linxwho

linxwho ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

16.03.2016 16:01
👍
odpowiedz
linxwho
15

Nie pozostaje nic innego, jak tylko cierpliwie czekać!

02.11.2015 18:59
odpowiedz
linxwho
15

Krzysztof710314 -> Zrobię dokładnie tam samo jak Ty, a mimo to każdy z nas będzie bohaterem w swoim świecie postapokalipsy ;)

10.10.2015 14:43
odpowiedz
linxwho
15
10
PC

Nigdy nie pociągały mnie Battlefieldy i nad żadnym nie spędziłem ani minuty. Ostatni FPS, przy którym świetnie się bawiłem to Unreal Tournament sprzed 16 lat. Od brzdąca jestem natomiast fanem SW i dlatego Battlefront oczarował mnie absolutnie. Piękna grafika, świetny klimat i kapitalne udźwiękowienie. Mimo że gry traktuję jako odskocznię od pracy, zaś skillem mieszczę się w dolnej połowie tabeli, to świetnie się przy nim bawię. Zakupię na pewno.

09.04.2015 15:13
odpowiedz
linxwho
15
9.5
PC

Bardzo przyjemna gra, lecz czasochłonna - jak każda moba. Różnorodne mapy, ciekawe cele do wykonania (wcale nie takie same), ulubieni bohaterowie, w tym ze świata sanktuarium, i usunięcie tego, czego w mobach nie lubię, stanowi o mojej ocenie. Rozegrałem przeszło 650 pojedynków, jestem w połowie rankingu ligi bohaterów oraz ograłem wszystkich herosów. Podoba mi się pomysł rezygnacji z przedmiotów oraz to, że cała drużyna awansuje jednocześnie, zaś bez znaczenia pozostaje, kto zadał ostateczny cios przeciwnikowi. Niweluje to nienawiść między graczami i powoduje, że dość rzadko spotykam się z hejtem, w przeciwieństwie do przygody z LoLem (porzuciłem tę skądinąd świetną grę przez fatalne community). Zdecydowanym i największym plusem jest to, że wykonywanie zadań niejednokrotnie pozwalało słabszej drużynie wygrać pojedynek, pomimo tego iż w starciach drużynowych była bez szans. Za do duży plus. Fajnie, że na rynku moba zagościł kolejny potężny gracz, ponieważ rywalizacja o każdego gracza wychodzi nam tylko na dobre. Jedyne co mnie boli, to że blizzard skąpi i dozuje nam informacje i tak naprawdę nie wiemy, w jakim kierunku rozwija się gra, chociaż pewnie nie wszyscy się ze mną zgodzą (istnieją studia, które pozostają w kontakcie z graczami na bieżąco; informacje w stylu PAX and Blizzcon to dla mnie za mało) i za to minus. Na koniec dodam, że podoba mi się koncepcja krótkich, maksymalnie 30-minutowych pojedynków (wprawdzie zdarzają się dłuższe). Warto wypróbować, zwłaszcza że gra jest darmowa :) - PS. Mam do rozdania 4 klucze.

16.09.2014 23:58
odpowiedz
linxwho
15

... jest również uwzględnienie wcześniejszych relacji pomiędzy sprawcą i pokrzywdzonym. Dlatego też trudno byłoby uznać, że dochodzi do gróźb w sytuacji, gdy gracze, którzy poznali się dopiero w trakcie gry, nie utrzymują znajomości i nie mają możliwości dotarcia do siebie poza wirtualną rzeczywistością. Można jednak zastanawiać się nad groźbą wykonania ataku hakerskiego na komputer ofiary, co wydawałoby się dość wysublimowaną groźbą ;), albo nad namawianiem do targnięcia się przez ofiarę na własne życie, lecz to drugie przewiduje już zupełnie inny przepis kodeksu karnego.

16.09.2014 23:57
odpowiedz
linxwho
15

Z prawnego punktu widzenia bardzo ciężko byłoby postawić toksycznemu graczowi zarzut z art. 190 § 1 KK, na który powołano się na wstępie artykułu. Zawężając jego wykładnię do absolutnego minimum pragnę podkreślić, że penalizowane jest grożenie innej osobie wyłącznie popełnieniem przestępstwa. Wprawdzie bez znaczenia są takie okoliczności jak to, że sprawca ma rzeczywiście zamiar wykonać groźbę, jak i to, czy istnieje obiektywna możliwość jej realizacji, to jednak nie stanowi groźby zwykłe obrzucanie obelgami i wszechobecny trolling, ponieważ mowa tutaj o zapowiedzi popełnienia przestępstwa. Jeśli jednak uznamy, że do gróźb dochodzi (np. poprzez twierdzenie "zabiję cię"), to jest to i tak za mało, aby postawić trollowi zarzut. Nie wystarczy sam fakt, że groźba subiektywnie (w odczuciu pokrzywdzonego) wywołała obawę jej spełnienia. W tej sytuacji należy zweryfikować obiektywnie, czy zagrożony mógł w danych okolicznościach w ten sposób groźbę odebrać. Konieczne staje się więc posłużenie się wzorcem przeciętnego człowieka o właściwościach zbliżonych do pokrzywdzonego, o jego osobowości, statusie społecznym, natomiast przy ocenie zdolności wypowiedzianej groźby do wywołania obawy ważne jest również uwzględnienie wcześniejszych relacji pomiędzy sprawcą i pokrzywdzonym. Dlatego też trudno byłoby uznać, że dochodzi do gróźb w sytuacji, gdy gracze, którzy poznali się dopiero w trakcie gry, nie utrzymują znajomości i nie mają możliwości dotarcia do siebie poza wirtualną rzeczywistością. Można jednak zastanawiać się nad groźbą wykonania ataku hakerskiego na komputer ofiary, co wydawałoby się dość wysublimowaną groźbą, albo nad namawianiem do targnięcia się przez ofiarę na własne życie, lecz to drugie przewiduje już zupełnie inny przepis kodeksu karnego.

26.08.2014 11:00
odpowiedz
linxwho
15

Również dziękuję :)

09.06.2014 07:31
odpowiedz
linxwho
15

A ja liczę, że Ubi przedstawi nowego Raymana. Chodziły także pogłoski o powrocie do korzeni - Prince of Persia w dwóch wymiarach, tak to będzie to :)

15.04.2014 09:47
odpowiedz
linxwho
15

Zdecydowanie "Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę" :)

06.04.2014 19:01
😊
odpowiedz
linxwho
15

^ do Jareczek
Gra odbywa się przez internet, niezależnie od tego czy grasz solo czy wespół z innymi graczami. Postać znajduje się na serwerze i nie ma konieczności przenoszenia jej pomiędzy trybami. Za każdym razem należy się zalogować do gry i rozpoczynając rozgrywkę wybierasz czy ma to być gra prywatna, czy publiczna, w trybie kampanii, czy przygody. Twoja postać może brać udział zarówno w grach publicznych (z obcymi graczami), jak i prywatnych (zakładanych przez Ciebie lub Twoich kolegów), bez żadnych ograniczeń. Odmiennie było w D2, gdzie postacie z trybu single player zapisywane były na dysku gracza i nie mogły być używane w trybie multiplayer na battlenecie. D3 zostało w tym względzie zaprojektowane inaczej, a więc przy obecnym stanie gry Twoje pytanie nie znajduje uzasadnienia.

05.04.2014 20:45
😃
odpowiedz
linxwho
15

Podzielam stanowisko kolegi Alt3ir. Mam podobne odczucia, mimo że mój licznik godzin spędzonych w D3 jest kilkukrotnie wyższy, a w stosunku do całej serii zapewne oscyluje wokół kilku tysięcy. Wprawdzie rozwój postaci nie powala i daleko mu do tego, co zaoferowało Path of Exile, to jednak D3 przemawia do mnie, jak żadna inna tego typu gra. Być może spowodowane jest to faktem, że ścieram się z demonami Sanktuarium od 1998 r., kiedy to po raz pierwszy zetknąłem się z całą serią. Ot, taki mały sentyment do całego uniwersum, tak mechaniki, trybu współpracy, jak i fabuły.

03.04.2014 22:49
👍
odpowiedz
linxwho
15

A ja mam w głębokim poważaniu stanowiska innych wobec Diablo III. Na takie Diablo czekałem od samego początku i mógłbym zapłacić za nie nawet 10 razy. Dobra robota Blizz, szkoda tylko, że tak późno, aczkolwiek lepiej późno aniżeli wcale.

02.04.2014 15:31
😊
odpowiedz
linxwho
15

A dla mnie idealnymi samochodówkami były trzy pierwsze NFS'y. Bardzo dobrze wspominam Road & Track Presents: The Need for Speed. Wprawdzie nie można jej porównywać do współczesnych tytułów, ale zrobiła na mnie ogromne wrażenie, gdy po raz pierwszy w nią zagrałem będąc dzieciakiem wychowanym na Pegasusie. Z kolei w setkach należałoby liczyć godziny, jakie spędziłem przy NFS II. W końcu nic tak nie łączy kumpli ze szkolnej ławki jak wspólna gra w 6-7 osób na LAN-ie w szkole na zajęciach z "informatyki", a potem godziny spędzone w domu, aby szlifować umiejętności do następnego wyścigu. Zdobycie pierwszego miejsca w takim klasowym pojedynku, to był dopiero szacun ;) Konia z rzędem temu, kto bez szperania w wyszukiwarce odpowie, na czym polegał szwindel z "fzr2000" ;) Tak właśnie wygląda dla mnie idealna samochodówka - jako gra budząca wspomnienia, relaksująca, ale wprowadzająca pasjonującą rywalizację między graczami i co kluczowe - dająca niesamowitą frajdę i wrażenia. Wymienione przeze mnie gry nie szczyciły się wzorowym modelem jazdy i powalającą grafiką, lecz mimo to zapadały w pamięć. Być może dlatego, że nie było alternatywy, a branża gier komputerowych dopiero raczkowała. To jednak jest temat na zupełnie inną dyskusję. A Hot Pursuit? Owszem, ale ten z 98 roku.

05.02.2014 16:09
odpowiedz
linxwho
15

Warto dodać Szanowny Panie Łukaszu, że nie o dolarach tutaj mowa, a o funtach szterlingach. Stan konta twórców na obecną chwilę wynosi niewiele powyżej 636 tys. funtów, co w przy obecnym kursie daje ponad milion dolarów.

24.01.2014 15:53
odpowiedz
linxwho
15

Gra naprawdę dobra, jedna z lepszych platformówek, w jakie grałem. Tak, jak ktoś napisał, po Shanku obowiązkowa pozycja.

11.05.2012 08:12
😊
odpowiedz
linxwho
15

Xartor 'chyba jak na poziomie traktorów zostajesz. Od bodaj tier 7 kończą się mrzonki o "darmowym graniu".'

Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Gram od początku open beta testów w WoT na serwerze NA i bez problemu mogę grać 10 tierem bez posiadania konta premium. Owszem, trzeba wtedy mieć inne, słabsze maszyny do zarabiania kiredytów, ale w niczym to nie przeszkadza. Dlatego całkowicie chybiony jest zarzut, że od 7 tieru kończy się darmowa gra, zwłaszcza zważywszy, że grając nawet 9 tierem moża wyjść po bitwie in plus. Jeśli ktoś gra mądrze, zadaje dużo obrażeń i nie wjeżdża, niczym samobójca, samotnie w grupę wroga, to może utrzymać wysokie tiery grając całkowicie za darmo. Stąd, to co piszesz, jest całkowicie bezzasadne.

27.01.2012 11:56
odpowiedz
linxwho
15

Wkradł się mały błąd w zdaniu "Od startu wersji beta we wrześniu 2001 roku". Proszę poprawić datę. :)

27.12.2011 13:29
👍
odpowiedz
linxwho
15

SlyCooper,

Czy to, że coś Ci się nie podoba oznacza, że nie powinno istnieć? Akceptuj odmienność, której nie lubisz. Przecież nie musisz grać w gry niezależne. To, że nie lubię telewizji nie oznacza, że nie powinna ona powstać. Pożytecznym jest, co ludziom nie szkodzi a wyznacza nowe drogi i kanony.

15.10.2011 20:43
odpowiedz
linxwho
15

do kustosh: to chyba słaby ten giet

14.10.2011 11:26
👍
odpowiedz
linxwho
15

Do Legion 13
Nie zgodzę się. Posiadam radziecki heavy tank IS7 (poziom 10 - maksymalny) i spokojnie można pograć, byle nie za często. IS4 (poziom 9) zarabiałem bez większych problemów. Czasem nawet po +20k na bitwę. Oczywiście zdarzały się także straty.
Ogólnie rzecz biorąc preferuję gry z mikropłatnościami, gdyż nie ograniczają mi możliwości wypróbowania danej gry. Natomiast abonament eliminuje na wstępie sporą rzeszę graczy, która po prostu nie zamierza inwestować w dany produkt. Poza tym wargaming tak opracowało korzyści z mikropłatności, że gracze z kontami premium wcale nie mają łatwiej w bezpośredniej walce. Jedyna korzyść z wykupienia premium to większe zarobki i szybsze zdobywanie doświadczenia, co pozwala szybciej zakupić lepsze czołgi. A co z pociskami premium? Zwiększają tylko penetrację, a obrażenia pozostają niezmienne. A dobry gracz wie gdzie należy mierzyć, by przebić pancerz, dlatego z powodzeniem wykorzysta standardowe pociski w najlepszym dziale danego tieru. Jeśli World of Warplanes będzie bazowało na takich samych założenia, to nie pozostaje nic innego jak wróżyć im sukces :) No chyba, że konkurencja (World of Planes) również się postara.

26.02.2011 22:23
odpowiedz
linxwho
15

Zapewne tłumacz jest fanem filmu o identycznej nazwie :)
poza tym karmazyn to odcień czerwieni

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl