Ten recenzent, według którego AI jest lepsze w Majesty II niż w Majesty I powinien przestać pisać recenzje. AI, które powinno stać na wysokim poziomie w takiej grze, tutaj jest po prostu dnem. W Majesty I bohaterowie mieli takie coś, że jak ich dom był atakowany, to bronili go. Tutaj podczas ataku bohaterowie sobie biegają po całej mapie i mają za nic ataki na ich dom. Druga rzecz skopana to nie zwracanie uwagi na nic, jeśli cel został wyznaczony. Przykładowo, idzie fala potworów i bohater. Ani potwory, ani bohater nie zwrócą na siebie uwagi, jeśli obydwie grupy mają wyznaczony jakiś cel. Żałosne. W grę się gra przyjemnie, zmiany wprowadzone oceniam na duży plus, a szczególnie umiejętności oraz zmiana wyglądu przy nabyciu nowej broni/zbroi jest bardzo dobrą zmianą. Ale to AI grzebie tę grę, dałbym mocne 8/10, a tak to 5/10 musi wystarczyć. Wspomnę jeszcze o tym, że kupiłem całą kolekcję Majesty II, ale nie mam dostępu do DLC (ale gram w dodatki, więc nie wiem o co chodzi).....
Zapomniałem jeszcze o jednym, a mianowicie o braku ustawiania priorytetów naprawy i poboru podatków. Nosz kurdę, naprawdę to jest denerwujące, kiedy wieśniaki naprawiają swoje chaty lub młyny, a nikt nie naprawi wież, które są atakowane... Dno i kilometr mułu.
Na bardzo duży plus mogę zaliczyć grafikę, która co prawda nie powalała w 2011, ale trzyma formę. Jest to pierwsza gra z serii TES , w której grafika mnie nie odrzuca. Samo patrzenie na ohydne screeny z Morrowinda, czy z Obliviona, sprawia , że śmieję się z nieudolności grafików. Nie, to nie dlatego, że w tamtych czasach nie było ładnych gier, bo były. Po prostu te wszystkie postacie były takie nienaturalne, że aż szok. Rok po Oblivionie wyszedł AC1, czyli jednak wtedy dało się. W Skyrimie graficy bardzo się postarali. Nie stworzyli drugiego Crysisa, ale stylistyka i forma tej grafiki nie była taka kiczowata, jak we wcześniejszych edycjach.
Najgorsza w Skyrimie jest monotonność krypt i innych lokacji, takich jak np. legowiska Draugrów, bastiony Forswornów i forty magów. Po 90h gry już nawet nie patrzę, co leży na półkach, tylko biegnę przed siebię. Poza tym strasznie monotonni są wrogowie, np. wspomniani Draugrowie, Bandyci itd. Bardzo fajnie, że część krypt jest połączona z jakimś zadaniem, np. powstrzymaj nekromantę, ale to trochę za mało. Szczerze powiedziawszy, to rzygam tymi lokacjami. Na duży plus są lokacje z Dwemerami, bardzo dobrze wykonane, mimo to anihilacja kolejnych hord tych samych Falmerów jest nudna. Grając magiem destrukcji, mogę powiedzieć, że po osiągnięciu 100 pkt. w enchantingu, gra staje się za prosta. Możemy uzyskać praktycznie zerowy koszt czarów. Ponadto wszystkie czary destrukcji są powtarzalne. Bardzo dobrze się gra, ale to wrażenie monotoniczności zabija przyjemność z eksploracji. Nie spodobało mi się to, że po wykonaniu zadań z gildii magów, zostajemy arcymagiem. Jakiś przybłęda, co parę miesięcy temu przyszedł do gildii, teraz ma być arcymagiem? To mogło zostać lepiej rozwiązane. Smoki i walka z nimi też nie powala.... Nie jest to najlepsza gra, w którą grałem. Mogli zrezygnować z metody kopiuj wklej przy projektowaniu krypt i zrobić ich dwa razy mniej, ale żeby były ciekawsze.
Siema, chciałbym odradzić wam studiowanie logistyki. Po pierwsze, ten kierunek jest strasznie nudny i trzeba być naprawdę zainteresowanym tematem, aby przychodzić na wykłady. Logistyka to tak naprawdę zarządzanie, tak więc tematyka jest bezdennie nudna i głupia. Nie da się nauczyć zarządzania na studiach. Myślicie, że po skończeniu studiów, będziecie mogli czymś zarządzać? hah. W firmach potrzebni są praktycy, natomiast teoretycy, tacy jak absolwenci logistyki, czekają w PUPach. Perspektywy są bardzo słabe, za dużo absolwentów. Każda szkółka wyższa musi mieć logistykę w swojej ofercie. Jeśli chcecie papierek, to proszę bardzo. Jeśli coś innego, to logistyka nie jest dla was. Niczego was nie nauczy. Jestem na 3 roku na logistyce na politechnice i wiem, że jest to kierunek bez przyszłości. Nie strzelajcie sobie w stopę przy wyborze studiów, proszę was. Nie wiem, jak logistyka może być inżynierska, to jest najśmieszniejsze.