego pojęcia o ME i już to oceniają, że gra do du..., że tylko co-op zamiast pozostałych itd. do marudzenia się wszyscy zlecą.
Pewnie także są ludziska którzy uważają, że gra straci przez tego multi (oby się mylili).
Ja akurat uważam, że multi będzie tylko gratką którą sobie wypróbuję, pierwsze wiadomości nawet są całkiem spoko, ale większość czasu dla ME poświecę i tak dla Singla.