Ta gra to klasyk, była kontrowersyjna, ale w latach swojej świetności dziś pokazuje, że jest żartem o kolesiu, który postradał zmysły i wziął karabin do ręki, niestety w USA to się dzieje, więc gra na faktach. Ta gra to wymagająca gra akcji z widoku izometrycznego, nasi przeciwnicy posiadają pokaźny arsenał, a bezbronni cywile to tylko dodatek, a w świetle parodii przeszkadzają nam w walce z policją. To na co mogę ponarzekać to rysunki plansz trochę zbyt komiksowe, plus, że kolorowe. Grałem w wersję Classic and Uncut, kontroler działa, ale niezbyt wygodnie się nim grało, lepiej myszką.
Gra o nowoczesnym Ninja i nieustannymi walkami z bossami. Samo miasto i animowanie dużych przeciwników zachwyca, ale gra strasznie irytuje ciągłymi walkami z nimi nawet dwukrotnie, zielona stylistyka daje uroku. Gorzej z kwestią techniczną gry, musiałem grę przejść w trzydziestu klatkach, bo gra zawieszała się lub niektóre skrypty nie uruchamiały się, problemy zapisem, z wyjściem gry do systemu i trochę rażą niektóre tekstury niskiej jakości. Jeszcze na plus tylko mechanika walki i rozwoju oręża, obsługa kontrolera.
Ciągła powtarzalność tego samego, blokowanie się i częste przez to ginięcie, okropna muzyka pasująca do domu starców. Takie Halo dla ubogich.
Irytujący i głupi przeciwnicy, gra na czas i ciągła powtarzalność tego samego, blokowanie się i częste przez to ginięcie, okropna muzyka pasująca do domu starców. Takie Halo dla ubogich.
Świetny, wręcz kapitalny pomysł na grę, szczególnie na uznanie zasługuje projekt statku i zagadki środowiskowe opierające się na grawitacji. W mojej opinii wolałbym innego zakończenia.
Grając miałem wrażenie, że gram w grę zrobioną w jakimś edytorze, wygląda to jakby twórcy uczyli się używać tego silnika gry, tworząc grę. Gra też jest przesadnie bohaterska, na plus ostatnie misje, zwłaszcza z motywem rakiet V2.
Jedna z pierwszych części z destrukcją otoczenia, ocenie tylko tryb jednoosobowy. Dobra historia, dobry dubbing, dobre AI przeciwników, ale czasami nie wiedziałem, co się dzieje, trochę przerost nad treścią i nie jestem zwolennikiem samoregeneracji. Na koniec grafika i modele na duży plus.
Gra pseudo historyczna, czyniąca parodie z wielkiej wojny. Technicznie gra robi wrażenie i potrafi wygenerować sceny rodem z filmów, dodatek Pacyfik trochę uzupełnia grę o zawartość.
Jedna z nielicznych gier przedstawiająca w tak widowiskowy sposób I wojnę światową. Wysokiej rozdzielczości tekstury w tym błoto oplatające gąsienicę, broń. Zróżnicowane frakcje, przystępny tryb opowieści, czasami przypominający gameplay z MoH.
Po prostu gra niskobudżetowa. Dziwne modele postaci, duże cienie, cienka czcionka menu i napisów, blokujący nas sprzymierzeńcy. Oczywiście musi być samoregenerujące zdrowie, bo tak nowocześniej.
Niepotrzebne tło w 3D które zwiększa wymagania gry, blokująca się lina na krawędziach. Ciekawy pomysł z rodzajami robaków, ale gruby robak (strażnik) jest prawie niegrywalny, poziom trudności w kampanii to absurd, przeciwników jest więcej, mają więcej broni i zawsze trafiają.
Kapitalny pomysł na grę, wiele spędzonych godzin potwierdza jakość produkcji. Na wyszczególnienie zasługuje mnogość opcji konfiguracyjnych, efekt filmowy w postaci szumu. Jedyną wadą tej gry jest jej druga część, która rozszerza pomysł jedynki o dodatkowe rzeczy.
Świetne misje, rodem z filmów o mafii, przy tym dziwnie milczący bohater przyjmujący zlecenia, coś jak zabójca pozbawiony skrupułów. Komiczne jest to jak ostrzeliwuje cię jakiś gang a ludzie wrzeszczą, jak i policja, która ścigając cię rozjeżdża przechodniów. Duże i fajnie zaprojektowane miasto, przecudowna muzyka!
Ciągle się coś tu dzieje, wybuchy, strzelanie, wspinaczka, uciekanie, wszystko wykonane w filmowej narracji, bogate w interakcję lokacje, podobał mi się kult jaki powstał wokół wyspy, gdzie umiejscowiona jest gra. Mnogość ulepszeń postaci i broni rozłożono na całą grę. Poziom skomplikowania zagadek jest intuicyjny, mamy specjalny tryb skupienia, który wspomaga nas w rozwiązaniu problemu lub zwrócenie uwagi na coś użytecznego dla nas. Dodajmy do tego wszystkiego bogatą w szczegóły grafikę, przepiękne lokacje, napiszę tylko, że wrócę jeszcze do tej gry, wspaniała historia! Taki Far Cry w TPP.
Dla fanów serialu Z Archiwum X jak znalazł, gra zawiera wiele tzn. smaczków dla teorii spiskowych, gra wersji PC nie zachwyca szczegółowością detali, ale na konsolę na pewno się sprawdza (grałem w wersję Xbox). Dużo ciągłej akcji, tryb zmiany w potwora, odkrywanie różnych tajemnic kompleksu, grając, dobrze się bawiłem.
Konwersja? Z PS2? Tego nie wiem, wiem na pewno, że wersji na stacjonarne urządzenia to o wiele bogatszy i płynniejszy tytuł. Mogę ponarzekać na pracę kamery przy poruszaniu się Kongiem, długością i płynnością gry. Na plus muzyka i klimat filmu, raczej gra na jeden raz w wersji PSP.