luk81

luk81 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

02.02.2019 22:54
2
luk81
3

Otóż to!!
zakończenie nie dla wszystkich, jak można nie mieć "doła" kiedy coś takiego przeżyjesz po paru miesiącach gry, no ja ma akurat trzylatka,
pierdolnięci w łeb , cholerni single czy coś...
zakończenie ver 2 jeszcze "lepsze", nawet nie próbowałem i nie spróbuje..

02.02.2019 10:11
odpowiedz
1 odpowiedź
luk81
3

No tak, wiele osób opisuje że gra nie jest dla dzieci, że trzeba myśleć i takie tam...
Ostatecznie usunąłem ją i mam to z głowy. Nie jest ani dzieciakiem chcącym rozwalić jak najwięcej z grubej spluwy, ani człekiem który pierwszy raz spotkał się z sandboxem przetrwania.
Gra jest nudna, momentami nie realistyczna tylko naciągana.
Przykład. Rozpoczynasz grę. Pojawiasz się w jednej z kilku lokalizacji.
Idziesz. Zbierasz parę patyków, jakieś owoce róży lub kamienie. Idziesz. Palec ciągle wciska W . Wyznaczasz sobie jakiś kierunek ale to w sumie obojętne. Cała mapa to jakiś zarys północnego regionu, z bliska wcale pięknie to nie wygląda, no i jest pusto!! wielkie nic
AHa, masz przy sobie praktycznie nic i jesteś słabo ubrany, temp -10 wiatr, grożba hipotermii i odmrożeń.
W końcu trafiasz jakiś budynek, 90% wszelkich skrzyń jest pusta, ale może się fartnąć i będą zapałki. Tylko że ogień można rozpalić tylko na zewnatrz albo miejsce wyznaczone, tz jeśli zamarzasz i masz patyki i zapałki a wlazłeś do zimnej stodoły to ognia nie rozpalisz. Zresztą, lekka zmiana ubioru niewiele pomoże, też zamarzniesz, spożywanie jedzenia niewiele daje, szybko pasek spada a danej lokalizacji nic więcej nie ma. To wychodzisz z tego domu i idziesz dalej, znowu długie minuty W W W W , można by jakiś ciężarek położyć..
Po drodze paski żarcia i wody spadły, oczywiście hipotermia, dochodzę do jakiś małych domków, niestety pomimo rozpalenia ognia już się nie rozgrzewam, padam , kolejny raz zdechłem ...mam dość.
Wilki niedżwiedzie, ktoś napisał że atmosfera grozy, że ci niby wilk za plecami??!!
wez przestań, jakiś tam wilk w oddali, wszystkie obejdziesz bokiem i musisz przypadkiem trafić na niego za górką czy coś.
Zresztą, możliwości obrony żadnej, aha można rzucić kamieniem hehe 1/100000 na trafienie
Żadnej broni na zasadzie zrobienia jakiegoś kija ...cokolwiek
aha zapałki są niezwykle rzadkie, więc w sumie to rozpalanie ognia to niezwykłe zjawisko.\
dla jednych to bardzo realistyczne (i to chyba ci nie wiedzą co to być w terenie) a dla innych nie (jeśli kiedyś wyszedłeś w góry żeby po całym dniu wrócić i obyć się zupką chińską i batonem)
Spróbowałem wcześniej na mniejszym o jeden levelu
Miałem odrazu śpiwór zapałki jakiś żarcie, a w pierwszej lokalizacji, całe ubranie dobrą kurtkę i buty, mnóstwo innych rzeczy, niestety znudziło mnie (może nie potrzebnie zaczynałem od level intruz, tak wiem)
Możecie hejtować moją ocenę bo gra ma powyżej 8
dla mnie to był zawód, wielkie oczekiwania, pierwszy taki klimat, a potem nuda, wnerw, nuda, wnerw, zniechęcenie.

05.01.2019 23:03
luk81
3

no racja, złożyć dobry zestaw jest i łatwo jak się przy farci i trudno jak nie liczy się na szczęśliwy przypadek dobrania poszczególnych gratów.\
Pentium 200 w 97r, to wychodzi że byłeś bardziej zamożny, rodzice za mojego P 120, 8ramu z monitorem 14'' ale bez cd i dysku dali jakieś 2,5tyś, sklep FOR-MAT, oni mieli zawsze reklamówki w dodatku do wyborczej , pamiętam że śledziłem jakiś czas przed zakupem, gazetkę podrzucali sąsiedzi, a kolega w liceum , ten "znający się" doradzał 486 120Hz zamiast tego wolniejszego Pentiuma 75 :P

05.01.2019 14:51
luk81
3

zazdroszczę Ci jeśli znasz ten świat jeszcze od 386 i pierwszego Dooma

05.01.2019 14:41
😜
odpowiedz
1 odpowiedź
luk81
3

łzy w oczach, normalnie sentymentalnie się zrobiło, po komentarzach widzę że sporo kolegów z "tamtych "czasów, 97 rok mój pierwszy pc, Pentium 120 8MB SIMM RAM, 426MB dysku, a w 1998 pierwszy raz na giełdzie i właśnie Voodoo Rush. To naprawdę były piękne pc - towskie czasy. Ok 2001 miałem Voodoo 3 i Half Life, wiele lat później (i pc-tów) ok 2009 roku wkurzony wielkim zużyciem prądu komputerów stacjonarnych, zdradziłem je na rzecz laptopa do gier, ale rok temu postanowiłem złożyć coś do The foresta, po latach przerwy, wdrożenie w pc-wski temat zajęło mi kilka miesięcy, a samo wybieranie części miesiąc!!!\
znowu jestem pc-ciakiem, jest ok :)

ale zobaczcie jaki świat elektorniki był wtedy wciągający i ciekawy, możliwości wyboru .. voodoo, Riva, Matrox, potem Geeforce , S3 Virge, wtedy każdy wybór miał znaczenie, procek 166 czy 200, pamięci 32, 64, a może 128. dzisiaj jest inaczej...

post wyedytowany przez luk81 2019-01-05 14:46:13
30.12.2018 10:42
odpowiedz
luk81
3

Dlaczego The forest jest nie przeciętną grą?

W otwartym świecie zazwyczaj dużo czasu szukamy rzeczy, lokacje to głownie zaplecze którego tak potrzebujemy a zbudowanie bazy często wiąże się z ulokowaniem setki różnych gratów.

W The forest też pozyskujemy różne graty, surowce, zbieramy, tworzymy worki ze skóry rzeby przenieść więcej patyków, kamieni, jagód itp. Z tym, że kiedy mamy już parę tych nie powtarzalnych przedmiotów jak początkowy toporek, możemy wybrać się w zupełnie nowy rejon mapy, eksplorować, poznawać teren, na miejscu szukać surowców, z tego budować, tym się żywić. Oznacza to że tak naprawdę wszystko co potrzebujemy jest w plecaku, z tymi gratami odkrywamy i dajemy sobie radę w nowych miejscach, opuszczając kolejną bazę nie musimy zabierać żadnych gratów, co najwyżej suszonego mięsa czy wody.
Podoba mi się taki schemat postępowania i jest to zupełnie różne, jak dla mnie, od serii Fallout3+.

20.12.2018 12:40
1
odpowiedz
1 odpowiedź
luk81
3

Gra wciągnęła mnie na ładne parę miesięcy, nie jetem zwolennikiem szybkiego przechodzenia fabuły,
początkowe dni były wręcz przerażające, wiele razy miałem ciarki na plechach, w porównaniu do The Foresta, Fallout 4 to była mżonka, praktyczne zero stresu, lub bardzo rzadki strach. Tutaj to horror survival, praktycznie nigdzie nie jesteś w pełni bezpieczny, penetrowanie jaskiń najlepiej robić po kielichu :)
oczywiście grałem na max poziom.
fajnie się ścina drzewa, strzela z łuku, budowle mają sens
gdy jesteś w jakimś miejscu (bazie) to potem decyzja o wyprawie i zostawieniu w miarę bezpiecznego przytułka to jest coś, 100 procent satysfakcji z odkrywania i zdobywania terenu, oczywiście do czasu

teraz tylko kwestia zakończenia, spokojnie nie będzie spojlera:)
za zakończenie chciałbym spotkać się z twórcami i po obijać tym skur... m ryjki
jestem ojcem trzylatka, zakończenie zrobiło mi dziurę z głowie na kilka dni, grę odpaliłem ponownie po 5 mies/!

20.12.2018 12:23
odpowiedz
1 odpowiedź
luk81
3

UWAGA
nie polecam tej gry, szkoda pieniędzy!!
długo szukałem takiego survivalu, klimat jest na 10tke
ale grywalność max ze 3
rozpoczynałem kilkanaście razy na max poziomie, przetrwanie, kilka razy zagryzł mnie wilk, kilka razy umarłem z głodu, lub wyziębienia. mapa jest tak pusta jak to można sobie wyobrazić. nie można skakać! jeśli dojdziesz do nawet małej przeszkody musisz kluczyć aż obejdziesz.

ciągle jedzenie i picie, przykładowo, znalazłem zupę i czekoladę, zjadłem wieczorem, rano mam już żołądek na czerwono, w okolicy nie ma nic, buty sobie można wygotować...

za ostatnim razem kiedy mi się tak przydarzyło, ledwie doszedłem do jakiejś budki, zdążyłem rozpalić ogień i padłem

ogólnie wciąga klimatem ale potem nudzi, zniechęca
chciałem zwrot kasy ze steam ale napisali że za długo grałem( ponad 2h za pierwszym razem) trudno, strata kasy

w The Foresta chętnie bym jeszcze pograł, chciałbym jakiś dodatek do niego, lub inną , kolejną gierkę na jego podobieństwo

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl