A jak oceniasz Deadfire w porównaniu do DOS? Bo widzę, że znajdujesz czas na obie. Wersje PL są ok?
Ktoś powie jak można delikwentów o poziomie gimbusa dodawać do ignorowanych? Jest taka możliwość?
Dlatego zawsze kupuję ich gry razem z dodatkami, kiedy są już na znośnym poziomie. Obsidian od lat nie potrafi się dorobić dobrych programistów i zawsze po wydaniu zaczyna się hotfixowa sraczka ;-) Pewnie do tego czasu zrobią też coś z balansem.
To może powiesz ile godzin zajęło ci przejście? To mnie jeszcze interesuje, bo twoja lista już nie bardzo
Chyba na razie zachwyty recenzentów swoje, a gracze swoje ; -) Na Steam Charts widać, że o wiele więcej osób łupie w DOS niż w Deadfire, a przecież Divinity wyszło we wrześniu ubiegłego roku. Ale mam już wyjaśnienie – niektórzy odbiorcy mają zły smak!
Ale wracając do wątku głównego: patrząc po steamie, to dupy nie urywa. DOS nie przebije, a wyniku poprzedniczki też raczej nie.
Jak widzę niektórych na forum, którzy grają chyba w każdą możliwą grę, to opcje pozostają dwie: albo mamy samych milionerów, albo piratów. Tak że tego… ; -) Nie wiem jak światowe, ale polskie wyniki przez to są od zawsze słabe.
Buahaha...
O ile to nie fake, many RPG na miarę Baldura pełną gębą. Gdyby tak jeszcze przeczytał to Piotr Frączewski ;-)
Z dialogami może być tylko gorzej. Najmniej dopracowany content zawsze jest na końcu - np Twin Elms z jedynkim, uuugh...
Czekam aż gra będzie warta swojej ceny, czyli w granicach 60 zł ; -)
Naprawdę nie rozumiem zachwytu nad grafiką. POE2, poza zdecydowanie lepszymi efektami świetlnymi niż w poprzedniej części, naprawdę trudno nazwać ładną.
Samotny Wilki w Divinity, ale traci się trochę na fabule, bo companionsi czasem uruchamiają niektóre questy.
@Darkelf - rzeczywiście, questów na mapie nie widziałem podpisanych. Mnie osobiście bardziej odpowiada Divinity, ale nikogo nawracać nie będę ;-) Może tylko dodam, że w poprzednich grach obsidiana też czegoś takiego nie było, a grać się dało.
Chyba większość z tych rzeczy jest również w Divinity ;-)
Poza tym oba studia wzajemnie się sobą inspirują i szanują, więc bez przesady.
Z doświadczenia gra w miarę dobrze działa, gdy pojawiają się dodatki. Swoją drogą ciekawe, czy będą wymagały ponownego przejścia gry, czy raczej będą stanowiły kontynuację (preferuję taką opcję).
@boy3: Josh Sawyer dopiero co na twitterze obiecał, że wkrótce naprawią jakiegoś wkurzającego buga, więc dziękuję, na razie postoję : ) Klasyka.
@VinniV – Napisałem, że developerzy wiedzą, że większość ocenia grę po kilku godzinach rozgrywki. Piłeś? Nie komentuj! ; -) Początek zawsze jest najlepiej dopracowany. Co do Gamespota, to podobno spędzili 50 godzin, tak że tego...
Dlatego, że developerzy wiedzę, że większość ogłosi grę mega hitem przegrawszy zaledwie kilka godzin. Może się okazać, że im głębiej, tym mniej przyjemnie ;P
A ile rozgrywki masz za sobą? Mnie najbardziej interesuje, czy będzie tutaj jak w pozostałych grach Obsidiana, gdzie po wciągającym początku przechodziło się do przysłowiowego zabijania szczurów w piwnicy – że chociażby wspomnę cały środek po zdobyciu pierwszej Wieży w Tyrrany czy nudne jak flaki z olejem miasta po zdobyciu Caed Nua.
Że zacytuję Łonę:
Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą
Przyjacielu ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
Poczekaj, za chwilę dowiesz się, że nie masz racji ; -) Na forum aktywnie działają ambasadorowie POE, którzy przekonają każdego, że czarne jest białe, a białe jest czarne.
Poraża mnie też jak wysoko grę ocenia gryonline. Reklama dźwignią handlu! : )
Dzięki za wszystkie odpowiedzi : )
Jeśli gra okaże się tak dobra, to naprawdę się ucieszę. Mimo wszystko wolę poczekać, bo zazwyczaj lepiej na tym wychodzę, ale rozumiem też wszystkich, którzy od razu chcą się zanurzyć w świat gry. Osobiście wolę klimaty DOS, chociaż muszę powiedzieć, że w POE bardzo ujął mnie klimat górskich wiosek z White March i jeśli tu będzie podobnie, to będzie naprawdę przyjemnie. Miłego grania.
Nie wiem jak poziom trudności – ja gram dla historii i nie zagłębiam się zbytnio w mechanikę, więc się nie wypowiem.
Wiem tyle, że przed zakupem warto nieco odczekać (dla bezpieczeństwa rok), bo ich gry są wręcz legendarnie zaburaczone do tego stopnia, że psuje to zabawę.
W POE był na przykład problem ze znikającymi przedmiotami, który wynikał z tego, że spieprzyli zapisywanie gry i chociaż błąd był krytyczny, a ludzie się denerwowali, nie potrafili tego usunąć.
Poza tym cała masa bugów związana z blokowaniem się questów, uniemożliwiająca przejście gry, a to przecież ich flagowiec.
Później było nie lepiej, a apogeum to nieszczęsny dodatek do Tyranii (Bękarcia Rana), którego niedopracowanie w dniu premiery wołało o pomstę do nieba. Dlaczego? Bo firma skupiona była na innym projekcie i wydała gniota.
Według tej rzekomo stronniczej recenzji tutaj jest podobnie ]:->
Radzę poczekać. Gra może być całkiem ok, ale nie wierzę w cuda : )
Pisałem w innym miejscu, ale napiszę jeszcze tutaj:
Wszystkim gorącym głowom polecam recenzję z pcworld, którą uważam za rzetelną, bo zgadza się z moim doświadczeniami z poprzednimi grami Obsidiana.
www.pcworld.com/article/3270945/gaming/pillars-of-eternity-ii-deadfire-review.html
W skrócie gra ma bardzo interesujący początek, po czym robi się miałka i tak jest do końca.
Recenzent również zwraca uwagę na liczne bugi, a doświadczenie podpowiada, że szybko ich nie naprawią, bo chociaż mają dobrych writerów, to programować już nie potrafią.
Nie zapomnijcie często wciskać F5. Miłej zabawy : )
Wszystkim gorącym głowom polecam recenzję z pcworld, którą uważam za rzetelną, bo zgadza się z moim doświadczeniami z poprzednimi grami Obsidiana.
www.pcworld.com/article/3270945/gaming/pillars-of-eternity-ii-deadfire-review.html
W skrócie gra ma bardzo interesujący początek, po czym robi się miałka i tak jest do końca.
Recenzent również zwraca uwagę na liczne bugi, a doświadczenie podpowiada, że szybko ich nie naprawią, bo chociaż mają dobrych writerów, to programować już nie potrafią.
Nie zapomnijcie często wciskać F5. Miłej zabawy : )
Fabuła rozgałęzia się po pierwszym akcie.
Wszystko rozgrywa się na tych samych mapach, ale w różny sposób dochodzimy do pewnych rozwiązań.
Pojawiają się też czasem różni NPC, ale to poboczne postaci.
Na pewno nie jest tak, że grając inną "frakcją" gramy w zupełnie inną grę, ale też przechodzenie gry po raz kolejny nie jest takie nudne jak zazwyczaj.