Patrzę na to i tak sobie myślę, że bardziej wiarygodne były sceny walk w Hot Shots z Charlie Sheenem, że o cgi nie wspomnę. Nie piszę o supermocach, ale o zachowaniu sowieckich żołnierzy. Aktorstwo pomijam, Charlie czy sir Atkinson to inna liga.
Pierwszy sezon mnie rozczarował, drugi odpuszczę.
Na szczęście jest Amazon prime, bo na HBO ostatnio posucha z serialami sf/fantasy.