Wszystko fajnie, tylko w opisie jest byk. Akcja gry się toczy w 1964..
Ja tam już przestałem wierzyć w tą serię. Ona opiera się nadal na tych samych nudnych schematach, kretyńskich misjach "śledź i zabij" itp. Ponadto sam wybór okresu jest dla mnie bardzo kontrowersyjny. I już w trailerze widać, że nasz protagonista będzie po stronie rewolucji, co sprawia że jednak jestem na nie. I samo to, że dopiero w którejś tam z kolei odsłonie pomyślano o tak podstawowej rzeczy jak ukrywanie się za odsłonami i kucanie, sprawia że na jakieś 90 procent tej gry nie kupię.
Gra, która najbardziej mnie ciekawi w kwietniu? Pomimo mojej osobistej sympatii do wszelkich indyków, które są na liście, najbardziej ciekawi mnie nowe Dead Island z uroczym podtytułem Riptide. A ciekawi mnie ono dlatego, iż zastanawiam się, co jeszcze ciekawego można wymyślić w temacie łupania żywych trupów. Zombie ze skrzydłami ? Zombie ze skrzydłami i piłami mechanicznymi zamiast rąk ? Bicie żywych trupów znakiem drogowym? Jak widać pomysłów jest jeszcze sporo, aczkolwiek obawiam się, że Techland pójdzie w bicie kasy pod znakiem "wydajmy map pack jako osobną grę." I nawet mnie osobiście by to nie przeszkadzało, jeżeli rozgrywka będzie trochę usprawniona, mniej monotonna i lepsza fabularnie względem Dead Island 1. I tego nam wszystkim życzę.
Artykuł cholernie niespójny i trochę kłamliwy. Porównywanie amerykańskich konserwatystów z nazistami to taka sama erystyka jak porównywanie Call of Duty z Deus exem, oba mają widok z pierwszej osoby, to oba są prostymi shooterami. Niestety w tym tekście widać poglądy autora i jego podstawowe braki w wiedzy, o czym świadczy chociażby fakt, że porównuje on ideologię zwaną narodowym socjalizmem, w skrócie nazizmem, z zażartymi przeciwnikami socjalizmu. Pomyłek jest niestety o wiele więcej, chociażby porównywanie rasizmu w obu tych ideologiach i spore wygładzenie samej ideologii socjalistycznej. Ale do tego już mnie zdążyły przyzwyczaić wszelakie polskie media. Nie sądziłem jednak, że te związane z grami również muszą zakłamywać rzeczywistość.
Aż się zarejestrowałem, bo mnie krew zalewa, jak widzę co niektórzy tutaj wypisują i jak powołują się na tfu trybunał europejski. Zacznijmy od podstawowej sprawy : prawo nie działa wstecz. Jeżeli kupując gry podpisałeś umowę na to , że zakupiłeś produkty cyfrowe, to masz produkty cyfrowe, nie wolno im przekwalifikować twojego towaru. Tak samo, jak np. sieci komórkowe nie mogą Ci kazać dopłacić wprowadzonej przykładowo w sierpniu podwyżki, za rachunek który zapłaciłeś w maju. Zakazanie procesu zbiorowego, jest już w ogóle kompletnym absurdem. Równie dobrze ja mogę zastrzelić rodzica jednego z was i powiedzieć, że zastrzegłem sobie, że nie mogę być na tą okoliczność procesowany. Co do tfu trybunału, nawet jeżeli myliard z nas złożyło by ten pozew, trybunał działa z taką prędkością, że możemy zapomnieć o wyroku w tym stuleciu. Najlepszym wyjściem IMO jest zbiorowy bojkot na produkty Valve, oraz te związane ze Steam. I uważam, że w tym wypadku piractwo jest może nie moralnie poprawne, ale w jakiś sposób uzasadnione.