Zawsze twierdziłeś, że religia jest źródłem wszelkiego zła, ale posyłasz córkę do komunii... fuck logic.
"Ja akurat przeskakuję tutaj sporo matematyki - matryc i innych kwestii"
Nie matryc, tylko macierzy, takie obliczenia przetwarza się na macierzach... matrix, to macierz - całość razi wybitnym brakiem zrozumienia ze strony osoby prezentującej, ale wypadałoby chociaż wysilić się na tyle, by dobrze przetłumaczyć treści z języka angielskiego, na bazie których tworzony jest materiał.
https://www.youtube.com/watch?v=JYNriatnYkE
"Panie, przecież jest dinozaur, no chodzi przecież, wszystko zgodnie z zapowiedziami..."
Smutny koniec smutnej historii, ale może ludzie widząc, że deweloper może podać gówno na talerzu, a później jest bezkarny przestaną w końcu zamawiać przedpremierowo.
Płyn mózgowy .. Płynny mózg... no tak, nie ma różnicy. Nie 4 nowych boss'ów, tylko 5... "Czy jakoś tak...".
Co się stało z poziomem Waszych materiałów? Było zabawnie i profesjonalnie, a teraz wszystko jest jak na kacu i na siłę.
Mówisz, że ręcznie malowane tła nadal wyglądają ładnie, ale obiekty 3D już nie... otóż wydaje mi się, że w Sacred I , podobnie jak w Diablo 2, całość była nadal na sprite'ach i nie było tam modeli 3D.
A co do filmu - jak zwykle miło przypomnieć sobie stare, dobre gry z przyjemnym komentarzem :)
Nie zrozumcie mnie źle - sam mam PC oraz PS3 i gram na tym, na czym mi wygodniej w daną grę, ale granie w FPP-FPS na padzie... przecież to dla całego tego gatunku jeden wielki strzał w policzek lateksową rękawiczką.
Co do samej gry, to zapowiada się ciekawie - niestety pewnie po zagraniu na PS3 (o ile okaże się rzeczywiście super-produkcją) stwierdzę, że poczekam na wersję PC.
@Ferrou
Mała uwaga co do samego formatowania treści - wrzucajcie zdjęcia o takiej samej wysokości do slider'a, bo w momencie, kiedy ktoś czyta cokolwiek poniżej, to tekst "skacze" w górę lub w dół w momencie automatycznej zmiany zdjęcia.
Co do wymagań i czasu ładowania - standardowy "zestaw", który wszyscy podają to CPU + GPU + RAM, a tak naprawdę bardzo duże znaczenie ma tutaj sam dysk - polecam kupić SSD na sam system i co bardziej "mielące" gry i problemy z loading'ami się skończą. Samo Divinity lubi też wygodnie rozłożyć cały swój cache w RAM'ie, także 4GB to tutaj minimum, by czas ładowania był znośny. Przy SSD + 8GB RAM quicksave jest błyskawiczny, quickload trwa 3 sekundy, a wczytywanie gry z menu głównego do pełnego załadowania około 10 sekund.
Co da samej gry... jestem zachwycony! Co prawda pograłem wczoraj tylko kilka godzin, ale od razu da się poczuć, że ekipa z Larian wykonała (ponownie) świetną robotę.
Interesujące dialogi (i ich ilość) z umiejętnie wplecionym dobrym humorem, przepiękna muzyka, która od razu przywodzi na myśl poprzednie produkcje tego studia, bardzo dobrze zrealizowana i efektowana turowa walka (chociaż na początku jest jej dość mało) i przyjemna dla oka grafika, fajne nawiązania do poprzednich części (goblin? "piramidki"? :]), ciekawie zapowiadający się wątek główny - za to wszystko WIELKI plus, a co do minusów...
Może przyczepiłbym się do kamery, ale to też trochę na siłę. Nie można jej dowolnie obracać w około własnej osi (chyba, że coś przeoczyłem?), a jedynie o (bodajże) 45 stopni w lewo lub w prawo co w połączeniu z nie do końca doskonałym "prześwitywaniem" obiektów, za którymi znajdują się postacie (czasami prześwitywanie nie działa, czasami ma zbyt mały obszar), jest chwilami irytujące - na szczęście, po pierwsze można się do tego bardzo szybko przyzwyczaić, po drugi dostępny jest drugi tryb kamery (klawisz "B"), który pokazuje całość z góry z pełnym prześwitem i dodatkowo podświetla NPC'ów - problem rozwiązany :)
Z pewnością jeszcze coś skrobnę w weekend, kiedy będę miał więcej czasu na "ogranie" Divinity, a póki co mogę szczerze polecić grę wszystkim, którzy dobrze bawili się przy starych dobrych Fallout'ach / Baldur'ach / poprzednich grach studia Larian oraz wszystkim innym lubiącym wczuc się w dobrą fabułę.
Pozdrawiam! 9.5/10
"W tym momencie mamy do dyspozycji sześć postaci, a kolejna jest w drodze."
Panowie, zanim powstał ten filmik, wystawiliście już grze ocenę i napisaliście recenzję, w której wyraźnie jest napisane (zgodnie z prawdą), że postaci jest siedem. Dodam tutaj, że ostatnią (Scion) odblokowuje się pod koniec ostatniego aktu na normalnym poziomie trudności. Dlaczego więc wprowadzacie tutaj ludzi w błąd? Macie ku temu jakiś powód, czy po prostu to kwestia lenistwa / braku zorganizowania w firmie, że piszecie sprzeczne informacje o tej samej grze w różnych materiałach jej poświęconych?
Opis pod filmem wskazuje, że osoba, która na nim gra jest doświadczonym graczem i zaprezentuje coś ciekawego, a tymczasem nie ma nawet skończonego normalnego poziomu trudności, co tym bardziej boli przy tak złożonej grze, gdzie właściwa "gra" zaczyna się "dopiero po jej przejściu", podobnie jak w Diablo 2.
(P.S. Teraz już usuwanie akapity z tekstu? Ktoś stara się o ładną stylistycznie wypowiedź, podzieloną na akapity, a Wy robicie z tego nieczytelny zlepek - ostatni raz się tutaj podzieliłem komentarzem.)
@Dragoniasek
Podsumowując: grałeś w WoW'a tylko kilka tygodni, ale masz nadzieję, że gatunek zostanie ożywiony poprzez nową produkcję, która będzie przełomem takim, jak ten właśnie WoW przed laty - przełomem, którego nie doświadczyłeś.
Sam sobie zaprzeczasz i - bez urazy - nie powinieneś wypowiadać się w temacie MMO, skoro tak naprawdę nigdy nie zasmakowałeś tzw. 'end-game', bo w tego typu grach właśnie do tego się to sprowadza.
Na rynku jest masa świetnych MMO, które posiadają równie świetne 'community' i bronią się same - ludzie od lat grają ze sobą zgraną paczką i po prostu dobrze się bawią - to jest miarą dobrej gry, a nie XX milionów subskrypcji.
No dokładnie - jest doom-like, jest rogue-like i są też 'inne-like', ale przy każdej nowej grze nikt nie rzuca non-stop porównaniami do 'wzorca' - w przypadku MMORPG jest inaczej - ciągle WoW, WoW, WoW...
W sprawie subskrybcji - też nie mam dostępu do danych, ale jednego jestem pewny: grałem w SWTOR zanim przeszedł na F2P i teraz gram w Rifta przed F2P i ludzi w Rifcie jest nieporównywalnie więcej niż w SWTOR z tamtych czasów (a prawdopodobnie również i teraz) - to się po prostu czuje i widzi (nawet po SWTOR'owych merge'ach serwerów). Stąd też decyzja EA mnie nie zdziwiła, ale decyzji Trion'u nie rozumiem.
@nagytow:
Nie zgodzę się - da się mówić o grze jako kolejnej pozycji w gatunku MMORPG, a nie klonie WoW'a.
Sprowadzanie wszystkich gier do wspólnego mianownika - WoW'a - ma tyle sensu, co pisanie "Nowy FarCry jest tylko klonem Quake'a, a nawet gorszym, bo nie ma w nim BFG" :)
Ale wracając do tematu - firma ma aktualnie masę ludzi z subskrybcją, a więc stały przychód - nie wiem jak chcą to sobie odbić, zakładając, że część ludzi z subskrybcji zrezygnuje. Stąd moje obawy - nie dość, że trollownia przypłynie z kolejną falą, to jeszcze może wyjść na P2W.
Dodam coś od siebie do oglądania w kwestii Rifta - świetny World Event:
http://www.youtube.com/watch?v=YlHg_cOWz-I
(polecam oglądać od trzeciej minuty i - niestety - wyłączyć dźwięk)
@Child of Pain:
Ludzi przyrównujących wszystko do WoW'a jest mnóstwo zarówno w Rift'cie, jak i w innych grach i jest to po prostu zakała całej społeczności MMORPG, dla których WoW jest wyznacznikiem jakości i którym żaden argument nie przemówi do rozumu. Piszesz "Rift to gra dla ludzi ktorzy chca grac w WoWa bez grania w niego.", a paradoksalnie - przez swój komentarz - sam na taką osobę wychodzisz.
Równie dobrze mógłbym rozpocząć dyskusję, że WoW też jest klonem i bla bla bla... do niczego to nie prowadzi. Rift, pomimo, że bazuje na utartym schemacie MMORPG, a jego mechanika walki oparta jest na 'targetach', to jednak jest oryginalny. A jeśli wyznacznikiem "nowej jakości" jest dla kogoś "dynamiczne" target'owanie kamerą, to lepiej pogracie w gry, które realizują to perfekcyjnie, a frajda z walki jest dużo większa, np. Dark Souls. Standardowe MMORPG i tak sprowadzi się do matematyki, praktyki i 'masterowania', a eksperymenty, które wymieniłeś są powszechnie znane jako słabe gry w tym gatunku.
@nagytow:
Dodatek zmienił bardzo wiele - czuje się, że gra jest odświeżona, bardziej dynamiczna i ludzi jest o niebo więcej, niż po premierze, przez co też gra się przyjemniej.
Aktualnie jest nawet kolejka, bo się ludzie rzucili na triala wiedząc, że będzie F2P.
Niestety zaczęło się - czat wygląda jak w WoW'ie, masa ludzi pisze bzdury, pisze w innych językach ("szókam polskiej gildii plox", proszę Was...), zaczęło się porównywanie do innych gier i co drugie słowo "lol", "gtfo", "stfu", "noob"... ehhh :/
No właśnie może to brzmi jak "wszędzie tak samo", ale w rzeczywiści (przynajmniej dla mnie) zabawa po 'level capie' jest dużo bardziej urozmaicona, przez co nie wieje nudą. A opinię bazuję nie tylko na wymienionych przez mnie MMORPG, ale także kilku innych w które grałem...
W każdym razie - warto, polecam! Tym bardziej, że na raptr.com (jak już ktoś wspomniał) można teraz dostać grę + dodatek + 30 dni za darmo - wystarczy się zarejestrować, zainstalować klienta (a'la Steam) i wbić 12 godzin przy włączonym kliencie gry (może być nawet sam wybór postaci z ALT-TAB'em :P)
Pozdrawiam!
@nagytow:
- Raid Rifty (reputacje, przedmioty),
- (Great) Hunt Rifty (reputacje, przedmioty),
- Chronicles (przedmioty, mounty, reputacje),
- Zbieranie artefaktów, czyli porozrzucanych losowo po świecie przedmiotów, które później łączy się w zestawy, za które z kolej dostaje się specjalną walutę "Lucky Coin" - można ja wykorzystać do kupna fajnych rzeczy,
- World Eventy, których jest cała masa (przedmioty, reputacje, end-game'owa waluta),
- Instance na poziomie Expert oraz stare 'classic' instancje (przedmioty, reputacje, end-game'owa waluta w przypadku robienia losowych),
- Riddles - zagadki do rozwiązania w trudno dostępnych miejscach,
- Cairns - kolejne 'znajdźki' w trudno dostępnych miejscach (przedmioty),
- Crafting Daily Quests (matsy),
- Onslaught - coś w stylu 'tower defence' w otwartym świecie - odpieranie fal przeciwników (przedmioty, waluta),
- Carnage - jednokrotne questy na zabicie X mobów danego typu (no tutaj przyznam, że emocjonujące to nie jest :P) (end-game'owa waluta w przypadku mobów na ostatnich strefach),
- Są też klasyczne 'daily questy' dla dwóch głównych reputacji w dodatku :)
- Ostatnie dodali też nowy rodzaj rift'ów, z których mogą paść mounty i pety (ale to już raczej farming),
- Dodatkowo - jak pisałem - gra się wieloma rolami więc jest więcej zabawy z zebraniem gear'u - dodatkowo wbicie 'level capa' i zebranie gear'y z questów nie wystarczy na rajd - trzeba się trochę pomęczyć, żeby osiągnąć wymagane statystyki (np. hit rate i/lub toughness dla tank'ów),
- No i oczywiście jest MASA achievement'ów do zrobienia,
Grałem chwilę w Rifta po zaraz premierze i średnio mi się podobało... wróciłem do gry jakieś 3-4 miesiące temu i muszę przyznać, że po wydaniu dodatku Storm Legion jest to wspaniała pozycja na rynku MMORPG:
- End-game nie sprowadza się do rajdów raz na tydzień i robienia masy 'daily questów' - zawsze jest co robić i jest z kim,
- Społeczność jest stosunkowo dojrzała i kulturalna, przez co miło i bezstresowo spędza się przy grze czas,
- Mechanika w PvE według mnie jest OK - rajdy są przyjemne, nie są zbyt proste, nie sprowadzając się też do tzw. 'buff-and-burn',
- Świetny system rozwoju postaci - przede wszystkim to, że gra się 'klasą', a nie 'rolą' - przykładowo będąc klasą 'rogue', pracuję zarówno nad rolą 'tanka', jak i 'damage dealera' oraz 'supporta', by być bardziej elastyczny w rajdach. Sama możliwość 'składania buildów' z drzewek różnych specjalizacji daje wielkie możliwości dostosowania stylu gry i kupę radochy z kombinacjami,
- PvP troszkę kuleje - niby balans jest, ale co z tego skoro 95% gier kończy się 'zergiem',
- Grafika jest ładna, modele znośne, animacje płynne... ogólne wrażenie wizualne pozytywne,
- Gra wymaga subskrybcji, przez co nie ma beznadziejnego 'item shopu' i armii 8-latków na czacie...
... i tutaj właśnie pojawia się 'ale', bo ostatnia zaleta idzie do piachu z nadejście F2P, co dużej większości aktualnych graczy jest totalnie nie ma rękę. Oczywiście rozumiem, że powody ku temu są, jednak w tym przypadku nie są tak jasne, jak w przypadku innych gier (np. SWTOR).
Swoją drogą mogę po prostu powiedzieć, że mam pecha do MMORPG - co znajdę jakąś grę, to po chwili okazuje się, że coś w niej kuleje, albo nadchodzą druzgoczące zmiany - przykłady:
- Runes of Magic:
Grałem dwukrotnie po 5-6 miesięcy - gra świetna, ale albo dorobiło się kiedyś i teraz ma się profity, albo 'Pay2Win'. Dodatkowo, o ile wcześniej instance były fajnie zaprojektowane i wymagały współpracy (np. HotO lub HoS, kiedy 'level cap' wynosił 55), to z czasem cała taktyka zaczęła opierać się na 'wykoksowaniu' postaci, zapuszczeniu 'buffów' i ubiciu boss'a w przeciagu kilku sekund - takie coś w ogóle nie ma sensu.
- World of Warcraft:
Dłuuugo zastanawiałem się, czy spróbować - kiedy w końcu się zdecydowałem, było to w momencie wyjścia dodatku 'Cataclysm', który w oczach wielu osób popsuł grę. Z mojej perspektywy trudno to ocenić, ale po wbiciu 'level capa', spędzeniu trochę czasu na zdobywaniu 'mountów', 'petów' i innych badziewi oraz po wyczyszczeniu nowych rajdów okazało się, że wieje nudą. Poziom społeczności tylko przypieczętował decyzję o odpuszczeniu subskrybcji.
- Star Wars: The Old Republic:
Bardzo lubię filmy, przez co z jeszcze większym entuzjazmem czekałem na SWTOR'a - zamówiłem nawet pre-order i rozpocząliśmy grę z kilkoma znajomym. Pierwsze wrażenie - super, fabuła - super, podkłady głosowe - fajne, ale chyba nie do MMO, PvP na maksymalnym levelu - super, rajdy - bardzo fajnie skonstruowane, ale... mało ich. Zaczęło wiać nudą, robiliśmy co się tylko dało 'do znudzenia', aby wycisnąć coś jeszcze z tej gry, a nowy 'content' nadal nie nadchodził... w dodaktu serwery dosłownie świeciły pustkami i nawet 'merge' nie pomogły - po kilku miesiącach w końcu się poddałem - znajomi jednak zostali i wyczekiwali... większość z nich zrezygnowała z nadejściem F2P.
- Lord of the Rings Online:
Zacząłem grać zaraz po odejściu z SWTOR (a więc stosunkowo niedawno) - akurat wychodził nowy dodatek wnoszący między innymi walkę na koniach... zapowiadało się świetnie. I rzeczywiście! Cały okres 'levelowania' poprzez wszystkie dodatki to świetna zabawa - nie irytowało mnie w grze praktycznie nic, kilka rzeczy było świetnie zrealizowanych, klimat również przypadł mi do gustu. Nadszedł jednak moment, w którym wskoczył maksymalny 'level' i... dupsko. Lag-fest na totalne pustki, powiedziałbym, że gorsze niż w SWTOR przed przejście na F2P. A przecież LotRO jest F2P już od jakiegoś czasu... wielka szkoda - byłem autentycznie wkurzony, że tak to wygląda, bo gra ma wielki potencjał.
- Neverwinter:
Zaznaczam, że nie jest to moja ostateczna opinia, bo jeszcze na nią za wcześniej, ale po kilku dniach testów muszę przyznać, że nie podoba mi się w tej grze kompletnie nic (i z resztą nie tylko mi, ale większości ludzi, którzy grają w tego typu gry). Niestety znowu mamy sytuację w której redakcje i czasopisma 'spuszczają się' nad wersją beta 'oceniając książkę po okładce', czyli zwracając uwagę na rzeczy, które są zupełnie nieistotne w MMORPG, a zapominając chociażby o wspomnieniu o instancjach, rajdach oraz end-game PvE i PvP. Dokładnie tak samo było ze SWTOR i GW2 - dziewiątki z każdej strony 'bo ładnie wygląda', 'bo ma dźwięki', 'bo nie ma ikonek od questów' - zero profesjonalizmu w ocenianiu.
Podsumowując - zawód za zawodem, a teraz kiedy Rift bardzo mi się podoba, boję się, że znowu coś się skaszani... oby nie :)
@up: Twój nick idealnie wyjaśnia dlaczego Twoje odczucia z gry są takie, a nie inne.
"Jedynie co może się podobać w tej grze to grafika na silniku Source'a i ciekawa, klimatyczna muzyka" - zapomniałeś dodać "mi"... "jedyne co może MI się podobać...".
Nie pisz głupot i nie zniechęcaj innych osób do gry tylko dlatego, że jesteś ograniczony i nie potrafisz zrozumieć historii... a ta jest świetna i daje do myślenia - gra jest eksperymentem i tak trzeba ją traktować. Grafika jest dodatkiem, sterowania równie dobrze mogłoby nie być - "gra" byłaby równie dobra, gdyby był to po prostu film na silniku Source, wyłącznie do oglądania.
Polecam, warto spróbować - dzisiaj promocja na Steamie: 1,74€.
A komentarze gimbazy w stylu "lokacje świetne jednak nie ma przeciwników więc 6/10" po prostu pomijajcie.
O cholera... a ja nawet ostatnio, w oczekiwaniu na nowe "klasyczne" UFO (bo rzeczywiście twórcy tak obiecywali), kupiłem sobie na Steam'ie U:EU oraz TFTD i znowu mnie pochłonęło :)
A tu się okazuje, że najprawdopodobniej będzie spłycona strzelanka z rzutem izometrycznym, mająca tylko nazwę wspólną z oryginałem - szkoda :/ Jak ktoś wcześniej napisał - lepiej, żeby gra nie miała być remak'iem tylko nową produkcją i nikt by nie marudził.
Dla fanów XCOM - polecam zapoznanie się z projektem UFO2000 (poszukajcie na Google) - w skrócie, ten projekt jest tym samym dla oryginału, czym jest OpenTTD dla oryginalnego Transport Tycoon, czyli wielkim rozwinięciem praktycznie każdego elementu, przy zachowaniu starych zasad, wyglądu i klimatu. Niestety projekt nie jest jeszcze kompletny i cały czas brakuje najważniejszej rzeczy - Geomapy i wszystkiego co z nią związane, ale rozwój jest szybki, a potencjał widoczny - sprawdźcie!
Jeśli "Słabo, słabiej, Postal III" ma się odnosić do "Postal I, Postal II, Postal III", to chyba autor w czasach Postal'a I jeszcze na wrotkach pod stół wjeżdżał, bo w tę grę wszyscy się zagrywali... a wystawianie oceny przez pryzmat "dwójki" mija się w tym momencie z celem.
@Rock Alone:
W kwestii addon'ów mam tylko nadzieję, że będzie to LUA, a z drugiej strony, że nie udostępnią zbyt wielkiego pola do popisu - customizacja UI to świetna sprawa, ale wszelkie Damage Metery to ukłon w stronę wyścigu szczurów :) Threat Meter ewentualnie mógłby być, ale i bez niego sprawnie radzę sobie i z bossami i z addami i z większymi pull'ami (gram jako tank).
---
Zapomniałem dodać do poprzedniego posta - jeśli ktoś gra na serwerze Sith'ar po stronie Imperium i chciałby pograć w miłym, dorosłym towarzystwie w godzinach od ok. 17:00 lub 18:00 do mniej więcej północy (oraz więcej w weekendy) to proszę o kontakt tutaj (PM) lub w grze (nick: Wraco).
Póki co to gildia kilku przyjaciół, jednak poznaliśmy już trochę mechanikę gry i chcemy poszerzyć grono, by móc wkrótce spróbować podejść do Operacji.
Gildia jest międzynarodowa, obowiązujący język to angielski, mamy serwer Ventrilo do komunikacji głosowej (która nie jest obowiązkowa). Mamy oficjalną stronę i forum, jednak nie będę tutaj spamować adresem.
Z jednej strony staramy się "masterować" cały content, a z drugiej - bez żadnych "hardcorów", bo wszyscy pracujemy, mamy rodziny i wiadomo, że sprawy z RL mają priorytet.
Zapraszam!
Gram od ok. 14 lub 15 grudnia i chciałem się podzielić opinią na temat tej gry bazując na doświadczenia z wielu innych MMORPG, w które grałem wcześniej - może to kogoś zachęci do zagrania (a naprawdę warto!)
Aktualnie mam 43 poziom (max to 50) na postaci głównej oraz niższe poziomy na innych postaciach, stworzonych w celach poznania różnych stylów grania, różnych "crafting'ów" i doświadczeń w PvP. Pierwsze wrażenia z gry są bardzo pozytywne - fanów Star Wars dodatkowo ucieszy świetnie oddany klimat. Klasy po obu stronach konfliktu są odpowiednikami, przy czym dostosowania roli (healer, dd, tank) dla każdej z klas są dość szerokie, przez co np. głównym tankiem wcale nie musi być teoretycznie najbardziej "napakowany" i zakuty w ciężką zbroję wojownik Sith. Drzewka umiejętności (po 3 dla każdej klasy) są - powiem szczerze - zerrznięte w WoW'a, ale nikt nie powiedział, że dobrych systemów nie warto wykorzystywać ponownie i w moich oczach jest to tylko plus.
Grafika jest przyjemna - trochę kreskówkowa otoczka nadrabia świetnymi szczegółowymi lokacjami oraz różnorodnością na poszczególnych planetach (które z drugiej strony mogłyby być trochę większe pod kątem eksploracji). Animacje bywają trochę kulawe, jednak same efekty wymachiwania mieczami świetlnymi połączone z dźwiękiem tworzą przyjemną dla oka akcję.
Bardzo mile zaskoczyłem się od strony "customizacji" sprzętu - nie są to proste "enchanty", czy jakiś kamyczki, ale cała seria modów podzielona na kategorie, pozwalająca dobrać wszystkie statystyki przedmioty według własnych upodobań (czego brakowało mi w WoW'ie, a co kochałem w Runes of Magic). Wygląd end-gamowych przedmiotów jest kwestią sporną - części się podoba, część narzeka na zbyt mały poziom unikatowości.
Instance (zwane tutaj Flashpoint'ami, 4 osobowe) są urozmaicone, a niektóre z nich w przyjemny sposób budują wrażenie nieliniowości - częściowo też za sprawą dialogów grupowych, co opisane jest w recenzji. Odpowiedniki raidów to Operacje - 8 lub 16 osobowe - niestety jeszcze nie dane mi było brać w nich udziału. Istnieją też wersje Heroic Flashpointów oraz 3 poziomy trudności dla Operacji.
Kwestia "levelowania" to kolejny atut gry - pełne udźwiękowienie i "u-cutscenkowanie" rozmów w połączeniu ze świetnymi ścieżkami fabularnymi jest bardzo miłą odskocznią od standardowego "hi -> can i help? -> accept -> *kill 12 boars* -> take reward" :)
Sprawia to też, że owe "levelowanie" trwa dłużej niż w innych MMORPG. W czasem pomaga umiejętność sprintu (wszystkie klasy) oraz speedery (czyli po prostu "mounty"). Podczas przemierzanie planet natykamy się też na serie questów "heroic" (najczęściej po kilka na planetę), przeznaczonych dla 2 lub 4 graczy.
Wspomniane minigry w kosmosie to nic innego jak "daily" do nabijania doświadczenia i kredytów... w kwestii nagradzania wspomnę znowu o PvP, gdzie system moim zdaniem się nie sprawdza - na każdym z trzech udostępnionych Warzonów (a są one dobrze przemyślane i wykonane) liczy się gra zespołowa - niestety nadal większość ludzi to bohaterowie-soliści, który cały mecz "duelują"... a na koniec to oni dostają najwięcej medali i dodatkowo są "plusikowani" przez innych, bo znajdują się na szczycie listy - to się musi zmienić, bo aż zachęca do olania taktyk i irytuje ludzi chcących trochę ruszyć głową.
System craftingów (zwany tutaj "Crew Skills") jest trochę niezbalansowany pod kątem zarobków, jednak ogółem przemyślany jest dobrze (wybieramy po jednym skillu z "gatheringu", "craftingu" oraz misji - poszczególne typy mają wzajemne synergie - chociażby w sensie dostarczania materiałów). Dodatkowo cały czas wykonywania owych craftingów przerzucony został na pomocników (których otrzymujemy w miarę rozwoju fabuły i również możemy ich "customizować") - można więc zabrać do pomocy przy questowaniu jednago, a drugiemu kazać polecieć na misję w celu zebrania minerałów (a następnie stworzenia z nich przedmiotu).
Naprawdę polecam! Kupa zabawy na najwyższym poziomie.
P.S. W sprawie brakujących funkcji jak "macro" i "addony" - ludzi czujnie obserwując oficjalne forum już wiedzą, że Bioware właśnie nad tym pracuje i będzie to wprowadzone w grze :)
Prawda jest taka, że gry MMO tzw. Free 2 Play (oczywiście z Item Shop'ami) wysysają z ludzi "wkręconych" dużo większe pieniądze, niż gry ze stałą subskrypcją.
Przykładowo:
- WoW i ok. 70 zł za 2 miesiące - w tej cenie "All Included"
- Runes of Magic - Free 2 Play do czasu, aż nie zamierzasz czegoś osiągnąć... w skrócie: MASA ludzi wydających na grę takie pieniądze, że konkurowanie w tzw. End-Game bez wydawania kilku stówek miesięcznie może być niemożliwe... a przypominam, że płacimy w euro - podobnie jak sąsiedzi z zachodu - a wiadomo jak wypadają nasze zarobki (przeliczając na euro) na tle tamtych.
Dodatkowo stałe subskrypcje zapewniają producentom lepsze prognozy budżetowe, co pozwala na częstszy i dokładniejszy rozwój produkcji... i to znowu porównam WoW (który - jak każda gra - nie jest idealny, ale błędy są poprawiane, a support znośny) z Runes of Magic, w którym ludzie spędzają więcej czasu na forum marudząc na błędy, niż rzeczywiście ciesząc się z gry :)
I na koniec - stała opłata eliminuje większość dzieciaków (które wiadomo jak się w tego typu grach zachowują) - jak dla mnie to największy plus. W grach z subskrypcją ku**y nie lecą na lewo i na prawo co 10 sekund na czatach globalnych.
P.S. Dodam jeszcze, że żadna gra MMO nie powinna wydawać lokalnych wersji językowych - język angielski przyjął się jako międzynarodowy, ludzie grają razem i jak sama nazwa MULTIplayer wskazuje - powinni spełniać wymagania, czyli w tym przypadku znać język angielski przynajmniej w stopniu pozwalającym na swobodną komunikację. W skrócie - albo po angielsku albo GTFO grać w FPP, w których nie jest wymagana komunikacja, albo w gry "MMO" dla których już nadziei nie ma - np. Tibia.
P.P.S. Żebym nie został wyzwany jak "fun-boy" WoW'a... zaznaczam, że już od dłuższego czasu w niego nie gram... podobnie jak we wspomniany Runes of Magic.
Za to Star Wars - The Old Republic, na którego mam pre-order, wydaje się był łakomym kąskiem :)
@m0rGi:
Chocobo
Edit:
Oooops, nie dość, że nie zauważyłem, że odpowiedź już była, to jeszcze nie zwróciłem uwagi, że rozmowa była wczoraj... sorry.
Również czekam na betę - całością zainteresował mnie znajomy kilka tygodni temu. Wspólnie graliśmy Guild Wars, później w WoW oraz ostatnio przez kilka miesięcy w Runes of Magic.
Aktualnie SW to powód, dla którego kończymy z RoM - ów znajomy ma konto closed beta i z tego co mi przedstawił gra zapowiada się świetnie.
Przytoczono tutaj sporo porównań do inny gier, także pozwolę sobie skomentować:
World of Warcraft:
Niektórzy napisali, że SW to "taki WoW w innym klimacie" - jakby nie patrzeć, jest to ten same gatunek... WoW od dawna wyznaczał standardy i wzorowanie się na rozwiązaniach w nim zastosowanych może przenieść tylko korzyści. Nikt nie mówił, że SW będzie przełomowi i innowacyjny.
Guild Wars:
"Instancjonowane" obszary - tutaj z początku sam miałem wielkie obawy, jednak okazało się, że po pierwsze w SW jest to zrobione w znacznie mniejszym stopniu; po drugie mechanika gry w wielu aspektach sprzyja takiemu rozwiązaniu; po trzecie (tutaj w przypadku serwerów PvP) rozwiązuje to sporo problemów z Open-PvP.
EVE Online:
W to nie grałem, jednak jestem wystarczająco doinformowany, żeby poprzeć osoby mówiące "jak chcesz walkę w przestrzeni, graj w EVE".
Totalnie nie zależy mi na żadnych walkach w przestrzeni i bezmózgim zręcznościowym nawalaniu innych... tutaj nawiązanie do wszelkich wspomnianych wcześniej gier FPP - serio ludzie, idźcie sobie grać w CoD, BF czy co tam jeszcze teraz jest na topie i przestańcie porównywać swoje "skillowe ePeny" w tematach, które nie mają z tym nic wspólnego. Zaraz się okaże, że ktoś pod recenzją nowego Anno napisze, że "gra jest do dupy bo nie moge rozwalać budynków z wyrzutni tak jak w BF".
Na koniec chciałbym jeszcze odpowiedzieć:
@diseasex:
Proszę Cię, wróć to komentarzy pod Skyrim i tam trolluj dalej, zostaw SW w spokoju.
@kapciu:
Nawet nie wiedziałem, że nie ma lokalizacji, ale kiedy już mnie uświadomiłeś to powiem szczerze:
I bardzo dobrze, że jej nie ma!
Dlaczego? Bo mam dosyć patrzenia (w KAŻDYM mmo w jakie grałem) na Polaków nie potrafiących wydusić z siebie jednego zdania po angielsku, rzucających kur*** na lewo i prawo, traktujących wszystkie czaty jak swoje blokowiska i tworzących wyizolowane mini-społeczności bazujące na narodowości. Nijak ma się to do idei MMO i powinno być tępione na każdym kroku.
Niszowe MMO stawiają osobne serwer dla różnych krajów, te większe się z tym nie pier**** - bariera językowa powinna odstraszyć większą cześć osób, które i tak by nic dobrego do społeczności gry nie wniosły, resztę dzieciarni odstraszy (mam nadzieję) stały abonament.
@19maciuś64
To wyłącz CapsLock'a - loginy i hasła są na to równie wrażliwe, jak użytkownicy forów...
Wygląd zamki (cytuję):
"Jak na razie niezadowalająco wyglądają tylko efekty czarów/umiejętności i niektóre napisy podczas bitwy, ale to są kwestie kosmetyczne, o których jednak nie zapomnę wspomnieć do poprawki. Również ekrany miast są wciąż w formie zastępczej, więc na tej płaszczyźnie wiem w dalszym ciągu niewiele więcej od was.
Ogólnie jednak grafika prezentuje się pozytywnie zarówno ze strony technicznej jak i stylistycznej. Jest przyjemniejsza dla oka od tej w H5 oraz nadaje jej bardziej baśniowo-fantastyczny klimat, gdzie w 5 był czysto bajkowy."
Źródło: http://www.tawerna.biz
Dokładny link: wklejcie pierwsze zdanie z cytatu na Google - pierwszy link w wynikach.
Problemy ze ściąganiem:
Wcześniej pisałem o dodatku do Firefox'a, później mblade pisał o OrbidDownloade'rze i jego wtyczce do Chrome'a - spróbowałem... Jednak aplikacja okienkowa (Orbit) wygrywa - załapał linka po pierwszym kliknięciu w Chromie, ciągnie z pełną mocą łącza (3Mb/s), nie przerywa, ma dużo więcej opcji konfiguracyjnych... no i działa w tray'u bez przeglądarki.
Dla wszystkich, którzy mają problemy z pobraniem i wałkują ten temat:
Orbit + Chrome > Firefox + DownThemAll
Dzięki mblade.
@mblade:
Prawda, jednak z tego co wyczytałem nie jest to sam plugin, a aplikacja windowsowa oferująca wtyczkę do Chrome'a jako usługę - tak, czy inaczej dzięki - sprawdzę.
@szczepanabc i kilka innych osób, które pisały na temat wyglądu zamków:
W tej wersji beta nie ma jeszcze opracowanych finalnych wyglądów zamków i w zamian jest 'zapchaj-dziura' - to się zmieni w kolejnej wersji / patch'u i będzie interaktywne.
@Sedlow: Miło, że mogłem komuś pomóc.
Teraz niestety po odpaleniu launchera i wprowadzeniu loginu i hasła z UBI dostaję 'Invalid Input' - dam znać jak znajdę powód.
EDIT:
@pobieranie_tego_z_torrentów.
Jak najbardziej tak i jak najbardziej jest to legalne - UBI się nawet ucieszy z rehostowania i odciążenia ich serwerów.
Potwierdzam jednak, że na 'wersję z przecieków' bety nie da się nawet zalogować, a na 'starej' becie jest dużo różnic - ściągnąłem te wersje dla porównania struktury folderów i plików - każda inna.
Ok, odświeżyłem Firefoxa specjalnie, żeby to ściągnąć (normalnie korzystam z Chrome'a) i oto kilka informacji, które mogą pomóc:
1. Dodatek DownThemAll! do Firefox'a działa na podobnej zasadzie jak wspomniany FlashGet - tworzy kilka połączeń i dodatkowo pozwala wznawiać, co może niektórym pomóc - polecam zainstalować.
2. Po zalogowaniu i kliknięciu w Download należy wybrać DownThemAll w okienku z pytaniem gdzie zapisać plik - odpali się manager ściągania.
3. Zauważcie, że adres z które ściągacie to jeden z serwerów, na przykład:
static8.cdn.ubi.com/s/Beta/Might_and_Magic_Heroes_VI_Public_Closed_Beta.zip?s=XXX&h=YYY
W DownThemAll można dodawać mirror'y, czyli inne lokalizacje tego samego pliku - addon łączy się z kilkoma lokacjami i pobiera częściami, co zwiększa transfer (podział między serwerami).
Aby z tego skorzystać należy (już po rozpoczęciu pobierania):
a) Kliknąć prawym przyciskiem myszy na zadaniu pobierania, wybrać Informacje o Pobieraniu (pierwsze na liście) - stąd skopiować aktualny adres pobierania.
b) Kliknąć prawym przyciskiem myszy na zadaniu pobierania, wybrać Zaawansowane -> Zarządzaj Mirrorami i w nowo otwartym okienku dodać (przycisk +) kilka kolejnych mirror'ów - każdy z nich powinien mieć inny numer przy 'static' na początku adresu - na przykład, jeśli Twoj adres pobierania to static8.cdn... to dodaj kolejne adresy jako static1.cdn... , static2.cdn... itd. Końcówkę adresu (niektórzy nazwą to 'krzaczkami') również należy zostawić niezmienioną!
Mam nadzieję, że to pomoże - pod Chrome'm ledwo co leciał i przerywało - tutaj nie spada mi transfer poniżej 1.5 - 2 Mb/s. Pozdrawiam.
Chciałbym się wypowiedzieć w tym temacie, gdyż mam już kilka MMO za sobą i pewnie jeszcze kilka przed - nie chcę jednak cytować kolejnych osób, gdyż po przeczytaniu wcześniejszych wypowiedzi byłoby tego tyle, że zajęłoby 3/4 wypowiedzi.
Na początek zgadzam się z wypowiedzią, że wymiera już pokolenie dla którego grafika nie była najważniejsza w grze - w przypadku MMO wystarczy tutaj przytoczyć chociażby Ulitmę Online. Swoistym 'fenomenem' jest tutaj Tibia, która pomimo grafiki rodem z Amigi posiada rzeszę młodych fanów. Niestety o ile można tutaj powiedzieć o MMO, to MMORPG już na pewno nie - raczej plac zabaw, gdzie pokrzywdzeni przez system gimnazjów mogą wyładować swoje zło i odbić sobie kompleksy licząc na anonimowość - szkoda, bo tak się składa, że trafiłem na nią kiedyś przez przypadek, kiedy jeszcze nikt o tym nie słyszał, a na wczesnej wersji grało 100 osób i wydało mi się to bardzo sympatyczne... około 2 lata temu chciałem sobie tą grę odświeżyć i byłem zszokowany.
Generalnie widzę, że ta rozmowa poszła trochę w offtopic i niektórzy nie potrafią rozróżnić pojęć 'jakości' od 'ładności'.
Wydaje mi się, że w kwestii jakości każdy się zgodzi, że WoW, który powstał te 5 czy 6 lat temu pod względem technologicznym nadal pozostał taki sam - nie ma tutaj wątpliwości, że jest to inna kategoria niż nowe tytuły i to jest normalna kolej rzeczy - technologia idzie do przodu w zastraszającym tempie i takie są realia. Silnik graficzny nie został zmieniony, a dodawanie bardziej szczegółowych tekstur, czy obiektów zbudowanych z większej ilości wielokątów to nie ewolucja tylko kosmetyka.
To tyle jeśli chodzi o 'jakość', czyli w moim mniemaniu kwestie technologiczną. Patrząc natomiast od strony 'ładoności'...
Wydaje mi się, że jestem dobrym obiektem testowym, ponieważ grałem wcześniej i w gry które grafikę mają grafikę szczątkową i w te z lepszą grafiką, a ostatni rok - jeśli chodzi o MMO - spędziłem przy Runes of Magic (od teraz RoM) - na potwierdzenie, że w tej grze widziałem praktycznie wszystko, oto mój kanał na YouTube, a kilkoma filmikami w HD z end-game'owej instancji (taka przynajmniej była, kiedy zdecydowałem się na odejście z gry): http://www.youtube.com/user/BlackFromGuerilla
W WoW zacząłem grać niedawno, jakoś 2-3 dni przed pre-Cataclysmowym patchem, który zmienił wygląd większości obszarów. Maszynę mam dobrą więc moje wrażenia opisane są na podstawie maksymalnych detali w obu grach, rozdzielczość 1680x1050. RoM wyglądał moim zdaniem dobrze - niektóre modele były rzeczywiście ładne, całość graficznie wydawała mi się spójna i poukładana, animacje na poziomie, obszary ciekawe wyglądowo.
Kiedy odpaliłem pierwszy raz WoW od razu wzróciłem uwagę na niższy poziom technologiczny, jednak grafika urzekła mnie od pierwszych minut - od razu przypomniały mi się stare dobre Warcrafty (RTSy), szczególnie trójka. Wygląd popada w pewien charakterystyczny dla świata, lekko komiksowy styl, który Blizzard chciał po prostu uzyskać i doskonale im się to udało - jest to jeden z powodów, dla którego silnik nie został do tej pory zmieniony. Innym z powodów jest pamiętanie o ludziach ze słabszym sprzętem i chwała im za to, bo wszystkie krzyczące 'słaba grafa, bieda' lol-kids'y do świata gry i tak nic nie wnoszą w sensie RPG wiec poprawnym będzie stwierdzenie 'je*** ich' :)
Po pograniu tych kilku tygodni mogę jeszcze powiedzieć, że o ile wygląd poszczególnych elementów uzbrojenia, które tutaj zostały namiętnie porównywane, nie jest w WoW najlepszy, to proszę - drodzy koledzy porównywacze - porównać wygląd samych krain, instancji, terenu itp. w ruchu, np. z lotu ptaka. Spójrzcie na całość, a nie na wycinki, bo w taki sposób kmiotek spod płotu może zrobić zdjęcie plastikowego spoilera w swojej super sportowej Calibrze, wrzucić na Facebook'a i chwalić się, że ma Subaru WRC.
Za to pewnie będę wykrzyczany jako Blizz-fan, czy jak to tam nazywacie (psy Blizzarda, dobrze widziałem? n/c), ale nie sposób tego tutaj nie powiedzieć - Blizzard to wyrobiona marka, grafika w Diablo 1 to majstersztyk - jest piękna, klimatyczna i powalająca w całokształcie - długo nie mogłem przestawić się na 'dwójkę', która wydawała mi się jakaś wypukła i pikselowata. Popatrzcie na filmiki z trójki, która jest w produkcji - grafika powala? Nie, ja bym powiedział, że świeci miejscami Warcraftem, tylko w mroczniejszej wersji. Popatrzcie jednak na otoczenie, animacje i samą grę w akcji - na trailerze HD, w który na końcu, po pokonaniu bossa wszczędzie na około z ziemi wyrasta las kościaków i filmik się kończy... aż się włosy jeżą.
To samo jest z grafiką w WoW - piękna całościowo, do tego rozmach i staranne wykonanie w najdrobniejszych szczegółach - wspomniany przeze mnie RoM pod jest pod tym względem już od dawno rozłożony na łopatki i kwiczy resztkami sił... a jeszcze tak niewiele w WoW zwiedziłem...
DX11? A proszę bardzo, nikomu to nie przeszkadza, a niektórych może bawić - nie ma to zrobić z gry kolejnego nastawionego na grafikę Elder Scrolla, tylko uprzyjemnośc ogólny efekt wizualny - to tylko kosmetyka ludzie, nijak to się ma do oceniania grafiki w grze, a już w ogóle od strony technologicznej.
Wytykanie w tym temacie problemów z połączeniami w ripoście na grafikę? Trochę nie na miejscu i niepoważne... oczywiście wiem, że to się ze sobą nieodłącznie wiąże i wiem w jaki sposób, ale proszę Was... nie chcę wymyślać kolejnej historyjki o Calibrze, bo aż ręce opadają. Od czasu jak gram w WoW nie miałem żadnych problemów z serwerami (miałem z ISP, ale to inna bajka), w RoM non stop coś - szczególnie w PvP i przy zmianach obszaru, i co? Mam tego używać jako argumentu wspierającego to, że mi się bardziej podoba grafika w WoW? Bullshit - wspomniałbym o tym również, gdyby była odwrotna sytuacjia, ale podobnie jak teraz nie jest to żaden argument w tym temacie.
Czym większy fonomen, tym więcej przeciwników, komformistów itp. - kiedy grałem w RoM, non stop słyszałem w grze, że jest lepsza od WoW, a na forach czytałem, że to tylko marny klon WoW - i jak jest na prawdę? RoM może być wzorowany pod wieloma względami na WoW, ale to dwie zupełnie inne gry, poszły w innych kierunkach rozwoju dawno temu i strasznie się z tego cieszę, bo poznaje w WoW nowe rzeczy, a nie praktykuje stare - jak niektórzy twierdzą - odgrzewane w RoM. Jedyne co muszę przyznać - i tutaj sorry za offtopic - argumentacja na korzyść RoM, że jest darmowy to... hmmm... śmiech na sali.
Aktualnie w WoW zapłaciłem jednorazowo 3 dyszki za podstawkę, 3 dyszki za pierwszy dodatek, 7 dyszek za drugi (razem około 130 zł), a niedługo dokupię jeszczę Cataclysm i wyjdzie około 230 zł całość. Do tego 40 dni za darmo na początek i później ok. 30-35 zł za miesiąc. Wychodzi około 560 - 600 zł za pierwszy rok, około 300 zł za każdy kolejny.
Co było w RoM? Jak ktoś ma pieniądze i zależy mu na szybkim 'byciu bogatym' to będzie wydawać po minimum 150-200 zł miesięcznie na mikropłatności... darmowa gra. Oczywiście nie jest to wymagane, tak sobie tylko przy okazji powiedziałem, kto by tam chciał być najlepszym :)
Podsumowując... w sumie nie ma czego podsumowywać, konflikt będzie wiecznie, niczego nikomu do głowy tym słowami nie wbiję. Ważne, że Ci co doświadczają czaru dobrego MMORPG i potrafią go docenić dobrze się bawią - tak jak ja przy pisaniu tego 'artykuło - komentarza' :P
Pozdrawiam.

Informacja dla wszystkich osób, które - podobnie jak ja - chcą lub chciały kupić Two Worlds 2:
Czytałem wszystkie wywiady i newsy na temat gry oraz 'przewałkowałem' ten temat w całości (oficjalne forum wydawcy): http://board.zuxxez.com/showthread.php?t=35760
... i oto co się dowiedziałem:
** 1 **
Producent zapewniał, że najszybszym beta-testerom przejście głównej linii fabularnej zajęło około 24 - 27 godzin, natomiast po dwóch miesiącach grania nie byli w stanie poznać całej gry (tj. zrobić wszystkich zadań pobocznych, zwiedzić całego dostępnego świata). Niestety ludzi piszą co innego - w rzeczywistości gra jest dużo, dużo krótsza - wiele osób po ukończeniu jej (do tego stopnia, że gra się nudzi, bo nie ma już co w niej robić) stwierdziło, że 'lepiej pożyczyć ją na weekend, bo ten czas w zupełności starczy'.
** 2 **
Rzeczy, która wywołuje najwięcej krzyku i płaczu wśród 'szczęśliwych' posiadaczy gry - prawdziwy dostępny rozmiar świata. Sprawa wygląda tak (nie będzie spoilerów):
- Oto link do pełnej mapy: http://twoworldsvault.ign.com/static.php?page=tw2map
- Na początku zaczynami na małej wysepce, którą można potraktować jako swoisty tutorial.
- Druga wyspa jest już dużo większa, mamy też trzecią, mniejszą wyspę.
- Spoglądając na mapę widzimy w końcu ulokowaną na północ wielką wyspę - dużo większą od wszystkich poprzednich razem wziętych - kontynent można powiedzieć.
- Patrząc na jej ogrom domyślamy się, że przed nami wieeeele godzin grania... a tu ***j bo wyspa jest dostępna tylko dla trybu multiplayer (patrz załączony obrazek).
Zaskoczeni? No chyba każdy by był dowiadując się - po wydaniu na grę pieniędzy - że linia fabularna kończy się przed zwiedzeniem mniej niż 50% 'świata'... ba, reszty nie można nawet zwiedzić.
Co jeszcze śmieszniejsze - w trybie multiplayer (a powiedzmy sobie szczerze, nie o niego w takich grach chodzi - jakbym chciał multiplayer, to grałbym w MMO) również wspomniany 'kontynent' nie jest otwarty i dostępny do eksploracji - jest to raczej tworzenie drużyn i zwiedzanie na zasadzie 'instancji' serii podziemi. Dodatkowo jakiś co-op i tryb 'Village', o którym już odpuściłem sobie czytanie.
** 3 ** (tutaj będzie 'na plus')
Rzeczywiście jeśli chodzi o wykonanie i aspekty techniczne, to podobno nie ma się do czego przyczepić - gra świetnie wygląda, świetnie chodzi, a informacje o bugach nie pojawiają się w ponadprzeciętnej - jak na produkcję na taką skalę - liczbie. Jedynie reklamowany dynamiczny system zmiany pogody polega na tym, że w pierwszej lokacji pada piękny deszcz, którego nie uświadczysz już - drogi graczu - do końca gry. :)
** Podsumowując: **
Ludzie liczą, że główna wyspa zostanie otwarta dla trybu Single Player w patch'u lub DLC (zawsze coś) - ja w każdym razie odpuszczę sobie zakup - jedynka bardzo mi się podobała i nie chcę załapać odrazy do całej serii przez zakup - jeśli wierzyć ponad 800 wypowiedziom - niedokończonej dwójki.
Szkoda panie i panowie.... :/