Aż musiałem się zarejestrować po przeczytaniu tych głupot. Nie dziwię się, że nie pamiętasz fabuły D3, bo twój opis pokazuje, że w ogóle w to nie grałeś. W D3 nie ma Palladyna tylko Crusader. Mylisz klasy z D2, a fabułę nie trudno zapamiętać jak we wszystkich częściach chodzi o to samo. Następna kwestia to ta walka. Kolega zachwala, że musi robić tutaj "uniki", a w D3 nie. Jak się gra na niskim poziomie trudności to się nie dziwie. Wejdź w D3 na poziom trudności T13 to będziesz skakać, biegać i unikać aż ci się odechce grać, bo będziesz padać od 1 hita mimo dużej wytrzymałości. Sterowanie myszką w tej grze jest okropne, żeby nie powiedzieć najgorszy h'n's pod tym względem.
Co do gry - Victora bym polecił osobom, które zaczynają przygodę z h'n's'em lub lubują się w casualowej grze. Tutaj jest taka prostota jaką jeszcze nie widziałem w innych podobnych produkcjach. Tylko 30 poziomów, brak craftingu, brak urozmaiceń ekwipunku, tylko 2 skille? LEL i można tak wymieniać i wymieniać.
Dla osób, które dały więcej niż 6/10 - zagrajcie w Diablo 3, Grim Dawn, nawet tego Van Helsinga, a w szczególności najlepszą produkcje - Path of Exile to uwierzcie, że zmienicie zdanie do do Victora.