Jeśli będziecie mieszać się w politykę to daleko nie zajedziecie. Co będzi następne? Marsze z kodziarzami? To jest właśnie definicja szaleństwa.
Nie ma takiej opcji żebym kupił to kolejne, lewackie ścierwo.
Tak irytującej gry nie widziałem nigdy. Z jednej strony wciąga bo to przecież Obcy, ale jakość wykonania i pogarda twórców dla gracza poraża. Wieczna ciemność, wieczna słabość w starciu z obcym, wieczne oglądanie się za siebie zamiast skupienie na świecie i (last but not least) wieczne odtwarzanie scenek gyż autorzy stwierdzili, że wyskakiwanie obcego znienacka zmuszając nas do przechodzenia tryliard razy tego samego korytarza uczyni gre fajną. Te wlaśnie aspekty czynią z tej gry dno. Przeszedłem całość - bo bardzo chciałem wystawić ocenę, a nie mam w zwyczaju wystawiać jej bez ukończenia. Podsumowując: nie popełniajcie tego błedu, nie grajcie, nie kupujcie. Jedna z gorszych gier. Nuda, irytacja, myśli samobójcze.
Ja jestem w szoku, że ktoś z taką dykcją mógł dostać posadę redaktora w redakcji tvgry.
Beka z ludzi, którzy wywalili w błoto 150PLN i teraz z przymusu piszą, że gra jest super, żeby tylko nie wyjść na frajerów. HAHAHHAHAHAHHA
Dokładnie się zgadzam. Niestety amerykańscy idioci muszą bawić się w tę komiczną bzdurę zwaną poprawnością polityczną. Gdy na pewno też nie kupię - tym bardziej, że dzisiaj ten od miesięcy pompowany balonik pękł i okazało się, że producent wypuścił gówno nie nadające się do grania.
Aha, pominąłem kwestie wydajnościowe, bo akurat dysponuję sprzętem. No i dodam, że grę zacząłem jakiś tydzień temu, więc byłe zpatchowany - współczucia tym, którzy kupili w dniu premiery. Moja ocena: 2.5 (za wątki historyczne i wspomnianego Leona). Poza tym gra jest pogardą dla gracza - tak jak pisałem w poprzednim wątku. Pozdrawiam.
Właśnie ukończyłem tę grę. Gra, sama w sobie, jest pogardą do gracza. Fabuła, z której jedyne co wpada w pamięć to mały chłopiec Leon walczący o losy swojego kraju - cała reszta nie wzbudza ciekawości. Ale nie to jest najgorsze. W grze panuje szereg niedopracowań, szczególnie irytuje sam Arno, który nie wykonuje poleceń wynikających z naciskanych klawiszy, a wręcz można odnieść wrażenie, że nas trolluje. Napotkanie kogoś wiszącego w powietrzu jest cominutowością. Zaburzona fizyka to towarzysz prawie każdego skoku.
Jeżeli ktoś jest masochistą własnego zdrowia psychicznego to gra na pewno mu się spodoba. Ja natomiast osobiście spróbuję unikać ubisoftu - zobaczymy czy się uda.