Nie chodzi o autora, tylko redakcje. Przecież te strony mają tę samą redakcję. Strona jest robiona przez tych samych ludzi co gry-online.
Redaktorem naczelnym przecież jest ta sama osoba - Maciej Pawlikowski.
Recenzje po angielsku napisał Dariusz Matusiak, który nie jest wymieniony jako pracownik tamtej strony w info o pracownikach, a na stronie gry-online jest wymieniony jak autor tekstów.
Obie recenzji pochodzą z Waszej redakcji i o tym, że jak was traktować poważnie, dotyczyło redakcji, a nie konkretnych osób.
Fakt jest taki, że obie strony są prowadzone przez te same osoby, a recenzent z tamtej strony widnieje tylko w info gry-online.
Naprawdę macie swoich czytelników za idiotów?
gamepressure nie jest osobną firmą, osobna redakcją czy jakimś osobnym działem w gry-online. Ten sam redaktor Ci sami pracownicy w większości.
Nie chodzi o autora, tylko redakcje. Przecież te strony mają tę samą redakcję. Strona jest robiona przez tych samych ludzi co gry-online.
Redaktorem naczelnym przecież jest ta sama osoba - Maciej Pawlikowski.
Recenzje po angielsku napisał Dariusz Matusiak, który nie jest wymieniony jako pracownik tamtej strony w info o pracownikach, a na stronie gry-online jest wymieniony jak autor tekstów.
Obie recenzji pochodzą z Waszej redakcji i o tym, że jak was traktować poważnie, dotyczyło redakcji, a nie konkretnych osób.
Fakt jest taki, że obie strony są prowadzone przez te same osoby, a recenzent z tamtej strony widnieje tylko w info gry-online.
Naprawdę macie swoich czytelników za idiotów?
gamepressure nie jest osobną firmą, osobna redakcją czy jakimś osobnym działem w gry-online. Ten sam redaktor Ci sami pracownicy w większości.