grałem na padzie we wszystkie gry od Valve bez problemu. Wszystkie csy, half life'y nawet deathmatch, wszystkie portale, left for deady, team fortress(genialnie się gra na gyro nawet snajperem). No i w inne gry na source również, Stanley, fistful of frags I insurgency.
Założyłem konto tylko by napisać komentarz bo w życiu nie przeczytałem głupszego artykułu. Steam deck jest nieporównywalnie lepsza konsola bo pomimo słabszych podzespołów on stoi na starcie wyżej przez samo wsparcie, nie licząc pojedynczych gier działających na easyanticheat albo innych dziwnych antycheatach, da radę odpalić wszystko, od emulatorów po gry z innych launcherow, steam deck ma jedną dużą przewagę nad wszystkimi PCtami jeżeli chodzi o wybór gier, jest w stanie odpalać stare gry dzięki protonom, gry które nie działały na moim PC'cie przez brak wstecznej kompatybilności, która jest winą windowsa, działają mi bez zarzutów na steam decku, dodając fakt że fsr3.0 będzie niedługo dostępny do większości nowych gier to nie trzeba się bać o fpsy. Jeżeli artykuł jest kierowany do rodziców to warto dodać na starcie link do lepszych power banków by dzieciak był w stanie pograć na tym ROGAlly chociażby durne 2 godziny, bo przy cyberpunku ta konsola wysiada po 45 minutach. Warto też wspomnieć o tanim plastiku, samoistnym niszczeniu kart micro SD, mniej konsolowym doświadczeniu, bo mimo wszystko biblioteka steam to I tak praktycznie wszystko co potrzeba. Steam deck jest bardziej przyjazny dla casuali niz rog Ally, bo na steam decku tylko logujesz się na konto i pobierasz, nie babrasz się w kompatybilność, najwyżej zmieniasz wersję Protona. I każda z zalet wymieniona w artykule to największa wada tego handhelda. Większa moc i windows = tragiczna bateria, windows = jest z obiektywnej strony bardziej zaawansowany niż włącz i graj, więcej pamięci przy ROG.. co z tego jak nie można nawet bezpiecznie włożyć do niego karty micro SD i 500GB do którego nie dołożysz więcej pamięci jest mniej warty niż 256GB do którego można dokupić 1TB w microSD za małe pieniądze. Nie zdziwilbym się jeżeli ten artykuł jest sponsorowany.