Asmodeusz, w jaką grę grałeś i jaka to była sytuacja? Jaka zasada odebrała ci 1 miejsce na turnieju?
Stereotypy... Owszem są cwaniaczki, nawet wśród "władz", ale przez te wszystkie lata jakie spędziłem śledząc fora sędziowskie, to jakoś nie było mega afer odnośnie zasad. Niemniej jednak bycie kimś u "władzy" wiążę się z pokusami i tylko nieliczni potrafią być uczciwi w 100%.
Na szczęście są grupy sędziowskie a nikt nie lubi kombinatorów i naciągaczy zasad, a dzięki temu gra jest łatwa, lekka i przyjemna.
Jest to zmieniona nazwa + dodane nowe zasady + wprowadzenie ułatwień i innych pomniejszych zmian. Trzeba przeczytać podręcznik do Hobbita, aby zapoznać się ze zmianami, nawet jeśli grało się w LOTRa.
Kwestia finansowa to jest argument, ale np. w przypadku gry "Hobbit" wystarczy zakupić 2 podstawowe boxy piechoty, oddział dowodzenia, bohatera i można już grać. W przypadku gier takich jak Warhammer40k jest już inaczej - trzeba wydać i to sporo, nie są to jednak pieniądze "stracone na plastikowe ludki", bo chwile z nimi, na jakimś prężnym turnieju są bezcenne.
Pamiętam sytuację z gimnazjum: nauczyciel geografii prosi do tablicy dziewczynę, ma ona wskazać na mapie świata Australię. Nie wie gdzie jest, nauczyciel mówi, że kontynenty są podpisane jak się bliżej przyjrzy to zobaczy, a ona na to "jak będę żoną i będę stać w kuchni przy garach to przecież nie będę się zastanawiała jak DOJŚĆ do Australii". Pointa edukacji niektórych ludzi, nie krytykuje takiej postawy, jest "dziwna", ale ma to sens.
myrmekochoria, zmień słowo "formułująca" na "formująca", wtedy znaczenie będzie okej. Mimo iż gdzieś jest kropka zamiast przecinka nie dyskredytuje tego tekstu. Nie zwracałem uwagi na to intro w takim znaczeniu i nie doszukiwałem się w nim tego co tu przeczytałem, a są to słuszne uwagi. Pożytecznie było przeczytać.
W streszczeniu do artykułu wyraziłem swoją opinię, że nie uważam, żeby grom było potrzebne nadawaniem im statusu dzieła sztuki. Jako argumenty co do grafiki np. można wrzucić battlefielda 3 a do gry-treści np. heavy raina, ale jak dla mnie co po? Gra-rozrywka wystarczy jak dla mnie. A co do "podsumowując" - w każdym akapicie jest, aby budowa była symilarna - każdy akapit tak samo podsumowany.
http://www.czasopismofilozoficzne.us.edu.pl/pliki/nr_3/czasfilo3_wojcik.pdf Proszę bardzo, tam jest o wiele bardziej rozbudowana treść.
Kwestia gustu, to poważny temat i warto go opisać poważnym językiem. Może akurat się komuś przyda, bo artykuł o którym piszę jest naprawdę świetny, ale właśnie to on jest dopiero "niejadalny", bo napisany językiem filozoficznym, i czuję, że jakby ktoś zobaczył oryginał to by od razu kliknął na "X" : P
Co miało by być nietrafione lub błędne? O spekulacji, domyśle lub prognozie nie można tego powiedzieć.
W grach komputerowych nasza znajomość jest nastawiona na kooperację i skupienie się na jednym celu, w niczym nie ustępują klasycznym grom, chociaż stereotyp, że świat wirtualny jest gorszy, dalej wisi w powietrzu, ale już powoli się rozpływa.
Ja uważam, że wszystko pójdzie w kierunku wideorozmów. Wynika to z obserwacji "kultury obnażania" - chcemy się pokazywać, rozmawiamy przez skype, mamy kamery, robimy filmiki, mamy kanały na YT. Ktoś powiedział, że osoba, która nie nagrała filmiku i nie udostępniła go w internecie, nie jest pełnoprawnym członkiem Kultury Web 2.0 - czyli tego w czym żyjemy. Wychodzi na to, że ja nie jestem... Me gusta : D
Carcassonne, Dominion, DreadFleet, Horror w Arkham, Talisman, Munchkin, Osadnicy z Catanu, Warhammer Invasion, Call of Cthulhu, Neuroshima Hex, BattleStar Galactica, można by tak wymieniać jeszcze długo. To są topowe gry jednego z wydawnictw, warto sobie popatrzeć, jak teraz wyglądają gry klasyczne.
Czekam na Thiefa 4 z niecierpliwością od lat, mam nadzieję, że będzie nawiązywał do swoich klasycznych poprzedników. Gdy usłyszałem o Dishonored to miałem nadzieję, że dostanę coś w stylu Thiefa, niestety zawiodłem się na tym tytule...
Zapewne wszystko zależy od kręgów w jakich się obracamy. Niemniej jednak, aby uzyskać wynik, trzeba zbadać , tego kto może udzielić odpowiedzi w temacie. Dla mnie jeszcze kilka lat temu było zaskoczeniem jak dużo osób gra w gry klasyczne i że one też są świetne, bo byłem zaangażowany w gry komputerowe.
Ankietowani to grupa kilkudziesięciu moich znajomych w wieku 14-28 lat, czyli klasycznych użytkowników gier.
Lata 80' i 90' to coś pięknego, mimo iż teksty zazwyczaj są proste, to słucha się tego świetnie. Muzyka jest taka pozytywna i nakręca optymistycznie, są też utwory "z jajem". "Nie uciekajcie, dajcie się uwieść tamtym czasom, w których "girls just wanna have fun", a "people are people". " - this is it, takie zdania to jest to co lubię, bo tylko znajomość gatunku pozwala na rozszyfrowanie zawartych w nich treści. :D
Podaje przykład kultu, pierwszy z brzegu ; ). Nie przepadam za kościołem - ma zły PR : D.
SpecShadow +1
Specjaliści od psychologi i reklamy, tak kreują otoczenie takich miejsc, aby właśnie stały się "świątynią". Ludzie zamiast iść w niedziele do kościoła, idą do swojej "świątyni 21 wieku". Zakupy stały się rytuałem, który odbywa się w owej "świątyni". Co zatem jest tu Bogiem? KONSUMPCJONIZM